Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Jak żyć w Warszawie i nie zwariować?

10 lipca 2016 paulina komentarzy 26

Zadajesz sobie pytanie jak żyć w Warszawie? Ja też je miałam w głowie. Kilka dni temu uświadomiłam sobie, że minął już rok mojego życia w Warszawie. Z powodu natłoku obowiązków piszę dopiero teraz. Zadziwia mnie fakt, że od skończenia studiów, obrony i przeprowadzki do stolicy minęło ponad 365 dni. Jak to się stało, co się zmieniło, czy dowiedziałam się jak żyć w Warszawie i czy okazała się taka straszna?

Ja w Warszawie

Początki zawsze są trudne, wszyscy dobrze to znamy. Jednak moje trudny zaczęły się zanim się jeszcze się przeprowadziłam. A dlaczego? Dlatego, że moje myślenie o Warszawie było, co tu dużo mówić, ciut niepochlebne (to mało powiedziane, kto mnie zna ten wie, jakie miałam zdanie). Sądziłam, że Warszawa to jedynie pęd po kasę, smutni ludzie, którzy mają ogromne ego, betonowe ulice i jakaś taka wszechogarniająca paranoja sukcesu.

 

żyć w warszawie

żyć w warszawie

Jednak mimo wszystko przeprowadziłam się, z różnych powodów. Wrodzonego pragmatyzmu – Warszawa = możliwości, możliwości=praca, potrzeby zmiany – Lublin przez 5 lat, to już za długo oraz chęci sprawdzenia się, rozpoczęcia życia na całkowicie własny rachunek.

Konfrontacja z moją wizją Warszawy przyszła dość szybko. Okazało się, że ludzie są tacy jak wszędzie, wspaniali i zawistni, mądrzy i egoistyczni, pomocni i tacy, których nie chciałbyś spotkać na swojej drodze. Możliwości są, a jakże, tylko trzeba nauczyć się z nich korzystać. Zamiast betonu znalazłam parki, skwery i miejscówki pełne zieleni i nieodpartego uroku (piszę o nich tu). Moje czarne scenariusze nie sprawdziły się, a Warszawa okazała się miastem jak każde inne, może tylko z dość dużą ilością mitów na swój temat.

Jak żyć w Warszawie i dlaczego lubię to miasto?

Chyba przede wszystkim za to, że mnie zaskoczyło i zaskakuje nadal. Swoim dynamizmem, energią i tym pędem po więcej, który nie zawsze jest zły. Ilością wydarzeń, kulturalnymi imprezami, które zdarzają się codziennie, a Ty musisz mieć tylko czas.

 

żyć w warszawie

żyć w warszawie

Ludźmi, którzy codziennie mnie czegoś uczą, o mieście i o sobie.

Dynamiką, która przejawia się w tym, że tu zawsze coś się dzieje, z jednej strony wyznawcy buddyzmu, z drugiej katolicy z gitarami, na kolejnym skwerze pacyfiści wyrażają swój sprzeciw dla wojen, a za chwilę mija Cię nocny rajd na rolkach. Tu wszyscy żyją obok siebie, różne poglądy, opinie i wyznania codziennie się mieszają. Możesz znaleźć różnorodne grupy jakie Cię interesują, poznać ludzi, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez jogi, albo planują podróż dokoła świata. Tu wszystko jest blisko, musisz tylko chcieć.

A tak o zaletach Warszawy pisze Karolina z mmwdoliniehipsterow.com

Warszawa i jej cienie

Czy to miasto dla wszystkich? Powiem stanowcze nie. Jeśli kochasz spokój i ciszę, a ludzie Cię meczą to niestety będzie Ci tu trudno. Ludzie są na każdym kroku, wszechobecni, czasem przytłaczający. Jeśli nie lubisz korzystać z nadarzających się okazji to również to nie jest to.

Czasem przytłacza nie tylko ilość ludzi, ale również zawrotne tępo w jakim niektórzy żyją. Splendor, bliskość celebrytów, czy artystów czasem może być onieśmielająca. Tu każdy próbuje się wybić, znaleźć swoje miejsce, czasem można mieć dość dążenia do bycia naj (o ile w ogóle wystartujesz w tym wyścigu).

żyć w warszawie

żyć w warszawie

Odległości mogą zniechęcić Cię na wstępie. Blisko znaczy 20 minut metrem, a daleko mierzy się w godzinach dojazdu. Warszawa jest rozległa, jednak nadrabia komunikacją. W tym wszystkim przydaje się apka jakdojade.pl bez niej lepiej się nie ruszać do stolicy.

To tylko kilka minusów Warszawy, pewnie można znaleźć jej więcej, ja sama łapie się na tym, że patrzę na nią w zależności od humoru, dnia i tego co się aktualnie dzieje. A Wy lubicie to miasto czy jednak macie go dość?

zyc w warszawa

Czego mnie nauczyła stolica?

  • Doceniaj siebie, wtedy inni też zobaczą Twoją wartość.
  • Korzystaj z możliwości, bo warto, one mogą Cię nauczyć tylko więcej, nigdy mniej.
  • Ryzykuj, najwyżej się nie uda, ale zawsze masz szansę zdobyć to czego chcesz.
  • Traktuj ludzi tak, jak sam byś chciał być traktowany. Dobra energia wraca.
  • Czarne scenariusze zazwyczaj sprawdzają się jedynie w Twojej głowie, więc razem ze strachem wychodź naprzeciw tego czego się boisz.
  • Nie skreślaj na wejściu i próbuj dawać drugie szanse. Przede wszystkim sobie.

Jakie są Wasze wrażenia ze stolicy, lubicie ją, nienawidzicie, chcecie tu wracać?

Zapisz

Zapisz

#co robić w warszawie#Miasto#minusy warszawy#plusy warszawy#po co do warszawy#przeprowadzka#rok w warszawie#stolica#Warszawa#zmiany#życie w stolicy#życie w warszawie

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Warszawa kojarzy mi się bardzo dobrze. Lubię do niej przyjeżdżać 🙂

  • Mieszkam tu od 3 lat i wciąż nieco przytłacza mnie ogrom tego miasta. Choć trudno byłoby mi teraz przeprowadzić się z powrotem do jakiejś mniejszej mieściny 🙂

  • Niesamowicie wiele osób przyjeżdża z negatywnym nastawieniem do W-wy albo też z niebotycznymi wymaganiami, przez co zrażają się na wstępie. A o miasto ma swój klimat, w który trzeba się po prostu wczuć 🙂 Zdecydowanie nie nadaje się dla leniuchów, tylko dla ludzi lubiących szybsze tempo życia, ale ma swój urok 🙂

    • To fakt, że aktywni mają tu co robić i to praktycznie w każdej dziedzinie:)

  • kilka lat temu byłam pierwxzy raz w stolicy, a dzisiaj Twój post przypomniał mi tamtą podróż:))

  • Słowo w słowo

    Odwiedziłam ostatnio koleżankę ze studiów. Przez tel. Opowiadała, że łazienki ma ” blisko” okazało się, że dwa kilometry!.. Dojazd mnie przeraża! Większość dnia na dojazd Mieszkam w małej miejscowości dla mnie blisko to blisko.. A tak to stolica jest super. Podoba mi się różnorodność i max atrakcji.

  • Dla mnie Warszawa to miasto rodzinne, więc czasem zazdroszczę tym, którzy mogą ją poznać i zobaczyć pierwszy raz. Zawsze mnie ciekawiło jak jest odbierana przez tych przyjeżdżających. To miasto możliwości, ludzi, wydarzeń, kultury, historii i wielu, wielu innych rzeczy! Trzeba tylko chcieć by je poznać.
    Kocham to miasto, ale w końcu to najpiękniejsze miasto w Polsce.

  • Miałam kiedyś pomysł, żeby przenieść się do Warszawy, ale stwierdziłam jednak, że kocham mój Wrocław, a Warszawę wolę w weekendy;)

  • Natalia Szcześniak

    Warszawa to miasto, które można jednocześnie kochać i i nienawidzić.

  • Kocham Warszawa, jak nie kochasz tego wspaniałego miasta?

  • Przez jakiś czas pracowałem w Warszawie. W korporacji. Więc Warszawa jest dla mnie synonimem Mordoru. Oczywiście ma swoje zalety, niewątpliwie piękne miejsca, wspaniałą komunikację i oferuje dużo większe możliwości, niż inne miasta w Polsce. Jednak powszechny pęd, tłumy ludzi i odległości sprawiają, że nie byłbym w stanie w Warszawie dłużej przebywać…

    • Myślę, że perspektywa przez jaką patrzmy jest najistotniejsza, więc nie dziwie się, że Warszawa nie przypadła Ci do gustu.

  • ojej! koleżanka też z Lublina! ja z kolei spędziłam w tym mieście nie 5 lat, a 21. dziś nie mogę w to uwierzyć, że przeżyłam tam taki kawał czasu – może dlatego nie chciałabym już tam wracać. jakość mojego życia drastycznie się zmieniła po przeprowadzce do Budapesztu, gdzie spędziłam ostatni rok. teraz jestem na takim trochę życiowym rozdrożu i coś mi się wydaje, że prędzej czy później trafię do Warszawy. dzięki więc za ten artykuł, sama jestem ciekawa, jak będzie mi się tam mieszkało, choć naprawdę przeraża mnie myśl o przeniesieniu się z pięknych, zabytkowych kamienic do smutnych polskich blokowisk.

    • Te blokowiska w sumie nie są takie smutne;) Warszawa zaskoczyła mnie zielenią i to ogromną jej ilością. Mam takie szczęście, że z jednego końca miasta, gdzie mieszkałam koło Lasu Kabackiego przeprowadziłam w pobliże Lasu Bielańskiego;) A jak Ci się mieszka w Budapeszcie? 🙂
      Bardzo chcę odwiedzić to miasto jesienią:)

      • o tak, Warszawa jest zielona – to jedno trzeba jej przyznać. u nas w Lublinie to na każdym skwerku prędzej czy później stawiają Lidla. w Budapeszcie mieszka się najlepiej na świecie, świetna komunikacja, piękne miasto, w którym nie można się nudzić – szkoda, że nie jest w Polsce albo przynajmniej trochę bliżej do mojego miasta rodzinnego 🙂

  • W Warszawie bywam bardzo, bardzo okazjonalnie. Zawsze ciekawią mnie jednak relacje ludzi dotyczące tego, jak mieszka się w danym miejscu. Każde z pewnością ma swoje plusy i minusy. U nas, w Krakowie tempo życia jest pewnie wolniejsze niż w Warszawie, ale mamy też znacznie mniej możliwości. I czasami dusi nas smog.

    • W Krakowie lubię tę specyficzną artystyczną atmosferę, którą można poczuć wchodząc do kawiarni:)

  • Pingback: Podsumowanie lipca, Polacy i Pokemony - Czytaj na walizkach()

  • Dar

    Cieszę się, że zmieniłaś zdanie. 😉 Jako warszawiak nie zgodzę się z twoimi minusami. Nie wiem co rozumiesz przez „spokój i ciszę” czy to znaczy, że absolutnie ma się nic nie dziać na podwórkach? Jeśli tak, to rzeczywiście trudno. Ja np. uwielbiam jak na podwórko zachodzą kapele podwórkowe. 🙂 Jeśli chodzi ci o ruch uliczny, to też nie jest to problem – sporo miejsc, w których jest cisza i spokój. Wszechobecność ludzi? Bynajmniej. Wystarczy pójść w mniej znany zakątek, albo zmienić godziny. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z okazji, sporo warszawiaków z nich nie korzysta, wbrew pozorom. Splendor, celebryci, artyści? Kogo to obchodzi, chyba, że próbuje się w to wbić. Sporo warszawiaków w ogóle nie próbuje brać udziału w wyścigu szczurów. Tymi „naj” najczęściej są przyjezdni, jak wynika z moich doświadczeń.
    Odległości zniechęcające na wstępie? A czego oczekiwać po największym mieście w Polsce? Równie dobrze można by oczekiwać cudów związanych z podróżą po Trójmieście.

  • Pingback: Majówka w Warszawie - 5 powodów, aby zostać w stolicy()

Najnowsze wpisy