Podróże

Wspomnienia o Wrocławiu

Dni stają się coraz krótsze, z szaf wyciągamy płaszcze i szaliki, drzewa pokrywają się ciepłymi kolorami. Tak, to już jesień. Pora roku, która wywołuje u mnie z jednej strony pozytywne emocje, związane z przeobrażającą się przyrodą, kolorami i jakąś niezwykłą miękkością światła, która przychodzi wraz z wrześniem. Z drugiej strony to dla mnie czas, kiedy częściej popadam w zadumę, pojawia się więcej refleksji, czasu na wspomnienia. Ostatnio przeglądając zdjęcia, natknęłam się na plik z fotografiami z Wrocławia. Miasto dla mnie jeszcze nieodkryte, posiadające wiele tajemnic, w którym chcę kiedyś zamieszkać.

DSC05929

Byłam tam tylko raz, jednak przepadłam z kretesem. Po prostu miłość od pierwszego wejrzenia. Nie będę ani obiektywna, ani dokładana, wszystko już przykryła mgiełka idealistycznych wspomnień. Zachwyciło mnie tam wiele, od wszechobecnej zieleni, która wprost wylewała się z rabatek, parków i skwerów, przez sympatycznych ludzi, po architekturę, która mnie urzekła swoim stylem.

DSC05750

DSC05858

Spacerując uliczkami wzdłuż Rynku, czy przechadzając się zaułkami Ostrowa Tumskiego mimo turystycznego zgiełku miasto nie sprawiało wrażenia przytłaczającego. Wszędzie widziałam ludzi korzystających z pięknej pogody, nieśpiesznie rozmawiających na parkowych ławkach, grających w gry, aktywnie uprawiających sport. Ruch i aktywność nie była sztuczna czy wymuszona, z ludzi biła pozytywna energia, a wszędzie panował jakiś niezwykły spokój.

DSC05926

Zwiedzanie o poranku ma swoją zaletę – mniejsza ilość turystów, co pozwala na zrobienie lepszych zdjęć i wtopienie się w klimat miasta. (Jeśli chcesz zobaczyć coś więcej niż morze ludzkich głów i skierowane w każdą stronę smartfony i aparaty fotograficzne wstań koło 6-7.00).

DSC05947

Można usiąść na ławce z kubkiem kawy i obserwować przechodzących ludzi, którzy biegną gdzieś do codziennych spraw. Cenię w wyjazdach tą nieśpieszną chwilę obserwacji czyjegoś małego świata i chwilowe oderwanie się od własnych problemów.

Wrocław to mosty – Słodowy, Tumski, Piaskowy, czy Mosty Młyńskie. Jest ich w tym mieście około 117, więc jest gdzie chodzić, znajdziemy tam kłódki zakochanych, piękne widoki, możemy się po nich przejechać tramwajem, rowerem, czy przespacerować z ukochanym.

DSC05806

Kolorowe kamienice, Ratusz, kościoły – gotyckie i barokowe tego wszystkiego we Wrocławiu pod dostatkiem. Wspomnienia o Wrocławiu, to też pojawiające się w najmniej oczekiwanym momencie krasnoludki, których można szukać w całym mieści. Zarówno w centrum, jak i na obrzeżach miasta. Małe postacie z metalu wywołują uśmiech na twarzy i przypominają bajki z dzieciństwa.

Kwiecień, to doskonały miesiąc na zwiedzenie tego polskiego miasta- niewielu turystów, czyli również zwiedzanie bez kolejek i tłoku; kwitnące na każdym kroku rośliny; tańsze noclegi niż np. w trakcie długiego majowego weekendu; mniejsze tłumy w barach i restauracjach.

DSC05801

Ceny we Wrocławiu nie są jakieś przerażające, wybierając restaurację lub bar trzeba liczyć się z tym, że te wokół rynku, będą dwa – trzy razy droższe niż w tych kilka ulic dalej. Cena piwa to około 8-10 zł, kawa 7-8zł, jeśli dobrze poszukamy obiad możemy zjeść za niecałe 20zł i to bardzo smaczny. Wszystko zależy od tego ile chcemy wydać i jaki standard nas interesuje. Co do noclegów, będąc we Wrocławiu płaciłam wraz z A. za dobę 35zł od osoby (bardzo dobre warunki, minus – znaczne oddalenie od centrum, jednak połączenie tramwajowe znakomite – 15 min i w centrum).

DSC06004

DSC06060

Wspomnienia o Wrocławiu są bardzo żywe, w najbliższym czasie chcę znów odwiedzić to miasto, bardziej poczuć jego klimat, wniknąć w miejską tkankę i zobaczyć więcej niż tylko powierzchowne piękno przeznaczone dla turystów. Może i wtedy mnie urzeknie?

Z czym kojarzy Ci się Wrocław? Może masz miasto, które wywołuje w Tobie żywe wspomnienia?

Zapisz

Share this Story
  • Podróże

    Wspomnienia o Wrocławiu

    Dni stają się coraz krótsze, z szaf wyciągamy płaszcze i szaliki, drzewa pokrywają się ciepłymi kolorami. Tak, to już jesień. Pora ...
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Podróże

Zobacz również

Mikropodróże – jak być podróżnikiem we własnym mieście?

Mikropodróże, czyli co? Wpadłam ostatnio na to słowo ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook

Kawa do książki