Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Na tapecie: odpowiedzialność

18 grudnia 2014 paulina Brak komentarzy

Wielkimi krokami i dla mnie zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, jeden z najpiękniejszych obrzędów, jaki znam. Obecnie załatwiam tysiące spraw, ogarniam mój świat przed wyjazdem do domu. Jestem w trakcie kupowania prezentów i szykowania się na towarzyskie wigilie. Dziś pachnie mi w pokoju pysznymi babeczkami, przygotowanymi z myślą o znajomych. Mimo, iż świąteczny klimat ogarnia ulice, sklepy i domy, to jeszcze nie o tym chciałam pisać.

DSC05361

Odpowiedzialność za swoje życie

Po ostatnim weekendzie, który był bardzo intensywny (20 h szkoły! Zdobywam umiejętności trenerskie) naszło mnie bardzo dużo refleksji. A jedna z nich dotyczy właśnie odpowiedzialności.

Nie musisz brać odpowiedzialności za kogoś! Weź ją za siebie. I swoje życie.

Niby takie proste zdanie, niby każdy o tym wie, jednak ile razy gryziemy się z tym, że czegoś dla kogoś nie zrobiliśmy, martwimy się, jako ktoś się poczuje na przyjęciu, które organizujemy, jak będą się czuli i myśleli o nas ludzie, jeśli powiemy to, czy zrobimy tamto?

Prowadzimy dialog we własnej głowie martwiąc się o każdego, tylko nie o siebie. Ciekawe ile osób daje sobie przyzwolenie by zatroszczyć się o siebie, zadbać o własne potrzeby, jako pierwsze z całej listy spraw, a nie myśli o samopoczuciu bliskich i nieznajomych?

Nasze wybory

Na warsztacie słowa o odpowiedzialności tyczyły się brania jej przez trenera za uczestników. I tu odkrycie. Ja, jako trener nie muszę jej brać. Muszę wziąć odpowiedzialność tylko i wyłącznie za siebie, za swoją pracę, postawę oraz to ile z siebie dam innym. Bo jeśli ja będę w porządku, będę pracować na 200 % to i tak komuś mój sposób prowadzenia może się nie spodobać, może krytykować moje metody, albo zaniechać uczestnictwa. I co wtedy? Nic. To jego wybór, tej hipotetycznej osoby. Choćby nie wiem, co byśmy robili, zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie niezadowolony lub wytknie nam błędy.

I podobnie jest w życiu, nie da się zadowolić wszystkich. Gdy taki przyświeca cel, często stajemy się nieszczęśliwi i zgnębieni myślą, że coś robimy nie tak. Chcemy wziąć odpowiedzialność za wszystko na około, a tym samym oddajemy ją innym. Nasze życie to ciągłe narzekanie, że nie mamy czasu, że toniemy w obowiązkach, a przecież to my sobie organizujemy dzień. To zdenerwowanie głupim telefonem czy autobusem, który uciekł. Żal, czy złość na kogoś lub na coś, na co nie mamy wpływu. Możesz zdecydować, czy będziesz brał do siebie każdą uwagę na swój temat, opinię innych, komentarz czy spojrzenie. Czy zamiast tego wszystkiego weźmiesz odpowiedzialność i sam zaprojektujesz swoje życie? Sposób, jaki chcesz by wyglądało?

Priorytety, czyli co jest dla mnie ważne?

Jak często Twoje sprawy są ważniejsze niż prośba koleżanki, wizyta mamy czy telefon znajomego? Ile razy przekładałeś swoje plany by zadowolić bliskich? Taka postawa powodu tłumienie wielu negatywnych emocji, ponieważ nie da się funkcjonować, jako w pełni idealna osoba, która zawsze wszystkich zadowala. Odbija się to na zdrowiu, ponieważ ciągła frustracja własnych potrzeb wywołuje złość, a negatywne emocje niekorzystnie wpływają na stan zdrowia. Brak zadbania o siebie może skutkować poważnymi konsekwencjami. Nawet mąż, dzieci i inne ważne w Twoim życiu osoby nie powinny stać w Twojej hierarchii wyżej niż TY. Jeśli nie zatroszczysz się o swoje samopoczucie, nie będziesz też mogła być dla swoich bliskich wtedy, kiedy będą Cię naprawdę potrzebować. Sama dla siebie powinnaś być najlepszą przyjaciółką, która uzna własną ważność, a nie będzie deprecjonować własnej wartości.

Wzięcie odpowiedzialności za siebie, swoje czyny, słowa jest bardzo ważne. Pełna świadomość siebie pomaga w przewidywaniu konsekwencji własnych czynów i mierzenia się z nimi. Odpowiadanie za siebie, a za innych to dwie odrębne sprawy. Jeśli jesteś w relacji matka – dziecko, czy nauczyciel – uczeń, jako osoba mająca często większą wiedzę, kompetencje i możliwości działania jesteś odpowiedzialny za kogoś w sensie moralnym oraz prawnym. Tu odpowiadasz za kogoś, ponieważ podjąłeś się takiej roli, jednak nie ponosisz odpowiedzialności za czyjś humor, nastrój, czy myśli. W takim przypadku człowiek kieruje się prawami powinności, które motywują go do ochrony podległych mu osób.

To rozróżnienie pokazuje, że można być odpowiedzialnym, a zarazem nie trzeba ponosić odpowiedzialności. Wystarczy odpowiednio ustawić swoją hierarchie ważności, a rezygnowanie z własnych potrzeb na rzecz kogoś nie będzie miało miejsca. Do nas należy zadanie realizowania siebie, jako najlepszej możliwej wersji. A nie zadowalanie wszystkich na około.

odpowiedzialność

Bibliografia:

Nećko- Bukowska B. (2008)Perspektywy ujęcia odpowiedzialności. Poznań, Instytut Językoznawstwa, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza

Zapisz

#babeczki#odpowiedzialność#przed świętami#refleksje

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

Najnowsze wpisy