Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Pan na Wisiołach-dreszcze na plecach i wieś z koszmaru

22 czerwca 2016 paulina komentarze 24

Pierwsze co rzuca się w oczy w tej książce ,,Pan na Wisiołach”, to okładka. Niby ,,nie sądź książki po okładce”, ale kto tego nie robi? Już jeden rzut oka wystarczy, aby przykuła uwagę i wywołała dreszcze. To, właśnie dzięki okładce zwróciłam uwagę na książkę ,,Pan na Wisołach” – mroczna, intrygująca i wywołująca wiele skojarzeń.

Bardzo chciałam ją przeczytać i sprawdzić, czy historia rodziny Smutów i maleńkiej wsi Wisioły zrobi na mnie wrażenie. Czy zrobiła? Dowiecie się na koniec tej recenzji.

Powieść grozy powinna szokować, zaskakiwać zwrotami akcji i trzymać w napięciu do ostatniej chwili. I tak, też jest w ,,Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko” Piotra Kulpy, pierwszej z trzech tomów, opowieści o rodzinie mieszczuchów, którzy przenoszą się w odcięte od świata rejony, próbując na nowo poukładać swoje życie.

Mąż, żona i dziecko – trójka ludzi rzucona w wir tajemniczych, mrocznych i zadziwiających wydarzeń, które odcisną piętno na ich życiu. Jednak, aby tego było mało, każdy z członków rodziny przywozi ze sobą do Wisiołów swoje tajemnice. Mąż – Tymoteusz Smuta – niepijący alkoholik, który ma więcej na sumieniu niż chciałby pamiętać, jego żona Magda, kobieta, która zniosła wiele, a teraz pragnie odmiany w swoim życiu i zatracenia się w tajemniczym Cyganie. Jest jeszcze Czaruś – syn, chłopiec, który przestał mówić, o przerażających zdolnościach, które wzbudzają niepokój.

pan na wisiołach

Osobnym bohaterem opowieści jest wieś i jego mieszkańcy, Wisioły to wieś dziwna, odcięta od świata, gdzieś na pograniczu rzeczywistości. Niechętni i nieprzychylni mieszkańcy, którzy głęboko skrywają swoje sekrety i cenę jaką zapłacili za odniesione korzyści. Makabryczne rytuały, przesądy i wróżbici to tylko niektóre ze smaczków, jakie można znaleźć w tej powieści. Jest też czarny mistrz ceremonii – Gajgaro, który nadaje pęd akcji, scala mieszkańców i wnosi do życia Smutów coś więcej niż sąsiedzką pomoc.

Książkę czytałam z zapartym tchem, opowieść przywołuje stare legendy, a autor dostarcza czytelnikowi niejednego zwrotu akcji. W historii przenikają się czasy, o wcześniejszych losach bohaterów dowiadujemy się z retrospekcji, wspomnień. Konkretne wydarzenia są ukazywane oczami różnych postaci, dzięki czemu akcja jest jeszcze bardziej dynamiczna. Taki sposób narracji na początku czytania może przeszkadzać, jednak z czasem historia wciąga tak bardzo, że dajemy się jej porwać.

Dreszcze na plecach gwarantowane, zdziwione spojrzenie i potrzeba dowiedzenia się co będzie dalej rośnie z każdą stroną książki ,,Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko”.

książka na lato

Dla mnie to idealna książka na lato, w trakcie którego trochę bardziej chcemy wierzyć w rzeczy niezwykłe, dajemy się porwać legendom i baśniom, racjonalny umysł zostawiamy gdzieś w pracy czy szkole.

Jeśli lubisz opowieści z dreszczykiem, kochasz historie nie z tego świata i po prostu pragniesz dobrej rozrywki w upalny dzień, sięgnij po tę książkę.

Tytuł: Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko

Autor: Piotr Kulpa

Ilość stron: 360

Wydawnictwo: Videograf SA

Za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji dziękuję wydawnictwu VIDEOGRAF SA

Znacie powieści grozy godne polecenia?

Zapisz

Zapisz

#historie z dreszczykiem#książka na lato#makabryczne historie#mroczne siedlisko recenzja#pan na wisiołach#piotr klupa#powieść grozy#videograf#wisioły

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

Najnowsze wpisy