Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Lęk – 5 sposobów jak sobie z nim radzić

19 czerwca 2016 paulina komentarzy 19

Siedziała i narzekała, jak jej źle, jak trudno, jak ma dużo obowiązków i mało przyjemności w życiu. A ja słuchałam, słuchałam i pocieszałam, starałam się zrozumieć – serio. Jednak w końcu już nie wytrzymałam.

– Zośka ciągle narzekasz, mówisz tylko o tym wszystkim co jest do niczego, może czas coś zmienić?

– Ale co? – Zośka z miną niewiniątka i oczami zranionej sarny utkwiła we mnie spojrzenie.

– Kobieto, może to wszystko o czym mówisz, tak krok po kroku?

– Hmm, ale nie wiem, a może nie. Ja w sumie nie wiem, jak mam coś zmienić.

– Ale słuchaj rozpiszemy to, zrobimy plan, pogadamy i dojdziemy to tego, czego potrzebujesz i chcesz – aż mi się zaświeciły oczy na samą myśl.

Jednak Zośka wyglądała na nieprzekonaną. W głowie zaświtała myśl, że chyba chodzi o coś więcej niż tylko o ,,nie wiem jak”

I rzeczywiście…

– Wiesz, ja się boję, ja się cholernie boję coś zmienić, mam taki lęk, bo całkiem nie wiem, jak to będzie po tej zmianie…

***


Takie dialogi prowadzę nie tylko z ludźmi, ale również czasem z samą sobą. Ileż to razy moje wspaniałe projekty, moja wypracowana przez lata pewność siebie znikała w starciu z bardziej lub mniej racjonalnym strachem. Przed nowym, nieznanym, innym.

Ten wspaniały i jednocześnie przeklęty mechanizm strachu, który miał chronić człowieka pierwotnego przed niebezpieczeństwem, dziś dużo nam zabiera. Mimo lat ewolucji, ludzkie mechanizmy działania nie zmieniły się tak bardzo, jednak czasy w których żyjemy, diametralnie.

Dziś zmiana nie równa się niebezpieczeństwo, częściej to okazja, możliwość, droga do rozwoju.

A kiedy na scenę wkracza strach, największy winowajca utraconych pomysłów, zmarnowanych marzeń i pozostawionych w połowie planów, bardzo nam trudno wyjść poza sferę komfortu.
Lęk, bo to on nam towarzyszy, czyli irracjonalna obawa o coś, co tak naprawdę zazwyczaj istnieje jedynie w naszej głowie. Odczuwamy niepewność przed przeprowadzką, przed poznaniem nowych ludzi, zmianą pracy, pójściem w nowe miejsce.

lęk

Lęk przed sukcesem i przed porażką, bo każde z tych wydarzeń coś zmianą. Lek przed śmiercią, ale i przed narodzinami dziecka – sytuacja, może być bardzo przyjemna z perspektywy innych osób, jednak dla nas jest trudna. Dlaczego? Ponieważ jest inna niż ta, w której się znajdujemy, która jest bezpieczna, bliska i przewidywalna. A nasz nieszczęsny umysł broni się przed wszystkim czego nie znam, choć może na tym wiele zyskać.

I co tu zrobić z tym lekiem, który nie raz paraliżuje nasze decyzje i udaremnia realizację celów, które mogą zmienić naszą przyszłość na lepsze?

Przede wszystkim zacznij od przeczytania tej anegdotki:

,,Strach zapukał do drzwi.

Człowiek odpowiedział – Kto tam?

– Strach – odpowiedział dudniący głos.

Bojaźliwy człowiek nie chciał otworzyć drzwi, ogarną go gwałtowny niepokój. Jednak przedłużająca się cisza za drzwiami nie dawała mu spokoju. W końcu uległ swojej ciekawości i otworzył drzwi.

Za drzwiami nie było nikogo.”

(,,Pełna moc życia” Jacek Walkiewicz)

Zazwyczaj strach jest w naszych głowach, to nasze przekonania, myśli i utarte schematy wzbudzają w nas lęk przed wyjściem ze sfery komfortu. Zakładamy czarne scenariusze, tworzymy najgorsze możliwe zakończenia, umniejszamy swoją wartość – czas z tym skończyć i zobaczyć, że rzeczywiście nie ma nikogo za drzwiami.

coffee-1030971_1920

1.Zmierz się ze swoim strachem. Weź kartkę i długopis, spisz wszystkie powody, które wywołują w Tobie strach/lęk i powstrzymują przed wprowadzeniem w życie marzenia/planu/celu lub zmiany.

2.Najgorsze scenariusze. Dopisz najczarniejsze scenariusze, do wszystkich powodów jakie wypisałeś. Wpisz wszystkie rzeczy, które mogą pójść źle i ich konsekwencje.

3.Oswój strach. Jeśli wypisałeś zarówno powody jak i zakończenia, to teraz czas na drugą stronę medalu – spisz wszystkie korzyści jakie odniesiesz, jeśli zaryzykujesz i wprowadzisz swoje działania w życie. Napisz CO ZYSKASZ, KOGO POZNASZ, JAK ZMIENI SIĘ TWOJE ŻYCIE.

 4.Porażka/sukces – zastanów się nad swoją reakcją w sytuacji, kiedy coś zrealizujesz i w sytuacji, kiedy jednak zmiana/ marzenie/cel nie wyjdzie tak jak chciałeś. Odpowiedz sobie na pytanie – Co będzie dla Ciebie sukcesem a co porażką w kontekście tej sytuacji?

5.Przyjazna dusza. Skonfrontuj swoje lęki i korzyści płynące z danego działania z zaufaną osobą, która krytycznym okiem spojrzy na całą sytuację i da Ci konstruktywną informację zwrotną. Zapytaj jak ona widzi dany pomysł, jak myśli- co możesz zyskać, a co możesz stracić robiąc to co planujesz?

scripture-960538_1920

Strach jest złym doradcą, to znane powiedzenie, jednak ja się z nim nie do końca zgodzę. Może być dobrym wskaźnikiem, tego czego najbardziej chcemy, im większy strach tym zazwyczaj bardziej nam na czymś zależy. Jeśli go oswoimy i przekujemy w swojego sprzymierzeńca, może być dużym pomocnikiem w trakcie realizacji naszych marzeń i planów.

A Wy jak myślicie? Strach zawsze jest zły? Jak sobie radzicie z lękiem przed wyjściem ze swojej sfery komfortu?

*słowa strach i lęk stosuję wymiennie, choć psychologicznie mają odmienną definicję

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#decyzje#jak zmienić żyzie#lęk#psychologia#rozówj osobisty#sposoby na lęk#strach#strefa komfortu#zmiana

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Rozważanie najgorszych scenariuszy sprawdzi się tylko, gdy będziemy go w stanie zaakceptować. W przeciwnym razie taka analiza może tylko jeszcze bardziej nas przytłoczyć.
    Warto zastanowić się wtedy czy nie istnieje jeszcze „3 wyjście” – rozwiązanie którego dotychczas w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Może istnieje możliwość by „spróbować” swoich sił na danym polu nie ryzykując tak dużo? Coś jak reklama lub nowy produkt, który najpierw wysyłamy wąskiej grupce, by określić ich reakcje, jednocześnie nie inwestując majątku.
    Dawid

    • Bardzo ciekawe podejście do problemu, myślę, że to cenna wskazówka, jak można wyjść na przeciw własnym lękom.

  • Ja jestem za radą Vladimira Zalanda – pogodź się z porażką, przeżyj wszystkie negatywne scenariusze, miej realną świadomość, że może nie wyjść i naucz się z tym żyć. Chodzi o to, aby rozważać opcje, możliwości, nie konieczności i czarno – białe scenariusze.

  • Pati

    Doskonale znam to uczucie… jestem osobą dość nieśmiałą, a zarazem w niektórych sferach życia dość konserwatywną i stanowczą. Jednak kiedyś każda zmiana budziła we mnie niepokój. Nauczyłam się z nim walczyć na studiach i w pracy, a teraz będąc Mamą 🙂 W macierzyństwie i życiu zawodowym każdy dzień przynosi coś nowego, nieznanego z czym musimy się zmierzyć… kwestia czasu, aby wypracować u siebie sposób na radzenie sobie z tym strachem, życie same nas tego nauczy poprzez doświadczenia 🙂 Pozdrawiam

  • nie wiem czy w ogóle sobie radzę z wychodzeniem ze swojej sfery komfortu…chyba cały czas w niej jestem. Już dawno nie zrobiłam czegoś „szalonego” i od pewnego czasu odczuwam pewien niepokój, obawę, że moje życie nie jest takie jakie być powinno, że powinnam coś zmienić.I tu w tym momencie masz rację, strach w mojej głowie się odzywa i hamuje moje próby zmiany czegokolwiek. No cóż może czas coś z tym zrobić 🙂

    • Najważniejsze pytanie jakie możesz sobie zadać, to czy przeszkadza Ci coś w swoim życiu ze względu na siebie samą i swoje plany, czy z powodu porównań do innych?

  • ja właśnie ostatnio zyskałam odwagę by zawalczyć. i wiesz… mój strach był bezsensowny! nie miałam do stracenia nic, mogłam tylko usłyszeć NIE. W dodatku nawet nie prosto w twarz. ale wszystko się udało. a mi urosły skrzydła! po pierwszym razie drugi był już banalnie prosty!

  • Ula z prostoofinansach

    Pozostawanie w swojej strefie komfortu jest wygodny. Po drugiej stronie, wydaje nam się, że stoi strach. I nas blokuje. A przecież jak piszesz, plusów może być znacznie więcej niż ryzyk. Tylko nie wiedzieć czemu strach wydaje się większy….

  • Nieraz jest tak, że otwierając drzwi wcale nie spotykamy tego „nikogo”, wręcz przeciwnie – natrafiamy na fantastyczne okazje, wyjątkowe możliwości i szczęście, o jakim nawet się nam nie śniło:)

  • strach może rzeczywiście mobilizować, ale tylko, jeśli boimy się umiarkowanie. lepiej nie przesadzać;)

  • Bardzo fajna notka. Uwielbiam Jacek Walkiewicza 🙂 Wg. mnie strach nie jest zawsze zły. Czasem robię coś przez strach, w sensie, że boję się, że jak czegoś nie zrobię, to coś mi grozi. Wtedy strach mnie mobilizuje do wykonania czegoś by mi to „coś” nie groziło. Strach może paralizować, ale może też pobudzać do działania. Ja staram się przezwyciężać strach. Ten cytat ,,Strach zapukał do drzwi.

    Człowiek odpowiedział – Kto tam?

    – Strach – odpowiedział dudniący głos.

    Bojaźliwy człowiek nie chciał otworzyć drzwi, ogarną go gwałtowny niepokój. Jednak przedłużająca się cisza za drzwiami nie dawała mu spokoju. W końcu uległ swojej ciekawości i otworzył drzwi.

    Za drzwiami nie było nikogo.” jest bardzo prawdziwy. Nie raz się już o tym przekonałam 🙂 Pozdrawiam Anna

    • Jacek Walkiewicz ma moc inspirowania:) A tak, cytat towarzyszy mi na co dzień, przypominam sobie o nim, kiedy czegoś chce, a jednocześnie się boję:)

  • Ja w sumie lubię opuszczać swoją strefę komfortu, stagnacja i większa rutyna bardzo mnie męczy 🙂 Wolę nowe doświadczenia, nawet jeśli okazują się „nietrafione”. Takie też cenię, bo bez nich nie byłoby tych pozytywnych. Nowe i nieznane jest po prostu ciekawe 🙂

    • To prawda ciekawe i to bardzo, zazwyczaj wywołuje entuzjazm i powoduję przypływ chęci do działania:)

  • Zgadzam się całkowicie – lęk przed nieznanym hamuje nasz rozwój i nas paraliżuje. Często po czasie okazuje się, że nie było się czego bać.

Najnowsze wpisy