Książki
Chiny 5.0.

Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura

Pewnych książek lepiej nie czytać. Dlaczego? Ponieważ Twój świat po nich, nie jest taki sam jak przed nimi. Powodują, że zastanawiasz się nad sprawami, nad którymi nie chcesz się zastanawiać. Wgryzają się w Twoją bezpieczną strefę i zmieniają ją na dobre. Taką książką są też Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura Kai Strittmatter. Książka, która na długo zostanie Ci w pamięci.

Chiny 5.0 – kraj nieznany, kraj niedoceniany

Chiny dla wielu osób to ogromny kraj gdzieś na końcu świata. Według niektórych obiegowych opinii miejsce, gdzie wiele firm outsorsuje produkcje i szuka taniej siły roboczej. A dla coraz większej liczby tych bardziej zorientowanych – gospodarczy tygrys, który ma apetyt na wszystkie rynki na świecie i staje się coraz większą potęgą. Jak jest naprawdę?

Pewnie jak zwykle prawda leży po środku, bo w Chinach owszem można znaleźć tanie fabryki i miejsca, gdzie pracownicy zarabiają bardzo mało. Ale z drugiej strony widzimy, jeśli ktoś tylko zainteresuje się geopolityką, jak Chiny zyskują na znaczeniu w ogólnoświatowej gospodarce.

Książka Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura pokazuje nam jak zmieniały się Chiny pod władzą partii i różnych jednostek na jej czele i dlaczego teraz powinniśmy zacząć się bać.

Chiny 5.0.

Jak zmieniają się Chiny?

W książce Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura znajdziemy doskonałą analizę wpływu partii na życie zwykłego obywatela Chin, to jak działa propaganda i jak bardzo jest skuteczna mimo jej absurdów.

Autor przywołuje wiele wypowiedzi i cytatów osób, które w Chinach zajmują bardzo różne stanowiska, od właścicieli innowacyjnych start-upów, które bardzo ściśle współpracują z partią, aby dogonić, a raczej przegonić Zachód. Po artystów i obrońców praw człowieka, których w Państwie Środka jest coraz mniej. Dlaczego? Ponieważ po kilku latach złudnej wolności, obecnie są ścigani, wsadzani do więzień i dyskredytowani. A w najlepszym razie muszą wybrać emigrację, aby móc spokojnie żyć.

Książka ukazuje też brutalną prawdę, jak bardzo wybielanie historii, cenzura oraz strach powodują, że ludzie nie chcą pamiętać o ważnych sprawach, nie chcą wychodzić ze swojej spokojnej, choć bardzo ograniczonej strefy.

Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura to nie tylko opowieść o systemie, który dąży do całkowitej inwigilacji obywateli, do rozpoznania ich myśli, uczuć i czynów, zanim je popełnią, ale też o powieść o ludziach, którzy wierzą, że jest to dla nich dobre.

Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura – przerażające i prawdziwe

Książka Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura wywołała u mnie wiele emocji – strach, lęk, obawę, złość, niezrozumienie i znaczny dyskomfort. Z jednej strony próbowałam sobie ją dawkować, z drugiej chciałam pochłonąć jak najszybciej. Kai Strittmatter wciąga czytelnika w kolejne rozdziały, gdzie szczegółowo i bardzo ciekawie opisuje działania chińskiego aparatu bezpieczeństwa, partii, tego jak macki Chin sięgają na Zachód. Mówi o wielkich manipulacjach i walce wielkich interesów z wolnością słowa. I niestety, jak pokazują przykłady, często jednak wygrywają pieniądze, nie uczciwość.

Chiny 5.0.

To przeraża i powoduje, że pojawia się pytanie – jak nasz świat będzie wyglądał za chwilę? W Chinach już istnieją miasta i systemy, które nie pozwalają mieszkańcom korzystać z szybkich pociągów, samolotów czy kupić mieszkania jeśli zawiedli zaufanie społeczeństwa. Kredyt zaufania społecznego to metoda, którą chińscy przywódcy chcą stworzyć dyktaturę idealną. Taką, gdzie to obywatel sam będzie się kontrolował, nie będzie potrzeby wykorzystywania siły i terroru, wystarczy tylko jego groźba.

Czy grozi nam scenariusz, jak z najbardziej fantastycznych filmów i antyutopii? Czy w Chinach nie znajdzie się nikt, kto będzie miał wystarczające przebicie, aby zmienić coś w mentalności ludzi i pokazać im, że wolność jest wartością? Jak będzie wyglądał nasz świat?

Podsumowanie

Książka zmusza do zadawania sobie pytań. Do myślenia nie tylko o Chinach, ale o naszej Europie, Polsce. Tego, co się dzieje u nas i jak często zamykamy oczy, aby nie widzieć, że ktoś nam zabiera naszą wolność kawałek po kawałku.

Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura Kai Strittmatter to książka niewygodna, burząca spokój i ogromnie ciekawa. Taka do której się wraca, ponieważ chce się rozumieć więcej.

Jeśli nie lubisz zadawać sobie pytań, nie masz ochoty porzucić wygodnego kokonu komfortu i nie interesuje Cię świat – to jej nie czytaj. Jednak jeśli masz w sobie trochę odwagi – polecam Ci tę książkę serdecznie.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu W.A.B.

Tytuł: Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura

Autor: Kai Strittmatter

Liczba stron: 392

Wydawnictwo: W.A.B.

Polecam inną książkę z tego gatunku: Tajemnice Korei Północnej

 

 

Share this Story
  • Chiny 5.0.
    Książki

    Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura

    Pewnych książek lepiej nie czytać. Dlaczego? Ponieważ Twój świat po nich, nie jest taki sam jak przed nimi. Powodują, że zastanawiasz ...
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Książki

Zobacz również

Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem

Kiedy wybierasz do czytania reportaż, wiedz, że zostaniesz ...

Droga do siebie

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook