Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Wakacyjne zwierzenia i nienawiść do urzędów

19 lipca 2016 paulina komentarzy 13

Piszę w biegu, te wakacyjne zwierzenia, miedzy kawą, pakowaniem walizki, a odbieraniem karty EKUZ. W zwariowanym tempie, robiąc 150 kilometrów, po to, aby biegać po Warszawie i zdążyć na wieczorny samolot do Warny. Tak, w końcu będą wakacje i to nie byle jakie. Ale o tym zaraz.

Macie tak czasami, że wszystko zwala Wam się na ostatnią chwilę, wyskakują dodatkowe zlecenia, macie milion spraw do załatwienia, okazuje się, że połowy rzeczy potrzebnych na wyjazd nie ma w domu, a na Waszej drodze do szczęścia stoją nieprzejednane polskie urzędy?

Jeśli mieliście podobne sytuacje, to wiecie dobrze, że stres, napięcie i myśl ,,aby zdążyć” towarzyszyła mi na każdym kroku. Ale już za chwile – urlop, słońce, plaża i pierwszy raz od dawna wakacje, które będą całkowitym relaksem.

wakacyje walizka

Moje przygody z urzędami tym znienawidzonym przez Polaków na Z i tym drugim na N, gdzie prędzej skonasz niż czegoś się dowiesz, mam nadzieję, już zakończone. Odwiedziłam odziały urzędu N w dwóch województwach, porozmawiałam z kilkoma urzędnikami na różnych infoliniach, powkurzałam się i nie przebierałam w słowach, ale EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczeń Zdrowotnych – przydaje się w przypadku potrzeby wizyty u lekarza za granicą lub nieprzewidzianego wypadku) jest mój! Czekanie w mazowieckim oddziale zaowocowało, nawet pomysłem na ten post, więc są jakieś plusy.

Wszystkie formalności załatwione, potwierdzenia na loty są, dokumenty są, ostatnie zakupy zrobione, więc tylko dopakować walizkę i już zaraz będę Wam machać z samolotu.

Jak na prawdziwego książkoholika przystało, moja walizka pomieści też książki i to trzy, nie wiem czy to mało czy dużo, ale więcej nie mogę ze względu na ograniczenia bagażowe. Zabieram ze sobą na złote plaże:

 

  • ,,Sukienka z mgieł” Joanna M. Chmielewska – powrót do przeszłości, autorka, którą poznałam w gimnazjum, kto wie może znów mnie miło zaskoczy.
  • ,,Jaki kolor ma Twój spadochron?” Richard N. Bolles – rozwojowo, na temat szukania pracy swoich marzeń, poznawania siebie i odnalezienia swojej drogi.
  • ,,Magia słów” Joanna Wyrcza-Bekier- książka, którą chcę przeczytać od dawna, rozwojowo, aby szlifować swój warsztat i pisać coraz lepiej.

Już nie mogę się doczekać.

 

Pamiętajcie o akcji #ksiazkawpodrozy, u mnie i u Wioli z Subiektywnie o książkach.

Jak przeczytaliście wakacyjne zwierzenia, to zajrzyjcie do nowej recenzji ,,Wszyscy jesteśmy hipsterami” i zobaczcie, jak nissiax83 pomogła mi  zmieścić wszystko w walizce, tak aby dało się w to założyć po przyjeździe.

Możecie zobaczyć też do Magazynu Przestrzeń, akurat nowy numer, a temat przewodni to CHAOS i mój nowy tekst. Chaos prawie taki, jak mój przed wyjazdem.

Pozdrawiam Was serdecznie, wracam w następnym tygodniu i wtedy przeczytacie wakacyjne zwierzenia z Bułgarii, o tym jak łapałam Pokemony i które małe miasta warto odwiedzić w wakacje.

Napiszcie jakie książki zabieracie na wakacje lub co czytacie w letnie wieczory?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#bułgaria#chos wakacje#co na wakacje#ekuz#jak się spakować#jakiego koloru jest twoj spadochron#ksiazkawpozrozy#ksiazki wakacje#Magazyn Przestrzeń#magia słów#pakowanie#sukienka z mgieł#wakacje#wakacyjne zwierzenia

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Jaglusia

    Bardzo fajne propozycje książek. Ja polecam Hopeless:)
    Zapraszam! 🙂 https://jaglusia.wordpress.com/

  • Ja mam urlop dopiero od 8 sierpnia, więc jeszcze się nie pakuję 😉

  • Ja właśnie się zastanawiam jaką książkę powinnam zabrać na rajską wyspę (pewnie najlepiej dwie – jedna na drogę, druga na plażę) i chyba nareszcie będzie okazja do przeczytania „Magii Słów”.

  • Urlop już za mną ale zaraz zaopatrzę biblioteczkę w jedną polecaną przez Ciebie pozycję. Uwielbiam czytać!

  • Ja na urlopie nie mam czasu czytać 😉 i praktycznie nie zabieram żadnych książek. Kiedyś zawsze coś ze mną jeździło, ale efekt był taki, że wracało nietknięte. Zawsze na lotnisku kupuję travelera 😉 i to max moich możliwości. Cały dzień zwiedzam, trafiam do miejsca spania późnym wieczorem i wtedy planuję trasę na następny dzień, doczytuje o miejscu gdzie jestem. Książki czytam stacjonarnie w domu 😉

  • Ola

    Ja zabieram ze sobą zawsze jedną książkę w wersji papierowej i czytnik 🙂 Ale nie mam jakiegoś konkretnego typu książek, które czytam akurat w wakacje. Raczej zawsze czytam ten sam typ literatury i nie zależy to od tego, gdzie akurat przebywam 🙂 Głównie jest to literatura piękna, raczej taka wymagająca wysiłku przy czytaniu. Ale to moja polonistyczna dusza wybiera te książki 😉

    • A masz jakieś tytuły, które mogłabyś polecić?:)

      • Ola

        Tak z głowy podam Ci książki, które ostatnio mnie zachwyciły: „Dziwna myśl w mej głowie” Orhana Pamuka, tego samego autora „Stambuł. Miasto i wspomnienia”. Wszystkie możliwe powieści Konwickiego i Myśliwskiego 🙂

  • Udanych wakacji!! 😀

  • Pingback: Podsumowanie lipca, Polacy i Pokemony - Czytaj na walizkach()

Najnowsze wpisy