Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Warszawskie Targi Książki z motywacją w tle

22 maja 2016 paulina komentarzy 13

Tysiące książek, pachnących i błyszczących okładek. Znani pisarze i twórcy, kilkadziesiąt spotkań autorskich, wykładów i warsztatów dla dzieci to w skrócie Warszawskie Targi Książki, które właśnie dobiegły końca. Dodajcie do tego tysiące czytelników – tych małych i dużych, gry planszowe, gadżety i świetną atmosferę, a będziecie mogli sobie wyobrazić jak było.

Warszawskie Targi Książki – święto książkoholików

Od 19 do 22 maja Stadion Narodowy w Warszawie opanowali księgarze, bibliotekarze i miliony tomów. Można było dostać wszystkie gatunki począwszy od najnowszych bestsellerów po niszowe woluminy. Nie zabrakło żadnego ze znanych wydawnictw, swoje stoiska miały również mniejsze i raczej nieznane księgarnie, zarówno te z literaturą dla dzieci, jak i dla dorosłych. Bilety można było zakupić przed imprezą:

bilet ulgowy jednorazowy – 5 zł

bilet normalny jednorazowy – 10 zł

bilet rodzinny jednorazowy – 18 zł

imienny karnet wielokrotnego wstępu dla 1 osoby – 24 zł

lub w jej trakcie:

bilet ulgowy jednorazowy – 5 zł

bilet normalny jednorazowy – 12 zł

bilet rodzinny jednorazowy – 22 zł

imienny karnet wielokrotnego wstępu dla 1 osoby – 26 zł

CAM03204

Dzięki temu, że moje zgłoszenie zostało pozytywnie zweryfikowane dostałam się na Targi jako bloger, co dawało możliwość bezpłatnego wejścia na wszystkie cztery dni książkowego święta.

warszawskie targi książki

Stoiska szczelnie wypełniały całą przestrzeń korony stadionu, z każdej strony mrugały do nas i zachęcały stosy książek, przedzierając się przez tłum można było dostrzec gigantyczne kolejki do autorów podpisujących książki – dedykację można było uzyskać od Katarzyny Bondy, Anny Dymnej, Beaty Pawlikowskiej czy Stana Borysa oraz wielu innych.

Na płycie stadionu znalazło się również miejsce na gry planszowe. Fani bitewniaków, figurkowców czy gier familijnych mogli spędzić czas przy swoich ulubionych grach oraz zobaczyć nowości, które proponują im wydawnictwa.

Mam tę moc

W sobotę udało mi się dostać na najbardziej oczekiwane przez mnie wydarzenie – otwarty wykład Jacka Walkiewicza ,,Pełna MOC życia”. Bardzo chciałam posłuchać pana Jacka Walkiewicza od czasu obejrzenia wykładu na YT (Pełna moc możliwości – klik ). Bardzo mnie zaintrygował i zmotywował do wielu działań. Byłam ciekawa jak to będzie na żywo, czy też wykaże się taką charyzmą, inteligentnym humorem i niezwykłą umiejętnością opowiadania? Nie zawiodłam się – wykład był wspaniały, motywujący i bardzo optymistyczny. Jakby tego wszystkiego było mało, udało mi się zrobić zdjęcie z prelegentem i kupić jego książkę z autografem. Jeśli nie oglądaliście wystąpienia Jacka Walkiewicza polecam, znaleźć go na YT lub zajrzeć na jego stronę (klik).

pełna moc życia

warszawskie targi książki

 

Jego przesłanie bardzo podnosi na duchu, daję siłę do szukania odpowiedzi, do korzystania życia pełną piersią. Pokazuje na swoim przykładzie jak ważne są marzenia. Już nie mogę się doczekać, aż usiądę w fotelu i pochłonę książkę ,,Pełna MOC życia”

Książkowe zdobycze

Warszawskie Targi Książki przypadły dla mnie w dość trudnym finansowo okresie, dlatego moich zdobyczy jest niewiele, ale mimo wszystko jestem zadowolona, razem z A. nie mogliśmy wyjść bez choć jednej nowej książki.

Ja:

,,Pełna MOC życia” Jacek Walkiewicz

,,Florystka” Katarzyna Bonda – długo się nad nią zastanawiałam, ale w końcu uległam

,,Ślepa wierzba i śpiąca kobieta” Haruki Murakami

CAM03238

A.

,,Ja, inkwizytor. Sługa Boży” Jacek Piekara

CAM03298

Warszawskie Targi Książki  to rabaty, możliwość zdobycia długo oczekiwanych nowości. Do książek niektóre wydawnictwa dorzucały różnego rodzaju gratisy – torby, zakładki, czy kubki. Można było znaleźć interesujące konkursy, porozmawiać z największymi w kraju pisarzami i twórcami. Zapoznać się z literaturą węgierską (Węgry – gość honorowy Targów) oraz literaturą katalońską i Barceloną (Gość specjalny). Chyba najbardziej oczekiwanym było spotkanie z Jaume Cabre – jego książki jeszcze przed mną, ale pochlebne opinie coraz bardziej mnie do niego przyciągają. Pozytywnym aspektem imprezy była atmosfera – zrelaksowani, uśmiechnięci ludzie wśród książek – to jest to!

Minusem była ilość tych zrelaksowanych ludzi, miałam wrażenie, że pół Warszawy i nie tylko wybrało się na Targi. Co jest dobrą stroną, bo może nie jest tak tragicznie z tym czytelnictwem jak sugerują różne badania, jednak z drugiej strony przeciskanie się przez tłum jest bardzo męczące. Kolejnym minusem, jednak nie Warszawskich Targów Książki, a moim to była ilość czasu jaką mogłam poświęcić na tę imprezę. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona, szczęśliwa i strasznie się cieszę, że udało mi się choć na chwilę znaleźć się w śród tylu książek.

Byliście na Targach? Jak Wam się podobało? A jeśli, nie to mielibyście ochotę się wybrać?

Zapisz

Zapisz

#jacek walkiewicz#książki#książki warszawa#motywacja#pełna moc życia#spotkania z pisarzami#święto książek#targi warszawa#warszawskie targi książki#wydawnictwa#wykład

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Żałuję, ale nie mogłam niestety być. Za rok za to na pewno się pojawię 😉

    • Było na prawdę super i ogromnie warto:)Daj znać jak będziesz się wybierać:)

  • Ula z prostoofinansach

    Kocham książki, ale do Warszawy mi trochę daleko. Ciekawe jak się będzie czytało Florystkę 🙂

  • a literatura rosyjska też była? 🙂

    • Nie spotkałam się w programie z informacjami o spotkaniach na temat literatury rosyjskiej, wiem, że w zeszłym roku, było jej poświęcone sporo miejsca:)

  • Bardzo fajne spotkanie, musze przyznac ze sama bym sie na takie wybrala ale nie po drodze mi do warszawy

  • czarno_biała em

    Bardzo fajna relacja. Bardzo i to bardzo żałuję, że nie mogłam pojechać:( mam nadzieję, że w przyszłym roku pojadę 🙂

  • Uwielbiam atmosferę targów, kiedyś często w nich uczestniczyłam, teraz zdarza się to już sporadycznie, choć może coś się w tym kierunku zmieni. 🙂

  • Zazdroszczę wizyty tam. Ja niestety nie mogłam się pojawić, choć bardzo chciałam. Co roku mówię sobie, że tym razem w końcu pojadę, jak jak zwykle nic z tego nie wynika. Cóż, może następnym razem. 🙂

    • Dla mnie to była pierwsza tego typu impreza i stwierdzam, że na prawdę warto:)

  • ArtMagda

    zazdroszcze bardzo! szkoda ze nie mogłam tam byc. pozdrawiam! http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/2016/05/konkurs-wydawnictwa-znak-nadzieje-i.html

  • Natalia Natalia

    Może za rok mi również się uda… 🙂

Najnowsze wpisy