Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

podsumowanie lipca

Podsumowanie lipca – babeczki, lato w mieście i radość z małych rzeczy

4 sierpnia 2017 paulina komentarzy 10

Lipiec był miesiącem pełen wyzwań, ale równocześnie zwolnienia i cieszenia się letnią rzeczywistością. Tak jak zapowiadałam tutaj zajęłam się sobą, korzystaniem z uroków mniejszej ilości pracy i postawiłam na nowe doświadczenia.

Wyzwania i nowości w lipcu

Największym wyzwaniem było zorganizowanie dla przyjaciółki wieczoru panieńskiego, na początku był stres czy wszystko się uda i czy się spodoba przyszłej pannie młodej, ale później został już tylko śmiech i dobra zabawa. Przyjaciółce, jak i dziewczynom wszystkie atrakcje się podobały, a było ich sporo od masażu i makijażu dla panny młodej, po prezentację filmu nagranego przez każdą z dziewczyn o przyjaciółce, po sesję zdjęciową i świetną zabawę w klubie.

podsumowanie lipca

Najlepszym towarzyszem letnich dni została u mnie lekka mata z Pepco, wygodna, zielona i z wakacyjnym napisem. Idealna, gdy chcesz poleżeć na trawie lub poczytać w parku. A jak wylegiwanie się w parku to zawsze z książką i tu z pomocą przybywa czytnik e-booków. Popełniłam o nim tekst, pod którym rozgorzała spora dyskusja, o tym kto jaką formę książek woli i dlaczego.

podsumowanie lipca

podsumowanie lipca

Co przeżyłam? – podsumowanie lipca

W lipcu sporo się działo, było wesoło i momentami zaskakująco, zrobiłam kilka nowych rzeczy, jakie wpisałam na wakacyjną listę np. podróżowałam po Wiśle tramwajem wodnym. Jeśli będziecie mieć okazje – skorzystajcie. Bilety to tylko 18 zł normalny i ulgowy 9 zł, opiekun dziecka do lat 18- 12zł, dziecko nieuczęszczające do szkoły gratis. Dużo frajdy, a jaką opaleniznę można złapać, do tego odkryjecie nowe strony Warszawy.

podsumowanie lipca

Za mną także pierwsze wegańskie bownie, upiekłam z przepisu Jadłonomi, było przepyszne i idealne. Teraz będę robić tylko takie. To najlepsze danie w tym miesiącu, choć nie jedyna nowość na naszych domowych talerzach, były pierogi z soczewicą i kaszotto z cukinią. Kocham lato, za to, że przepyszne warzywa są na każdym kroku. A dobrego jedzenia w lipcu było jeszcze więcej – pod tym względem jestem hedonistką i kocham dobrze zjeść.

podsumowanie lipca

podsumowanie lipca

Lipiec to był dobry miesiąc, na bogu sporo się działo. Możecie się dowiedzieć od jakiej książki zaczęła się moja miłość do literatury, przeczytać o sposobach na najlepsze wakacje, a także wziąć udział w konkursie i wygrać książkę Dwoje nie do pary. Rzęsy i nonsensy.

podsumowanie lipca

Podsumowanie lipca – najciekawsze linki

W podsumowanie lipca nie może się obejść bez ciekawych linków z sieci. Także weźcie szklankę wody, przekąskę i zapraszam do czytania:

podsumowanie lipca

P.S. W sierpniu idę na urlop, więc mam nadzieję, że będzie się działo jeszcze więcej.

A jak Wam minął lipiec? 🙂

 

#ciekawe linki#co się działo w lipcu#podsumowanie lipca#tramwaj wodny#weganskie brownie#wieczór panieński

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • oby sierpień był lepszy

  • Choć moja przygoda z Małym życiem była długa (pierwsze 200 stron było cieżkich do przebrnięcia) to pokochałam tą pozycje całym sercem.

    • Właśnie skończyłam i powiem, że rodzi się we mnie bardzo dużo emocji po przeczytaniu tej książki.

  • Bardzo dziękuję za polecenie 🙂 Mam nadzieję, że lista okaże się przydatna szczególnie w okresie wakacyjnym!

    Ja też nie wyobrażam sobie życia bez czytnika ebooków. Kiedyś psioczyłam, że po co mi taki gadżet, ale szczególnie teraz, gdy tak dużo podróżujemy wiem jak bardzo to wygodne rozwiązanie.

    Małe życie mam nawet na Kindlu, ale ciągle boję się zacząć, bo wiem, że to książka, na której trzeba się skupić, a ostatnio najwięcej czytam w autobusach, gdzie nie mam ku temu warunków.

    Przymierzam się do tego brownie, cieszę się, że o nim przypomniałaś! Ja od kilku tygodni jestem na diecie roślinnej więc chętnie spróbuję 🙂

    • Twój tekst myślę, że przyda się wielu osobom 🙂
      Brownie – przepyszne, bardzo polecam je zrobić, później nie chce się jeść żadnego innego.
      A ,,Małe życie” wzbudza wiele emocji, książka trudna i wymagająca, wyzwala dużo napięć, myślę, że czytanie jej w autobusie nie było by dobrym pomysłem.

  • Bardzo dziękuję Kochana za polecenie mojego tekstu! 🙂 <3

  • Honorata Dyjasek

    Świetne zestawienie i cudowne zdjęcia. Polecone przez Ciebie książki trafiaja na moja listę lektur obowiązkowych.

  • Pingback: Urlop w mieście – co można zrobić latem w Warszawie? - Czytaj na walizkach()

Najnowsze wpisy