Rozwój

Wakacyjne zwierzenia i nienawiść do urzędów

Piszę w biegu, te wakacyjne zwierzenia, miedzy kawą, pakowaniem walizki, a odbieraniem karty EKUZ. W zwariowanym tempie, robiąc 150 kilometrów, po to, aby biegać po Warszawie i zdążyć na wieczorny samolot do Warny. Tak, w końcu będą wakacje i to ...