Książki
nazywają mnie śmierć

Klester Cavalcanti Nazywają mnie śmierć – o nieuchwytnym mordercy

Brazylia, zabójca i jego 492 ofiary. To temat reportażu Klester’a Cavalcant’a Nazywają mnie śmierć, który skończyłam w jeden weekend. Prawdziwa historia rewolwerowca, który na zlecenie różnych osób pozbawiał życia swoich rodaków – mężczyzn, kobiety i dzieci.  Jak to się stało, że ten człowiek jest jeszcze na wolności? Co kryje się za tymi przerażającymi liczbami zbitych osób?

Nazywają mnie śmierć – reportaż jak kryminał

Czytając opis oraz zapowiedź na okładce książki spodziewałam się całkiem czegoś innego niż dostałam. Charakterystyki brutalnego zabójcy, który bez litości zabija, człowieka – psychopaty, osoby bez sumienia i bez duszy. A co dostałam?

Opowieść o chłopaku, który wychowany w amazońskiej dżungli poznał świat rewolwerowców z powodu namowy bliskiej osoby oraz tak naprawdę przypadku. Mając cały czas z tyłu głowy, że główny bohater – zabija na zlecenie, pojawia się coś jakby cień litości dla młodego chłopaka, który pozostawiony przed najważniejszym wyborem w życiu zdecydował się na drogę śmierci.

Autor pokazuje jak doszło do tego, że Julio Santana stał się płatnym zabójcą, kto był jego pierwszą ofiarą i dlaczego zabił prawie 500 osób. Opowiada o dorastaniu, przełomowych doświadczeniach z życia głównego bohatera oraz jego dziwną, nie do końca zrozumiałą logikę w przypadku odbierania innym życia.

Morderca czy osoba bez wyboru?

Nazywając mnie śmierć pokazuje, że życie w Brazylii w latach siedemdziesiątych oraz później nie należało do najłatwiejszych. A zabijanie na zlecenie było intratnym zajęciem, któremu nie mógł się oprzeć chłopiec z amazońskiej wioski. Czy Julio nie miał wyrzutów sumienia, kiedy dostał rozkaz utopienia kobiety? Czy zawahał się, kiedy dostał zlecenie zabicia dziecka? Albo czy, kiedy był świadkiem tortur  – powstrzymał oprawców?

Czytając Nazywają mnie śmierć odpowiesz sobie samodzielnie na te pytania. Droga Julio Santany wiedzie od niewinnego chłopca, który kochał polować, przez płatnego zbójcę, profesjonalnego i doświadczonego, po przykładnego męża i ojca.

Czytelnik może zadać sobie pytanie, jak bardzo środowisko, namowy bliskiej osoby oraz brak większego wyboru, popchnęły bohatera do wybrania określonego życia, a jak bardzo on sam odpowiada za swoje decyzje.

Reportaż prawie jak kryminał

Kiedy czytałam reportaż Klester’a Cavalcanti’ego Nazywają mnie śmierć w pewnych chwilach miałam wrażenie, że czytam kryminał, a nie reportaż. Że zamiast prawdziwych wydarzeń, mam krwawą i dramatyczną fikcyjną intrygę. Jednak wydarzenia prezentowane w książce zdarzyły się naprawdę.

nazywają mnie śmierć

Brutalne opisy tortur, drobiazgowa droga od pierwszego morderstwa do kolejnych, które odmieniły życie bohatera, są bardzo trudne dla wrażliwego czytelnika. Ja musiałam momentami odkładać książkę.

Plusem jest wartka narracja oraz mnogość dialogów, dzięki temu mamy wrażenie, jakbyśmy byli świadkami przerażających wydarzeń. Postać głównego bohatera jest niezwykle zagadkowa, a siedem lat zdobywania zaufania Julio Santany przez autora książki było ogromnym wyzwaniem. Mamy tu skomplikowane przeżycia bohatera, konkretne wydarzenia, dokładne opisy miejsc, ofiar oraz sposobów odbierania życia.

I taki sposób prowadzenia tej opowieści właśnie podobał mi się najmniej. Spodziewałam się reportażu, raczej typowego i konkretnego, co moim zdaniem było by w takiej sytuacji lepszym zabiegiem, a nie historii rodem z kryminału.  Tak poważny temat, jak odbieranie życia innym osobom na zlecenie moim zdaniem zasługiwał na bardziej poważną formę. Jednak mimo wszystko, dzięki mocnemu sfabularyzowaniu historii czyta się ją w ekspresowym tempie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu MUZA S.A.

Tytuł: Nazywają mnie śmierć

Autor: Klester Cavalcant

Liczba stron: 318

Wydawnictwo: MUZA S.A.

Polecam reportaż o morderczyniach

 

Share this Story
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Książki

Zobacz również

Wariat na wolności, czyli autobiografia Wojciecha Eichelbergera

Bardzo lubię czytać książki, które opowiadają o losach ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook

Kawa do książki