Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Miejsca moich marzeń, czyli gdzie pojadę jak odłożę #1

6 kwietnia 2016 paulina komentarzy 15

Wiosna coraz bardziej wpycha się w każdy kąt, zielenią się drzewa i skwery, ludzie jakby śpieszą się trochę mniej, a dzieci objęły w posiadanie place zabaw. Pachnące kwiaty, pojawiające się, jeszcze trochę nieśmiało wyraziste kolory, budzą we mnie jakąś potrzebę wyrwania się z miasta, pracy i zostawienia wszystkiego za sobą.

Lista marzeń

Niestety w chwili obecnej mogę sobie pozwolić jedynie na weekendowe wyprawy. Jednak nie ma tego złego, praktycznie każdy weekend kwietnia mam zaplanowany na mimi-podróż do jednego z polskich miast. W każdym już byłam, ale chce spojrzeć na nie tak inaczej, spokojniej, bardziej wnikliwie. Spodziewajcie się relacji z każdego miejsca, które odwiedzę w kwietniu. Dowiesz się co mnie tam urzekło, co odkryłam i dlaczego warto pojechać, właśnie tam.

A dziś lista marzeń-podróży w miejsca mniej lub bardziej odległe, które zrealizuje choć pewnie za kilkanaście miesięcy, może lat. Niestety fundusze i praca ograniczają mnie w tym momencie, ale zamiast użalać się nad sobą i biadolić jak to jest źle, że nie mogę wyruszyć gdzieś dalej, stawiam sobie za cel poznanie jak najlepiej tego co mam na wyciągnięcie ręki.

Jeśli w tym momencie ograniczenia by zniknęły, jako pierwsza na mojej liście marzeń, jest:

1.BARCELONA.Miasto dla mnie bajeczne, z przepiękną secesyjną i nie tylko, architekturą Gaudiego, świetnymi zabytkami, wspaniałym jedzeniem i niepowtarzalnym katalońskim klimatem.

Tak bardzo chciałabym przejść się La Rambla, zjeść pyszne tapas, zgubić się w uliczkach pełnych zgiełku. Trzymajcie kciuki, jest plan, aby w tym roku dodać zwiedzanie Barcelony do listy marzeń zrealizowanych.

Ciekawy blog z ciekawostkami, interesującymi artykułami i pięknymi zdjęciami

barcelona

barcelona

2.TOSKANIA i odwiedziny we Florencji. Włoski klimat, jedzenie i podejście do czasu bardzo mi odpowiada. A ta kraina geograficzna, znana mi z różnych filmów i książek w niebywały sposób przyciąga do siebie.

Przepiękne krajobrazy, klimatyczne doliny i pagórki, a do tego przepyszne jedzenie i wyborne wina. Oliwa z oliwek razem z miejscowym pieczywem i pomidorami to najlepsze dnie jakie bym sobie mogła wymarzyć.

toskania

toskania

3.NORWEGIA.To państwo w tym zestawianiu nigdy nie miało się znaleźć, jednak pod wpływem czytanych książek, coraz bardziej mam ochotę tam pojechać. Mimo, że zimno (nie nawiedzę zimna), mimo, że są tam miasta bez dużej ilości zabytków (a ja kocham zabytkowe miasta), przyciąga surowym pięknem.

Chciałabym usiąść nad zielonym fiordem, popatrzeć na morze i poczuć ten niezwykle porywisty wiatr we włosach. Norwegia kojarzy mi się z dziewiczą krainą, która jest jakby gdzieś poza realnym światem.

norwegia

norwegia

Bardzo chciałabym zweryfikować swoje wyobrażenia o tych miejscach, jeśli byliście podzielcie się ze mną, jak Wam się podobało i jak wyglądają Wasze podróżnicze marzenia?

Zapisz

#barcelona#gdzie warto pojechać#marzenia#miejsca marzeń#norwegia#podróże#toskania#wymarzone podróże

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • W zeszłym roku planowałam z rodziną Norwegię, bo też marzę od dawna. Ale jak naoglądałam się zdjęć wysokich fiordów i urwisk skalnych to taki lęk mnie obszedł o dzieciaki, że zrezygnowałam na razie. Mam nadzieję, że jak dzieci podrosną i będą bardziej odpowiedzialne, to będzie mi jeszcze dane tam pojechać.

    • Myślę, że nawet jak się na chwilę odłoży swoje marzenie to nic straconego, aby do niego wrócić i a nóż wtedy będzie lepiej niż zakładaliśmy pierwotnie:)

  • Maugo Ron

    Barcelona – nie jedź tam w sezonie, bo możesz się zniechęcić :-), chociaż trudno określić kiedy …jest poza sezonem.
    Włochy mnie odstraszają – wszechobecna reklamą …ale Norwegia, choć również nie przepadam za zimnem, to moje wielkie marzenie…ma w sobie tajemniczą niedostępność, sterylność, minimalizm, do tego malownicze fiordy i krystaliczne powietrze…czegóż więcej chcieć 🙂

    • Barcelona chyba zawsze jest zatłoczona, ale cóż taki urok tego miasta;)A Norwegia tak, chyba ta jej tajemniczość tak przyciąga:)

  • W Barcelonie udało mi się już być i gdybym miał wystarczająco dużo złotówek albo euro to z chęcią bym tam mieszkał przez miesiąc każdego roku:)
    Norwegia również mi się marzy. Fiordy, droga troli, droga atlantycka, czy też Preikestolen..
    A po Toskani bym pojeździł rowerem i pobiegał:)

  • Ja bym bardzo chciała zobaczyć Toskanię. Tyle się naczytałam o tej krainie w książkach 🙂

  • Ojjj, też mam swoją wsih listę. Niestety moje serce ciągnie znacznie dalej i kosztowniej 🙁 ALe kiedyś, mam nadzieję…

    • Myślę, że prędzej czy później uda się zrealizować nawet najdalsze podróże, Warto przeglądać strony z tanimi lotami, odkładać choć niewielkie pieniądze i z każdym dniem będzie się trochę bliżej upragnionych miejsc:)

  • w Toskanii byłem 2 lata temu [kwiecień 2014] 🙂 ładnie, chociaż było sporo ludzi. Chociaż mnie i tak bardziej podobało się w Mołdawii, która jest jej wschodnią wersją 😉

    • Podróże we wschodnie rejony Europy również mi się marzą, np. Rumunia:)

  • Ja również bardzo chętnie wybrałabym się do Barcelony. To miejsce według mnie ma w sobie coś magicznego. Zresztą zawsze marzyłam o zwiedzeniu Hiszpanii, a najlepiej o tym, żeby tam zamieszkać, chociaż na jakiś czas 🙂

  • IMOMO.pl

    Norwegia również jest na mojej liście! Nie mogę się zdecydować na porę roku – boję się, że nawet latem będzie tam zimno. Ale widoki zapierają dech w piersiach, więc może w przyszłym roku? [Maja]

  • Toskania też mi się marzy. Byłem tam wieki temu. Ale sam pomysł gdzie pojadę jak odłożę bardzo mi się podoba. Nielicho nakręca wyobraźnię. 🙂

  • Przyznam szczerze, że Barcelona mnie trochę rozczarowała (za dużo turystów, za tłoczno, męcząco), ale Toskania – wręcz przeciwnie – cudowny region, wspaniała architektura, jedzenie i wino. Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę. Norwegii, a w zasadzie całej Skandynawii nie znam, ale za tydzień wybywam do Szwecji, bo udało nam się złapać tanie bilety na majówkę. Natomiast Norwegia i fiordy też są na mojej liście. 🙂
    Moja lista jest długaśna. W najbliższej przyszłości chciałabym jednak odwiedzić Koreę Pd, Kambodżę i Birmę. Ale zobaczymy.

Najnowsze wpisy