Ksiązki

Na zachodzie bez zmian – ballada o straconym pokoleniu

Znasz takie książki, kiedy nie wiesz czy cieszyć się, że się je przeczytało i poznało wykreowany przez autora świat, czy płakać, bo już nigdy nie zapomnisz słów, zdań i obrazów, jakie w Tobie zostawiła? Na zachodzie bez zmian jest taką książką, której czytanie jest jak dłubanie w bolącym zębie. Niby nie chcesz dotykać, chcesz ominąć szerokim łukiem, ale coś nieodparcie pcha w jego kierunku i każe dłubać. Wojna, okrucieństwa na polu walki, braterska pomoc straconego pokolenia żołnierzy, ich umarły świat to znajdziesz w Na zachodzie bez zmian.

O pokoleniu, które wygrało wojnę, ale przegrało życie…

Erich Maria Remarque w książce Na zachodzie bez zmian pokazuje nam świat, do którego nigdy nie chcielibyśmy wejść. Krajobraz wojenny, który jest codziennością młodych, bardzo młodych chłopców, rzuconych w wir walk I Wojny Światowej.

Bardzo realistyczny i naturalistyczny opis walk, doświadczanego cierpienia, brutalności i okrucieństwa, chwil wytchnienia oraz szukania odrobiny człowieczeństwa, w bezdusznym świecie. Narratorem i głównym bohaterem jest Paul, który opisuje swoich przyjaciół, doświadczenia jakie ich spotykają na froncie. Przekazuje w prostych i bardzo znaczących słowach tragedię swojego pokolenia, które wyrwane ze szkolnych ławek, napojone nauczycielskimi kazaniami i mowami o patriotyzmie, zostaje przywiedzione w okopy.

Kiedy nie możesz się odnaleźć…

Przejmujące są zdania mówiące, o tym, że Ci młodzi ludzie, nawet jeśli przeżyją wojnę, zdołają cało wyjść z pod ognia karabinów, ominą granaty oraz nie zmiażdżą ich czołgi nieprzyjaciela nie będą mogli wrócić. 19-stolatkowie i 20-latkowie nie znają nic oprócz szkoły i wojny, po miesiącach w wojsku nie będą potrafili zaadaptować się do nowej sytuacji, ponieważ nigdy nie zbudowali niczego, co ich kotwiczy w świecie pełnym pokoju.

Na zachodzie bez zmian

Przerażeni codziennością, starają się o niej nie myśleć, skupić się na przetrwaniu, zadaniach i szukaniu wytchnienia w małych rzeczach – jak zdobycie dodatkowego jedzenia czy spotkanie dawno niewidzianego druha.

,,Nasze ręce są ziemią, nasze ciała gliną, a nasze oczy kałużami. Nie wiemy, czy jeszcze żyjemy.”

Autor maluje portret pokolenia straconych szans, bezprawnie pozbawionego przyszłości i narażanego na niewyobrażalne okrucieństwo. Młodzi bohaterzy rozważają w swoich dialogach sens wojny, brak celu oraz znaczenie wykonywania kolejnych rozkazów. W ich rozmowach możemy zobaczyć próby poszukiwania siebie oraz znaczenia własnego krótkiego życia, śmierci przyjaciół i zabijania wrogów.

Stracone pokolenie w Na zachodzie bez zmian

Książka jest wstrząsającym obrazem wojny, machiny, która pochłania ludzi i oddaje kaleki. Wraki ludzi, które nie potrafią funkcjonować inaczej niż wśród huku bomb i pod ostrzelałem z karabinów. Na zachodzie bez zmian wywołuje też w czytelniku dysonans, a przynajmniej we mnie powodowała. Bohaterami są pruscy żołnierze, zazwyczaj ukazywani w literaturze i filmie jako oprawcy, tu mamy świat przedstawiony ich oczami.

Widzimy rozterki młodych ludzi, wątpliwości, postrzeganie wrogów i niezrozumienie rozkazów. Ci, którzy są zazwyczaj atakującymi pokazani są jako marionetki sterowane odgórną władzą. Widzimy ich ludzką twarz, która jest zawsze taka sama – to obraz chłopca z wytrzeszczonymi oczami pełnymi strachu i zakrwawionymi rękami, ledwo trzymającymi karabin.

,,Ma rację. Nie jesteśmy już młodzieżą. Nie chcemy już szturmować świata. Jesteśmy uciekinierami. Uciekamy przed sobą. Uciekamy przed swoim życiem. Mieliśmy osiemnaście lat i zaczęliśmy kochać świat i życie, i do tego właśnie musieliśmy strzelić. Pierwszy granat, który uderzył, trafił nas w serce. Jesteśmy odcięci od czynnego życia, od dążeń, od postępu. Nie wierzymy już w nie, wierzymy w wojnę.”

Na zachodzie bez zmian to tragedia ludzka na tle wydarzeń, które zmieniły obraz współczesnego świata. Kiedy myślimy o wojnie widzimy narody, walczące frakcje, zbrojenie się potęg, rozwój militarny. W tej książce możemy dostrzec rozpacz jednostki, poczuć jej strach, doświadczyć stresu jaki odczuwa i pozwolić sobie na współczucie bez względu na frakcję, jaką reprezentuje bohater.

Trudna i bolesna w odbiorze, pełna krwawych obrazów i słów, do których ja będę wracać. Niezwyczajna i mocna, książka, której nie chcesz przeczytać, a z drugiej strony tak mocno pędzisz przez strony, że nie orientujesz się, że już koniec. Przeczytaj, jeśli cenisz lektury mocne, pełne treści, opowiadające o sprawach ważnych, ponadczasowych. Tylko uprzedzam nie będzie przyjemnie.

Tytuł: Na zachodzie bez zmian

Autor: Erich Maria Remarque

Liczba stron: 189

Wydawnictwo: REBIS

Inne poruszające książki jakie ostatnio przeczytałam: WYSPA

 

Summary:

5

Głęboka, trudna i poruszająca

Share this Story
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Ksiązki

Zobacz również

Dlaczego czytam książki i dlaczego Ty powinieneś

Kiedy miałam pięć lat zaczęłam chodzić z mamą ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Facebook