Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

małe życie

Małe życie – brutalna historia o traumie i miłości

8 sierpnia 2017 paulina komentarzy 13

Zebranie się do napisania tej recenzji nie było łatwe. Małe życie – zadziwiło mnie, momentami przestraszyło, wkurzyło i zachwyciło. Trudno będzie opisać tą książkę w kilku zgrabnych słowach, tak aby oddać jej niezwykły urok, a jednocześnie pokazać najtrudniejsze problemy, o których opowiada. To nie jest książka dla wszystkich. Jeśli nie lubisz prawdziwego opisu rzeczywistości z jej brutalnymi szczegółami, zimnym pięknem i skomplikowanymi bohaterami, to nie będzie książka dla Ciebie.

Małe życie – historia o przyjaźni, która mogła wiele, ale nie wszystko

Małe życie Hanya Yanagihara porusza problemy, z którymi nikt z nas nigdy nie chciała by mieć do czynienia. Ta licząca ponad 800 stron opowieść zaczyna się niewinnie – poznajemy czterech przyjaciół, którzy właśnie skończyli collage i próbują znaleźć swoje miejsce w dorosłym życiu, znaleźć pracę, pasje, stać się kimś. Jude, Willem, JB i Malcolm – cztery wyraziste postacie, które zabiorą nas w niezwykłą drogę przez niebo i piekło, jakie człowiek człowiekowi może zgotować na Ziemi.

małe życie

Przyjaciół widzimy w codziennych zmaganiach z rzeczywistością, słabo płatną pracą, brakiem pieniędzy na mieszkanie, trudnościami w relacjach. Pojawiają się retrospekcje z przeszłości, gdzie wyłaniają się charaktery każdej z mężczyzn.Tu radosne chwile, wspólnie spędzane w ciasnym mieszkaniu na Lispenard Street stają się preludium do historii ich życia, które zaprowadzi ich na szczyty. Jednak przeszłość zawsze będzie gonić bohaterów, nie da im o sobie zapomnieć.

W Małym życiu znajdziemy zawiść, zazdrość, miłość zarówno heteroseksualną jak i homoseksualną, problemy z tożsamością i odnalezieniem własnej drogi. Głównymi postaciami powieści są Jude i Willem, ich niezwykła przyjaźni, która mimo sekretów i tajemnic, które skrywa jeden z nich, przez lata wyewoluowała w silne uczucie, którego nie da się złamać. Czy drugi człowiek może ukoić traumę ukochanej osoby?

Kiedy przeszłość Cię dogania

Małe życie prowokuje do wielu pytań, o istotę zła, o to, czy miłość może poskromić dawne demony, gdzie jest granica między dobrem jednostki, a ogółu, czy chęć odebrania sobie życia zawsze jest zła i czy inni mogą w taką decyzję ingerować? Nie da się czytać tej książki na raz, za dużo w niej bólu, trudnych momentów i prowokacji do myślenia nad własną rzeczywistością.

Jude staje się bohaterem tragicznym, straszna przeszłość, która wpłynęła na jego życie w znacznym stopniu ukształtowała też jego myślenie o sobie i o świecie. Trudno czytać o nienawiści do siebie, jeszcze trudniej o zdarzeniach, które to spowodowały. Na przykładzie bohatera możemy zobaczyć, jak dużą moc ma to, co dzieje się w dzieciństwie i dlaczego, tak trudno pozbyć się demonów, mimo iż doświadczamy miłości i troski wielu osób.

małe życie

Książka jest kontrowersyjna, mocna i brutalna, nie oszczędza czytelnika, nie mówi mu, że będzie dobrze. Jednak nie jest też bezduszna, historia pokazuje nie tylko cienie, ale i blaski życia, momenty, które sprawiają, że nie musimy pytać o sens.

Miasto bohater na pełnych prawach

Akcja książki dzieje się w Nowym Jorku, który zostaje nie tylko tłem, ale i drugoplanowym bohaterem. To w jego galeriach, alejach i sądach rozgrywa się życie bohaterów. To spacery poszczególnymi dzielnicami dają ukojenie w strasznych momentach. Wielkie miasto jest jednocześnie azylem przyjaciół, które daje anonimowość oraz szansę na sukces, a jednocześnie jest sceną, gdzie rozgrywają się ich osobiste, małe tragedie.

Małe życie pisane jest z perspektyw kilku osób występujących w książce, dzięki czemu mamy okazję poznać różne punkty widzenia, lepiej zrozumieć historię, głównych bohaterów. Ta wielowymiarowość pozwala na silniejsze utożsamienie się z postaciami i wniknięcie w ich świat.

Małe życie – książka nie dla wszystkich

Nie chciałam Wam za dużo zdradzić, dlatego bardziej pisze o swoich emocjach i spostrzeżeniach niż o akcji. Nie chce Wam mówić co takiego strasznego jest w tej książce, może sami odkryjecie. Choć rozkręca się powoli, później nie jeden raz kaliber zdarzeń zwali Was z nóg. Nie czytajcie jej, kiedy jesteście w słabej formie i macie trudną sytuację w życiu, nie pocieszy Was, ani nie doda otuchy. To książka poruszająca, która wywołała zarówno moje łzy, zdumienie, rozgoryczenia, jak i zostawiła bez odpowiedzi.

Zachęcam do przeczytania, jeśli jesteście gotowi na książkę mocną i poruszającą.

Czytaliście? Jak Wasze wrażenia?

Tytuł: Małe życie

Autor: Hanya Yanagihara

Liczba stron: 813

Wydawnictwo: W.A.B

#bestseller#dramat#granice zła#hanaya yangihara#hit literacki#literatura amerykańska#małe życie#opowieść o przyjaźni#powiesc

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Książkę przeczytałam jakiś czas temu, ale doskonale pamiętam, jakie zrobiła na mnie wrażenie i jak bardzo czułam się rozczarowana „finałem”. To jedna z tych pozycji, które pozostają w człowieku na długo i ciągle dają znać o sobie.

    • Zakończenie książki jest hmm cóż poruszające, tak jak cała lektura. Zgadzam się w pełni, że fabuła tej powieści będzie wracać do czytelnika nie raz.

  • Utknęłam z ta książką, rzadko mi się to zdarza, ale czeka na półce na kontynuację spotkania. Chyba z nieodpowiednim nastrojem do niej podeszłam, ale drugą szansę jak najbardziej dam. 🙂
    Bookendorfina

    • Nie dziwie się, że mogłaś ją odłożyć na półkę, ona ma w sobie coś ciężkiego, co nie do końca pozwala wniknąć w opisany świat. Dodatkowo tematyka nie należy do najłatwiejszych. Życzę dobrego, drugiego podejścia 🙂

  • Książka wydaje się być bardzo wartościową, jednak chyba bałabym się, że mogłaby mnie wprowadzić w wyjątkowo podły nastrój 😉

    • Wydaje mi się, że masz racje – refleksje i przemyślenia w trakcie jej czytania nie należą do najprzyjemniejszych.

  • Jeszcze nie czytałam,bo trochę przerażają mnie jej gabaryty. Ale szczerze mówiąc mam ochotę poznać w końcu tę historię, o której tak głośno

    • Myślę, że to książka idealna na długie jesienne wieczory. Takie z kocem i herbatą.

      • To w takim razie świetnie, bo do tej książki jest taka kolejka w bibliotece, że dopiero dojrzałą jesienią uda mi się do niej dorwać 🙂

  • To się wręcz nadaje na ekranizacje :).
    I zdecydowanie to coś dla mnie! 🙂

    • Myślę, że film mógłby być zaskakujący. Choć nie wiem czy chciałabym go obejrzeć.

  • Gosiaczek

    Jeszcze nie miałam okazji przeczytać 🙂

Najnowsze wpisy