Rozwój

Między samotnością, a ,,samotnością”

Idę ulicą, patrzę na mijających mnie ludzi. Oglądam jak są ubrani, czy mają ciężkie torby, czy idą sami, czy z kimś. Czasem jeżdżę autobusem, widzę dzieci z rodzicami, seniorów, biegnących gdzieś studentów. Telefon w ręce, słuchawki w uszach. Zapatrzeni w smartfony, z nieobecnym spojrzeniem.

DSC09863

Uderza mnie jedno – nikt się nie uśmiecha. Nikt nie patrzy w oczy. Jeśli już, to szybko spuszcza wzrok, jakby kontakt wzrokowy w miejscach publicznych był zakazany.

Nasuwają mi się różne pytania. Do kogo wraca ten człowiek w granatowej kurtce, albo ta dziewczyna z kolorową torbą? Czy są tu nowi, czy mieszkają od zawsze? I przede wszystkim jak się czują – czy są samotni?

Czy w dużym mieście można być samotnym?

Ulice, samochody, mijani ludzie. Odgrodzeni od siebie niewidzialnym murem strachu, niepewności, niechęci. Mają opracowane w detalach sposoby na unikanie przypadkowego dotyku, niezobowiązującej rozmowy. Chowają się za telefonami, gazetami, uciekają w bok spojrzeniem. Nie chcą, a może nie potrafią spotkać człowieka w przechodniu, zatrzymać się w pół drogi miedzy jednym celem a drugim.

Skąd bierze się ludzki strach, przed przypadkowym kontaktem? Minimalną interakcją?

Możliwe, że wynika z niepewności, przekonania, że nowa sytuacja to zła sytuacja. Nie wiemy, czego się spodziewać po obcym, a jak nie wiemy, co się zdarzy umysł szybko podpowiada, że będzie źle. A może z nawyku unikania kontaktów między ludzkich? Może z kultury, która nie nakłania do niezobowiązujących rozmów i lekkich uśmiechów?

samotnością

Sytuacja…

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Dla studentów to dość proste, prawdopodobnie większość w takiej się znalazło. Przyjeżdżasz do nowego miasta, nie znasz ani jednaj osoby, idziesz jedną z najruchliwszych ulic w mieście, mijasz tysiące ludzi, wszyscy nieznajomi. Gdzieś biegną, idą śmiejąc się ze znajomymi, postawnie kroczą do pracy, a może na randkę.

Stoisz sam, patrzysz na zatłoczone miasto, w umyślę krąży tylko jedna myśl ,, Jestem sam, nikogo nie znam”. To zagubienie – to niemiłe odczucie. Próby odnalezienia się, poznania kogoś nie należą do najłatwiejszych działań w życiu. Pojawia się nieśmiała myśl o uśmiechu do innych, zagadania, jednak szybko gaśnie po kilku próbach. Strach bierze górę. I znów czekasz na bardziej sprzyjające okoliczności. O ile łatwiej byłoby, gdybyś spostrzegł uśmiech skierowany w Twoją stronę, ciepłe spojrzenie na dzień dobry.

Przeświadczenie o samotności, braku dobrej duszy na wyciągnięcie ręki, albo choćby znajomego, który pójdzie z nami na piwo jest przerażająca. Jeśli znalazłeś się całkiem sam w obcym mieście, jest wielce prawdopodobne, że doświadczyłeś czegoś podobnego.

Samotność

Uważam, że największą chorobą naszych czasów jest właśnie samotność, brak umiejętności wyjścia na przeciw drugiemu człowiekowi. Niedostatek stałych więzi, zaufania, chęci podtrzymywania bliskich relacji w pierwszej chwili przecież z nieznanymi ludźmi, którzy jednak z czasem stają się jednymi z tych najważniejszych.

Wielkie miasta nie sprzyjają nawiązywaniu przyjaźni, choć na pierwszy rzut oka, jest wiele potencjalnych sytuacji i miejsc, gdzie można spotkać ludzi. Jednak kończąc studia, wyjeżdżając samotnie do innego miasta w poszukiwaniu pracy, niejeden z nas zastanowi się jak pójść do kina, czy też wybrać się do baru bez towarzystwa.

Uśmiech

Może samotność w bezpośredni sposób Cię nie dotyczy, może nawet o tym nie myślisz, a jadąc autobusem planujesz obiad, czy sprawdzasz kalendarz. Jednak gdzieś w głębi serca i Ty żywisz obawę, że kiedyś życie rzuci Cię w nową rzeczywistość, przeprowadzisz się do nowego miasta, zaczniesz budować swój świat na nowo i będziesz się czuł obcy, samotny.

Rozejrzyj się po okolicy, spójrz na mijanych ludzi w inny sposób. Zaryzykuj i uśmiechnij się. To nic nie kosztuje, a może komuś poprawisz dzień. Może poznasz kogoś, kto tylko czeka na mały sygnał od Ciebie. Pokonaj strach, podejmij wyzwanie. Dzięki temu, dla Ciebie, jak i dla innych samotność może być jedynie potencjalnym wyborem, a nie koniecznością.

samotnością

Share this Story
  • Rozwój

    Między samotnością, a ,,samotnością”

    Idę ulicą, patrzę na mijających mnie ludzi. Oglądam jak są ubrani, czy mają ciężkie torby, czy idą sami, czy z kimś. ...
  • Rozwój

    Maskarada

    Interesujący, pełni tajemnic, ze swoimi sprawami poupychanymi w szufladkach umysłu. Ludzie. Ciekawi mnie, jacy są? Jak jadę z nimi autobusem, czy ...
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Rozwój

Zobacz również

Jesienna lista książkoholika – lista PDF do pobrania

Jesień może być magiczna, bardzo kolorowa i po ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Facebook