Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Sprzątanie, to co daje radość i japońskie rytuały

29 maja 2016 paulina komentarzy 18

,,Magia sprzątania” to książka z gatunku jak sobie poradzić z…(tu wstaw problem) i co mogę zrobić, aby żyło mi się lepiej. Jednak mimo dość prostego przekazu ma jakąś niezwykłą moc oddziaływania. Książka nie tylko na temat co daje sprzątanie, ale o zmianach w życiu.

O książce – Co daje sprzątanie

Autorka opisuje swoją metodę organizowania i układania rzeczy w domu w przemyślany i nietypowy sposób. Zawartość lektury jest podzielona na kilka rozdziałów, opisuje dlaczego mamy bałagan, co możemy zrobić, aby mu zaradzić oraz dlaczego zorganizowana przestrzeń ma moc czynienia zmian w naszym życiu.

Dużą zaletą książki są przykłady jakie podaje autorka, ciekawostki z jej życia prywatnego oraz zawodowego, opowiada o osobach, które przez lata chomikują tysiące mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy. Opowiada o tym, jak zbieranie np. rolek foli aluminiowej lub rajstop pomaga okiełznać strach przed zmianą i opanować swoje trudności z ogromną potrzebą kontroli.

sprzątanie - magia sprzątania

Ideą metody KonMari, autorskiej metody sprzątania wymyśloną przez autorkę, jest to, aby otaczać się rzeczami, które sprawiają nam przyjemność, autentycznie nas cieszą i dają swoiste zadowolenie. Przesłanie książki wpisuje się też w aktualny i wciąż modny trend minimalizmu. Rady z książki zachęcają do zredukowania posiadanych rzeczy do tych najbardziej potrzebnych i tych dających radość.

Refleksje

Z jednej strony myślałam, że to dość naiwne – posprzątaj szafę, zmienisz życie. I tak jest w istocie, jednak nie ulega zmianie fakt, że w trakcie czytania wzięłam się za porządki;) Chociaż nie do końca tak jak mówi autorka. Zastosowałam też jej radę dopasowania miejsca różnym rzeczom, dzięki temu od razu po przyjściu do domu zostawiam torebkę w jednym miejscu, a parasolkę w innym, mam miejsce na książki i biżuterię, dzięki temu mój bałagan się trochę ograniczył. Jednak dalej nie potrafię utrzymać porządku w szafie- może muszę jeszcze poćwiczyć;)

Sprzątanie to nie jest moje ulubione zajęcia, nawet powiem, że raczej jest gdzieś w ogonie moich rzeczy do zrobienia. Jednak dla amatorów czystych powierzchni, wprowadzania zmian w swoje życie( o zmianach pisałam tutaj) może być atrakcyjne. Interesujący wydał mi się fakt, że dla Marie Kondo sprzątanie jest pasją, tym samym przekonuje się, że tym co kręci ludzi może być naprawdę wszystko.

Jeśli masz bałagan, próbujesz od tygodnia znaleźć swoje słuchawki, a ulubiony T-shirt nigdy nie jest w tym samym miejscu ,,Magia sprzątania” może być dla Ciebie. Jeśli kręci Cię sprzątanie, organizowanie przestrzeni i wprowadzanie zmian w życie też możesz do niej zajrzeć. Przyciąga miętowa okładka, kojarzy mi się z latem;)Raczej nie czytam takich książek i ta mnie bardzo zaskoczyła, chyba najbardziej z dotychczas przeczytanych.

Lubicie takie książki? Jak Wasz bałagan?

Tytuł: Magia sprzątania. Japońska sztuka porządkowania i organizacji

Autor: Marie Kondo

Ilość stron: 222

Wydawnictwo: MUZA SA

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#jak sprzątać#KonMari#książki o sprzątaniu#magia sprzaątania recenzja#magia sprzątania#Marie Kondo#organizacja przestrzeni#pasje#poradniki#rozwój#zmiany w życiu

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Dużo o tej książce słyszałam, ale jakoś opieram się, żeby po nią sięgnąć. Natomiast, jakiś czas temu miałam „fazę” na książki o minimalizmie i to rzeczywiście pomogło mi trochę uporządkować mieszkanie, a pośrednio i umysł. Pozbyłam się 1/3 szafy i zrobiło mi się bardziej przestrono nie tylko na półkach. Coś więc jest w tej magii sprzątania i umniejszania materialnego dobytku.

    • A możesz polecić coś konkretnego? Chętnie bym poczytała:)

      • Leo Babauta jest specjalistą w tym temacie. Na dobry początek można przeczytać „The Simple Guide to a Minimalist Life”, wdaje mi się, że polska wersja to „Książeczka minimalisty. Prosty przewodnik szczęśliwego człowieka” (to tłumaczenie tytułu brzmi strasznie głupio :D).

        • O to muszę poszukać, dzięki:) Rzeczywiście polski tytuł ,,oryginalny”;)

  • Mnie raczej ze sprzątaniem nie po drodze, więc nie skusiłam się na tę książkę. Ale jeszcze wszystko może ulec zmianie.

  • Ja z kolei jestem pedantem jeśli chodzi o miejsce pracy. Zanim zacznę np. pisać tekst na blog, na biurku mają być: laptop (no wow…), telefon, notatnik, długopis i kubek kawy (ewentualnie innego napoju, chociaż preferuję gorące). Nic więcej. Inaczej z pisania nici.

    • Podziwiam:) U mnie wygląda to bardzo różnie, raczej można użyć nazwy ,,twórczy bałagan”;p

  • O rany, żeby to się jeszcze tak samo działo… To by było dopiero genialnie 🙂
    Książkę zapisałam – zaciekawiła mnie!

  • Jakoś zawsze unikałam takich poradników, bo wydawały mi się pisanie „na siłę”, ale… może faktycznie coś w tym jest. W końcu porządek na biurku, to podobno porządek w głowie. Zgadzasz się z tym? 😉

    • Hmm, myślę, że często tak. O ile lubisz porządek:) Ja z jednej nie lubię rzeczy porozrzucanych po pokoju i nie na swoich miejscach, a z drugiej zawsze na stoliku mam tysiące rzeczy, taki kreatywny bałagan:)

  • Justyna R

    Świetny pomysł na książkę :))) Może i mi by się przydała. Ja jestem z tych, którzy lubią porządek, a sprzątanie niekoniecznie. Ogólnie jednak u mnie nie jest źle, bo wszystko ma zawsze swoje miejsce.

  • Arcydzielna

    O to coś dla mnie 😉 jeszcze nie spotkałąm książki o pasji sprzątania, aż jestem ciekawa co tam mogę się dowiedzieć.

  • Świetny pomysł.Ja należę do tych co lubią porządek.Po taką książkę chętnie się pokuszę

  • Przydałaby mi się w końcu recepta na chaos, w którym żyję 😉 Ta metoda brzmi bardzo obiecująco!

  • Ja kieruje się intuicją przy sprzątaniu 😉

  • Czytałem. Chociaż książka czasami dziwna, cóż Japonia bywa bardzo dziwna, to jednak ma wiele zalet. Też nie lubię sprzątania, ale chciałbym mieć w domu mniej rzeczy. I po lekturze zostałem zmotywowany do generalnych porządków – jeszcze całego procesu nie ukończyłem, lecz ubrania, książki i papiery mam już za sobą. Dużo worków na śmieci potrzebowałem, a z książkami wiele antykwariatów odwiedziłem 🙂

Najnowsze wpisy