Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Lublin – na wschód od studenckich lat

14 kwietnia 2016 paulina komentarzy 10

Ten sam dworzec, ten sam zamek – tak już wiem, czas wysiadać to Lublin, moje studenckie miasto, z którym mam tyle wspomnień. Tych dobrych i tych trochę gorszych, wita mnie zimnym wiatrem.

Komunikacja taka, jak zawsze, czyli półgodzinne czekanie na autobus murowane. Ludzi nie wiele (w porównaniu do Warszawy) i Zamek, stoi, tak jak stał. Bardzo lubię ten biały relikt przeszłości, choć niezbyt chlubne ma dzieje i pamięta między innymi czasy II Wojny Światowej, w trakcie której był więzieniem, jednak dla mnie jest jakimś stałym punktem odniesienia.

Zamek Lublin

Stare Miasto tętni szemrzącymi rozmowami, rozbrzmiewa śmiechem rozgadanych ludzi. Z kawiarni objęci wychodzą zakochani, którzy nie widzą poza sobą świata. A ja stoję i chłonę ten nastrój, i cieszę się, że tu jestem. Ten klimat, czar wąskich kamiennych uliczek, zaniedbanych kamienic, pięknych wystaw i spokojnie spacerujących ludzi. To mój Lublin– odzywa się sentyment i nostalgia.

Zamek Lublin

CAM02637

Zawsze lubiłam do niego wracać, mieszkać trochę mniej. Zawsze będzie mi miło wspominać to miasto na wschód od Wisły, trochę zapomniane, ale coraz bardziej upominające się o swoje. Trochę trudne w swych schematach, skostnieniu obyczajów, lecz z drugiej strony miasto próbujące ciągle nowego, z kreatywnymi ludźmi, którzy chcą więcej i lepiej.

Cieszą mnie zmiany – zielony Ogród Saski, remont Placu Litewskiego (myślałam, że nigdy się nie rozpocznie), nowo otwarte Centrum Spotkania Kultur ( mam nadzieję, że będą tam powstawały ciekawe inicjatywy, wizualnie może nie zachęca, lecz oferta kulturalna jest coraz większa).

Ratusz lublin

Ratusz

Brama Krakowska Lublin

Brama Krakowska

Lublin – gdzie zajrzeć?

Jeśli będziesz w Lublinie zajrzyj do Centrum Kultury, tu zawsze dzieje się coś ciekawego – kino, koncerty, warsztaty, teatr improwizowany (gorąco polecam), wystawy i wiele, wiele innych. Miejsce pełne sztuki i kultury z ogromną dawką inspiracji.

Cukiernia Bosko – najlepsza cukiernia w Polsce (prawdopodobnie się ze mną nie zgodzicie, ale co tam) dla mnie to miejsce magiczne. Wspaniałe, domowe lody o przepysznych, ciągle nowych smakach, pachnące gofry, desery i mocna kawa. A wszystko podane w minimalistycznej, jasnej oprawie pastelowych ścian i stolików. Miejsce, którego nie można ominąć.

Ceska Piwnica – restauracja i bar w jednym, miejsce, gdzie znajdziesz niedrogie piwo w samym centrum Starego Miasta, klimatyczne czeskie potrawy podawane w luźnej, dość głośnej atmosferze emocjonujących rozmów. Dobra na spotkanie z przyjaciółmi, szczególnie w większym gronie (polecam wygodne kanapy).

Ogród Saski – zielona oaza w centrum miasta. Od kiedy został odnowiony, można spędzać tu bardzo przyjemne chwile. Kwitnące tulipany, szemrząca fontanna i zacienione ławki zachęcają do spacerów i chwili relaksu.

Ogród saski lublin

W Lublinie byłam tylko kilka chwil, jednak ten mały wypad dał mi dużo do myślenia, szczególnie o tym, że zazwyczaj docenia się pewne rzeczy, kiedy już minął. Mimo tego, że nie chciałabym znów wrócić na studia, ten okres będę wspominać bardzo dobrze, a Lublin chyba na zawsze zostanie miastem, do którego lubię wracać, miastem szalonych imprez, miastem wspaniałych ludzi, miastem miłości i miastem na wschód od studenckich lat.

Lublin

Lublin

Miasta studenckie mają coś w sobie (podobnie kojarzy mi się Wrocław), Lublin można lubić, można nienawidzić, ale myślę, że warto go odwiedzić, szczególnie jeśli znajdzie się osobę, która pokaże nam jego ukryty urok.

Tak pisałam o Lublinie w 2014 roku:)

A Wy byliście w Lublinie? Dobrze wspominacie swoje studenckie miasta?

#brama krawkowska lublin#ciekawostki lublin#co zobaczyć lublin#cukiernia bosko lublin#krótka wycieczka lublin#Lublin#miasto na weekend#po co do lublina#podróże lublin#zamek lublin

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Szukamy właśnie jakiegoś fajnego miasta do zwiedzania na weekend majowy 🙂 Wpisuję na listę i będziemy negocjować z mężem 😉

    • Może akurat przypadnie Wam do gustu. Polecam również Nałeczów,Kazimierz Dolny, Kozłówkę (to miasteczka w pobliżu Lublina, które są bardzo urokliwe:)

  • Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam w Lublinie.

  • Jeśli tylko tam będę, na pewno odwiedzę to miejsce. Jest kapitalne!

  • Bardzo ładne zdjęcia. W Lublinie byłam głównie przejazdem i na UMCS, gdy zdawałam egzamin licencjacki (stare dzieje). Fajnie, że poleciłaś miejsca, które warto odwiedzić. Twój wpis to taki mini przewodnik, napisany z sercem 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • też napisałam kiedyś u siebie bardzo sentymentalny wpis o Lublinie. teraz jednak nie potrafię za nim tęsknić i czuję, że nie jest to już moje miejsce – nie wyobrażam sobie powrotu tam. nie doświadczyłam tam tych wszystkich imprez, ani studenckiego życia… w pewnym momencie był on dla mnie wręcz miejscem, które wysysało ze mnie energię. tylko czasami włączy mi się nostalgia i coś tam z lekkim rozrzewnieniem powspominam… zaraz zaraz, że w Czeskiej tanie piwo? które? ;p

    • Jak porównasz ceny do Warszawy, to każde wydaje się tanie;p Rozumiem i takie spostrzeżenia, w chwili mieszkania w Lublinie(przez dobrych kilka lat) też czułam się zmęczona tym miastem, jednak teraz powrót na chwilę wygląda całkiem inaczej, może dlatego, że łączę go bardzo mocno z ważnymi dla mnie ludźmi:)

      • rozumiem 🙂 no, ja teraz porównuję wszystko do Budapesztu – tutaj piwo to około 4-5 zł, więc ceny typu 7-10 zł wydają mi się niebotyczne…

  • Pingback: 3 idealne miasta na jednodniowy wyjazd - Czytaj na walizkach()

Najnowsze wpisy