Rozwój

Bo życie jest tu i teraz – zwalniam

Koniec z tym. Zwalniam. W czerwcu czułam się jak kupka nieszczęścia przekręcona przez maszynkę do mielenia mięsa. Do tego zdenerwowana, zestresowana i po ludzku zmęczona. Trzy prace, (wymagające prace), organizacja wieczoru panieńskiego dla przyjaciółki, codzienne życie, a na dodatek paskudna infekcja, która się za mną wlecze do dziś. Postanowiłam, że lipiec będzie inny, totalnie innych. Co najlepsze, już trochę z moich postanowień wprowadziłam.

Odkładane na później = nieprzeżyte

Kiedy zatrzymuję się w codziennym pędzie, rozglądam się po przedziale w metrze lub skupiam na mijanych ludziach na ulicy, często łapie się na tym, że zbyt rzadko patrzę na to, co mam wokół. Jak jadę tramwajem, czasami mnie dziwi jakaś ulica lub budynek, który przecież mijałam kilkanaście razy, a tak naprawdę go nie widziałam. Od punktu do punktu przemierzam dni, odliczając kolejne godziny do wyjścia, wesela, urlopu, wyjazdu czy po prostu zakupów. Od – do, bez skupienia na dzisiaj, na teraz.

zwalniam

Nie chce tak! Przywołuje się do porządku w wakacje i zachwycam się, bo mam czym. Smakiem cytrynowej lemoniady, truskawkami z cukrem, które smakują słońcem, deszczem o poranku, parującą kawą, jego uśmiechem, czy dobrym dniem w pracy, który dał mi satysfakcję. Rozglądam się i widzę, nie tylko przeglądam, jak zdjęcia na Instagramie. Bo nawet w mediach społecznościowych chce być świadomie, jak na coś patrzę, to analizuję, jak słucham podcastu to robię notatki, jak uczę się makijażu to próbuję. Teraz, zaraz, nie później. Bo ono nie nadejdzie, mogę nie zdążyć, bo coś innego mnie zainteresuje, bo skusi nowa strona, obowiązki przywołają do porządku.

Przeraża mnie wizja, gdzie wszyscy znajomi i nieznajomi ludzie siedzą z nosami w telefonach, gdzie prywatne spotkania zamieniają się w scrollowanie wall’a, zamiast wspólnych rozmów, tańca do białego rana i ciekawych rozmów. Dlatego doceniam, że mam przyjaciół, którzy łapią chwilę razem ze mną, wolą przeżywać niż robić zdjęcia. Chcą być, a nie jedynie kolekcjonować.

zwalniam

Zwalniam, bo lubię

Nie chce szybko, nie chce już. Wolę poznać smak nowych lodów, pójść na spacer i odkryć nowy park, upiec ciastko zamiast kupić gotowe w sklepie. Dlaczego? Bo lubię, bo te małe aktywności to przyjemności, one dają mi poczucie, że tu i teraz ma znaczenie. Często gubię się w obowiązkach, niestety pracoholizm, jest trudną przypadłością, jednak na okres wakacji daję sobie przyzwolenie na spróbowanie innego życia. Gdzie jest miejsce na wypoczynek, sport, dobre jedzenie i książki. Na odkrywanie Warszawy i na telefony do ludzi, których kocham. Czas  bez ,, nie mam czasu”, ,,jestem zmęczona”, ,,nie dzisiaj”, ,,nie chce mi się”.

 

Zwalniam, łapię tę chwilę, staram się to robić od jakiegoś czasu, możecie przekonać się o tym na Instagramie. Nie muszę szlifować bloga, nie muszę pisać często, nie muszę mieć super, hiper grafik i zdjęć, jeśli chcę – mogę to zrobić, ale nic nie muszę. Ważniejsze jest dla mnie korzystanie z życia, niż pokazywanie jego okrojonej wersji, w filtrach i hasztagach. Co nie znaczy, że nie chce się rozwijać, bo chcę.

Chciałabym, aby to miejsce było dla Was bardziej atrakcyjne, aby mój zaniedbany zakątek w sieci jakim jest moja strona firmowa odżył i złapał wiatr w żagle. Jednak nic na siłę, najpierw ja, a potem jakakolwiek praca. Taką dewizę przyjmuję na te dwa miesiące, co będzie dalej? Zobaczę. Nie muszę robić wszystkiego i być wszędzie. Wystarczy, że będę tutaj.

Postanowienia na lipiec

A dla Was i dla mnie mała lista przyjemności na lipiec, to dawka inspiracji i sugestii. Zrób swoją listę rzeczy, które pomogą Ci zwolnić, zachwycić się sobą, chwilą, innym człowiekiem. Jeśli chcesz weź moją listę ,,zwalniaczy” w PDF, może Ci się spodoba, może coś dopiszesz, zmienisz. Śmiało pobierz ją i ciesz się lipcem!

Pobierz tutaj – lipiec – lista przyjemności

zwalniam

Share this Story
  • Rozwój

    Bo życie jest tu i teraz – zwalniam

    Koniec z tym. Zwalniam. W czerwcu czułam się jak kupka nieszczęścia przekręcona przez maszynkę do mielenia mięsa. Do tego zdenerwowana, zestresowana ...
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Rozwój

Zobacz również

5 pomysłów jak oszczędzać na prezentach świątecznych

Magiczny czas, świąteczna atmosfera już niedługo zagości w ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook

Kawa do książki