Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Lublin-Miasta na studencką kieszeń cz.1

27 sierpnia 2014 paulina 1 Komentarz

Lublin

Zacznę od tego, które najlepiej znam

Miasto kontrastów, miasto zapomniane, miasto studentów- różne nazwy, różne oblicza. Znam je dość dobrze, studiuje tu od prawie 5 lat. Przez jednych nazywany niezbyt pochlebnie, dla innych miasto najlepszych lat. Jakie jest dla mnie?

Lublin – miasto studentów

Dla osób, które na bakier z geografią Lublin, przez miejscowych zwany Lbn, leży w południowo- wschodniej Polsce, dla wielu obywateli kraju nad Wisłą, w Polsce ,,B”. Ja osobiście mam do tego miejsca dość szczególny, ale ambiwalentny stosunek. Może ze względu na studia, na spotykaną zaściankowość poglądów, na szarość ulic, zaśmiecenie tanimi reklamami i plakatami.

Czy jest to miasto dla studentów? Moim zdaniem tak, jeśli chcesz poznać ciekawych ludzi, nie boisz się podejmowania inicjatyw i nie masz zbyt wysokich wymagań, co do estetyki miejsc, w jakich się obracasz. Bo nie oszukujmy się Lublin ładnym miastem nie jest. Mało odnowionych miejsc, co na szczęście się zmienia, zaniedbane kamienice, duże zaśmiecenie. A mogło być tak pięknie, bo to miasto z potencjałem, jednak na razie średnio wykorzystywanym.

Miejsca warte odwiedzenia

Co polecam na pewno Miasteczko Akademickie UMCS każdy, choć na jeden miesiąc powinien zamieszkać w akademiku, jednym się to spodoba, innym nie, ale przeżycia, jakich doświadczy zostaną na zawsze. Niezapomniane imprezy w akademikowych kuchniach, spacery po Parku Akademickim (byle nie późno w nocy i nie samemu) można poczuć skok adrenaliny.

Mimo, czasowego zatłoczenia polecam Stare Miasto, jak dla mnie zaniedbane i trochę jak z innego wieku, ale za to, z jakim klimatem. Warto odejść w boczne uliczki, by odkryć tam niezwykłe i ciekawe knajpki, kawiarnie i bary. Na Grodzkiej jest ich pełno, jedne lepsze (czytaj: tanie i smaczne), inne dość burżuazyjne, ale na większą okazję warte polecenia. Mam swoje ulubione miejsca na ul. Rybnej, niech was nie zraża szarość przejścia i obdrapane kamienice, warto zaryzykować dla niezwykłej kawy lub oryginalnego piwa.

Będąc w Lublinie, w Śródmieściu nie ominiecie Placu Litewskiego, według mnie największego reliktu PRL w Lbn. Jest po prostu brzydki i zaniedbany, ale ile z nim wspomnień, ile pięknych i zabawnych chwil. Baobab, bo tak nazywane jest wielkie drzewo na środku placu to miejsce spotkań przyjaciół, zakochanych i randkowiczów. Uważajcie na ,,płytki pułapki”, które możecie spotkać zdążając do któregoś z Instytutów UMCS, w trakcie deszczu stąpajcie ostrożnie, bo w każdej chwili mogą zaatakować i zostawić niezbyt przyjemne, mokre plamy na waszych butach czy ubraniach.

Dzieje się w Lublinie

Co polecam w Lublinie przede wszystkim wydarzenia, bo jeśli ktoś chce to znajdzie coś dla siebie, koncerty, eventy kulturalne, filmowe, plastyczne. Prężnie rozwija się kultura i sztuka alternatywna. Ludzie robią coś dla siebie i dla innych, wolontariaty, praktyki, uczestnictwo w darmowych wydarzeniach to na pewno znajdziesz w Lbn. Co jeszcze? Myślę, że wielu ciekawych ludzi, którym się chce coś robić, którzy mają ciekawe poglądy i mogą zmienić Twoje życie, tak jak zmienili moje.

Co do stancji hmm, ja zawsze trafiam na te drogie, ale może taki już mój los. Jednak akademiki i pokoje, mieszkania do wynajęcia znajdziemy bez problemu. Warto przed zaklepaniem miejsca poczytać opinie w Internecie, na pewno uzyskamy potrzebne i sprawdzone informacje.

Jeśli zaintrygowało Cię szaro- bure miasto, z nieodkrytym potencjałem to przyjedź i się przekonaj jak tu jest.

To tylko maleńki zarys tego jakie to miasto jest, by je poznać, pokochać lub znienawidzić trzeba wejść głębiej, ciąg dalszy nastąpi…

Widok na Lublin

Lublin

Zapisz

#Lublin#Miasto#podróże#student

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

Najnowsze wpisy