Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

O mamie słów kilka i historia pewnej znajomości

26 maja 2016 paulina komentarzy 19

Kiedyś byłą sobie mała X, która bardzo chciała wiedzieć o świecie jak najwięcej, interesowało ją wszystko kosmos, dalekie lądy, zwierzęta i przede wszystkim ludzie. Często denerwowała się, że znów kolejny program w telewizji nie przyniósł wszystkich odpowiedzi, a w radiu posłuchać można co najwyżej piosenek, a nie o czarnej dziurze, roślinach na Madagaskarze czy dlaczego ludzie jedno mówią, a co innego robią?

Weź mnie za rękę

Niestety czytanie szło jej oględnie mówiąc średnio, a litery były bardziej jak złośliwe robaki, niż czytelne słowa mające znaczenie. W trudzie i znoju brnęła przez naukę alfabetu, niestety jej nieodłącznym towarzyszem była dysleksja. Myślała, że książki na zawsze pozostaną jej wrogiem, który tylko czyha na jej potknięcia.

Jednak ktoś cały czas obserwował jej zmagania, podnosił na duchu, kiedy znów coś się nie udawało, a litery nie chciały układać się w słowa. Cierpliwie siedziała, ocierała łzy, doceniała zaangażowanie, była pociechą i motywacją. Z odsieczą przyszła MAMA. Wymyśliła jak pomóc córce jak zaspokoić jej potrzebę dowiedzenia się jak najwięcej i jednocześnie sprawić, aby trudności nie przysłoniły radości z czytania. Zamiast z podręcznikami, szkolnymi czytankami i kolejnymi zadaniami postanowiła zapoznać ją z czymś całkiem innym.

książki

Zaprowadziła ją do tajemniczego miejsca, którego strzegła przyjazna pani, a jej królestwem była biblioteka. I tak, Dziewczynka poznała książki na nowo, weszła do królestwa opowieści, gdzie litery nie były takie straszne, nie było ocen, ani strachu przed tym, że przekręci słowo, ostrych nauczycielek gotowych wytknąć każde potkniecie.

Stopniowo, choć niepewnie oglądała kolorowe okładki, nieśmiało zagadywała panią bibliotekarkę o najbardziej lśniące tomy stojące na najwyższych półkach. Książki i X poznawały się coraz bardziej, powoli dziewczynka nie wyobrażała sobie bez nich życia. Stały się one jej przyjaciółkami, pozwalały poznawać świat szybciej i ciekawiej. Każda rysowała w wyobraźni dziecka kolejne światy, te rzeczywiste i te trochę mniej. Pasja rosła, a z nią dziewczynka. Z książek dowiedziała się jak może wyglądać miłość, co jest w życiu ważne, dlaczego warto być uczciwym i realizować swe marzenia. Dowiedziała się o wojnach, konfliktach, trudnościach, zapałała miłością do biologii i odkryła, że ludzie są najciekawsi na całej planecie. To książki dały jej siłę, aby przetrwać trudne chwile, to z nimi podróżowała, spała i jadła. I tak jest do tej pory, a wszystko to dzięki MAMIE.

mojej mamie

Dzięki mamie

Dziś Dzień Mamy i ja chce swojej mamie podziękować, że zaszczepiła mi pasję do książek, do odkrywania bibliotek i znajdowania choć chwili czasu na wytchnienie w innym, odległym świecie wykreowanym przez pisarzy. Dziękuję jej, że z jej pomocą pokonałam swoje ograniczenia i mimo, że początki były trudne teraz uwielbiam czytać i nie wyobrażam sobie bez tego życia.

Dziś X jest Pauliną, która kocha książki, lubi ludzi i dalej posiada pasję, aby poznawać, dowiadywać się i robić wiele różnych rzeczy. Bez mamy nie było by to możliwe.

Na blogu Vermilion zalazłam bardzo ciekawe pomysły na prezent dla mamy – zajrzyjcie:)

A Wam jaki dar podarowała Wasza mama?

Zapisz

Zapisz

#co dała mi mama#dziękuję#dzień mamy#historia pewnej znajomości#mama#miłość#miłość do książek#pasja do książek

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Anita Katarzyna Dąbrowska

    Piękna historia. Przypominają mi się słowa mojej babci „Matkę masz tylko jedną”

    • „(…) co pod sercem Cię nosiła” – tak mawiała moja Babcia 🙂

  • Wspaniały wpis, mi moja mama podarowała życie dwa razy to największy dar jaki od niej dostałam 🙂 pozdrawiam i zapraszam do nas https://siostrydajarade.blogspot.com/2016/05/gods-toys.html

  • Opowiedziałaś swoją historię w naprawdę inspirujący sposób. Ja jestem szczególnie wdzięczny swojej mamie za bezinteresowną miłość i za to, że zawsze była przy mnie, gdy jej potrzebowałem.

  • Myślę, że spokojnie mogłabyś pisać książki dla dzieci i bajki, bo to wygląda jak początek jakiejś powieści 🙂

  • Myślę, że byłabyś rozchwytywana autorką książek dla dzieciaczków – bardzo fajnie się Ciebie czyta w takim wydaniu. Może warto pomyśleć o wydaniu jakiś ‚dopoduszkowych opowieści’ …? 🙂

    • Hmm nigdy o tym nie myślałam, ale może Wasze komentarze mnie zainspirują i kto wie:)

  • Bardzo fajnie napisana pochwała mamy:) i pięknie wpisuje się w tematykę.:)

  • Królewskie Recenzje

    W moim przypadku to jest tak, że to raczej ja nakłaniam mamę do czytania książek.

  • Miałaś dużo szczęścia, że znalazłaś wsparcie w trudnościach i ktoś pokazał Ci magię płynącą z książek 🙂

  • Przepiękny post! Masz niesamowitą mamę- lucky Girl 🙂

  • Klinika Zdrowego Jedzenia

    Cudowny wpis 🙂 Masz wielkie szczęście, że masz taką Mamą, która zaszczepiła w Tobie miłość do książek.

  • Pamiętam, że gdy byłam młodsza i jeździłam z mamą na wakacje, to gdziekolwiek nie pojechałyśmy – szukałyśmy własnie biblioteki publicznej! I codziennie wieczorem, po całodziennym zwiedzaniu, czytałyśmy książki 🙂

  • Pingback: Hej, przyjaciółko z dawnych lat - Czytaj na walizkach()

  • Pingback: Czytnik e-booków – nie kupuj, bo… - Czytaj na walizkach()

Najnowsze wpisy