Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

rok 2017

Jaki był ten rok 2017? Inspiracje i porażki

29 grudnia 2017 paulina komentarzy 18

Prawie 365 dni za mną. Cóż to był za rok? Co mi przyniósł? Chyba całkiem sporo, może nie zawsze tego, co bym chciała, ale dał mi ogromnie dużo. Nauczył, że należy się trzy raz bardziej zastanowić czego się chce i że mój słomiany zapał sam się nie zmieni. A Was czego nauczył ten 2017?

Radość, radość jeszcze raz radość

Ze szczęścia bliskich mi osób, z zorganizowania super wieczoru panieńskiego dla mojej przyjaciółki i niespodziewanego wyjazdu do Budapesztu. Małe i duże radości dał mi ten rok 2017. Starałam się praktykować wdzięczność i znajdować dobre chwile wśród codzienności. Bo nie było łatwo. Postawiłam sobie ważne cele na ten rok i skutkiem tego była praca na 200%. Tym bardziej cieszyłam się z małych zwycięstw, czyli spróbowania nowych rzeczy – masażu, jogi, ośmiornicy.

Ten ro to też walka o moje zdrowie, udało mi się zdiagnozować i usunąć objawy bardzo uciążliwej alergii, która bardzo mi doskwierała. Przez kilkanaście lat moje dłonie wyglądały straszne, a winowajcą po 8 latach okazał się nikiel, na który jestem bardzo mocno uczulona. Teraz już wiem i mam świadomość co może mi pomóc na co dzień.

rok 2017

Blogowo to był rok, który z jednej strony pozwolił mi na napisanie wiele dobrych recenzji, kilka ciekawych tekstów z podróży, jednak nie jestem do końca zadowolona. Brak mi było systematyczności i większej motywacji. Planuje to zmienić.

W podsumowaniu nie mogło zabraknąć książek, dwie które skradły moje serce to: Labirynt duchów oraz Małe życie. A Was jakie lektury zachwyciły?

Miało być slow, a było w biegu

Tak bardzo chciałam postawić na siebie, na swój czas, zadbać o swoje potrzeby, mieć czas. Było całkowicie odwrotnie. Praca w kilku miejscach, intensywny rozwój zawodowy, bardzo dużo, za dużo godzin w pracy spowodowało u mnie ogromne zmęczenie pod koniec roku, bunt i potrzebę zmiany. Wiedziałam po co to robię. Cel został osiągnięty, ale dużym kosztem. Zabrakło zadbania o codzienne zdrowie fizyczne i zbilansowaną dietę. Nawet się nie zorientowałam jak bardzo mój czas dla bliskich stał się okrojony. Coraz mniej wspólnych chwil, spotkań, wyjazdów. A to właśnie po takim maratonie pracy uświadomiłam sobie jak ważne są dla mnie relacje, bycie razem, posiadanie czasu dla bliskich i dla siebie.

rok 2017

Bieganie próbowałam wdrożyć do swojego życia, różnie bywało. Stawiam w tym pierwsze kroki, przekonuje swój oporny umysł, że warto zawalczyć o zdrowie, kondycje i piękną sylwetkę. Próbuję ciągle od nowa. W 2018 roku postawiłam sobie realne, mierzalne i bardzo konkretne cele związane z bieganiem, dlatego nie ma lekko, trzeba zakładać buty i biec.

Moja porażką okazał się drugi blog, który prawie totalnie zaniedbałam. Brak czasu na wszystko, ciągle w biegu, aby utrzymać się na powierzchni odbiło się wyraźnie na aktywnościach, które lubię. W przyszłym roku, wiem czego chce, wiem jakie mam cele i co jest dla mnie ważne. Teraz wystarczy tylko podjąć wyzwanie i nastawić się na nowe otwarcie.

Inspiracje – rok 2017

W roku 2017 moim odkryciem został czytnik. To małe urządzenie pomogło mi kontynuować swoją pasję, nawet wtedy kiedy miałam tylko kilka chwil na czytanie w komunikacji. Przyjemna odskocznia i niezwykle praktyczne urządzenie, które mieści się nawet w mojej najmniejszej torebce. Polecam wszystkim zabieganym, wszystkim, którzy nie wyobrażają sobie świata bez książek, a mają mało czasu.

rok 2017

Drugim odkryciem tego roku był Budapeszt. Miasto piękne, urzekające i tak blisko położone. Wystarczy 1,5h samolotem, a już możesz spacerować wśród zabytkowych kamienic. Urzekł mnie klimat tego miasta, jak z XIX -wiecznej powieści oraz piękno zabytków. Jeszcze tam wrócę.

rok 2017

Co na nowy rok?

W nowy rok 2018 wchodzę z piękną wizją mojego życia. Po inspirującej rozmowie z moją przyjaciółką Olą z mallorca4you.pl oraz artykule Kasi z worqshop.pl o visionboard, postanowiłam zrobić swoją. Mam zamiar powiesić ją na ścianie, aby codziennie widzieć swoje cele do których dążę. Wierze w to, że jeśli bardzo czegoś pragniemy to to przyciągamy, pracujemy na to całym sobą, dlatego świat nam sprzyja.

rok 2017

W tym roku z najważniejszych, ale również najpiękniejszych wydarzeń jakie mnie czekają będzie mój ślub razem z A. Zmiana, która jest kontynuacją pięknej relacji. Organizacyjne z wieloma sprawami jesteśmy do przodu, kilka rzeczy chce zrobić sama (moje zamiłowanie do DIY), ale tak naprawdę wiele jeszcze jest do zrobienia. Przyświeca nam idea praktycznego, bezstresowego ślubu, na którym spotkają się dla nas bardzo ważne osoby. To będzie piękny czas, a ja chcę go przeżyć w pełni. Zgadnijcie o jaką rzecz poprosiliśmy zamiast kwiatów?:)

Dziękuję za wszystkie dobre rzeczy jakie się zdarzyły w tym roku, za te trudne też. Wierze, że 2018 rok to będzie rok przełomów, ważnych chwil i nowości.

A jaki będzie Wasz?

#co nowego#inspiracje roku#moje cele#Nowy Rok#planowanie#plany#podsumowanie 2017#podsumowanie roku#postanowienia noworoczne#rok 2017#visionboard

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Podzielam zachwyt Budapesztem – byłam dwa razy i chcę więcej, zdecydowanie więcej;)
    Zamiast kwiatów książki?;) My z narzeczonym chcemy poprosić o kawy lub herbaty chociaż nie powiem, pomysł z książkami kusił;)

    • Tak książki, do naszej biblioteki 🙂
      A Budapeszt przepiękna europejska stolica, warto tam wracać 🙂

  • Pięknie piszesz, bardzo inspirujące podsumowanie 🙂

  • Cieszy nas, że tak otwarcie piszesz o konsekwencjach intensywnego życia zawodowego w tym roku. Mamy nadzieję, że w 2018 będzie więcej czasu na własne potrzeby, dbanie o odpoczynek i swoje ciało. Bez tego ani rusz, by osiągnąć kolejne cele w pracy! 🙂

    • Nie dziękuję i mam nadzieję, że w kolejnym roku bardziej wyważę czas na pracę i odpoczynek, a nie jest to łatwe zadanie. Macie rację, relaks i regeneracja sił jest niezbędna, nie da się długo funkcjonować będąc permanentnie zmęczonym.

  • O, czytnik, uwielbiam i nie wyobrażam sobie życia bez niego 🙂 Chciałabym w 2018 roku mieć więcej czasu na czytanie, to na pewno! Pozdrawiam!
    http://www.organiczni.eu

    • Ja też już sobie nie wyobrażam 😉
      To życzę nam obu więcej tego czasu i na czytanie i na inne dobre rzeczy 🙂

  • Książki zamiast kwiatów?:)
    Mój minął zdecydowanie za szybko, chociaż może i dobrze, bo jest nadzieja że coś się zadzieje w 2018 :).
    Realizacji wszystkich celów i tak po prostu szczęścia Paula! :*

    • Oczywiście, że książki 😉 Taki banał, ale dla nas ważny 🙂
      Z tym mijaniem czasu to i ja mam wrażenie, że za szybko, jakoś tak niepostrzeżenie.
      I wzajemnie, oby 2018 był jak najlepszy 🙂

  • Danuta Brzezińska

    KOlejne fajne podsumowanie. Budapeszt planuje na 2018 rok:-)

  • Gratuluję sukcesów i życzę spełnienia spełnienia i realizacji postawionych sobie celi już w tak bliskim 2018 roku 😉
    U mnie także czas podsumowań, zapraszam do odwiedzin w wolnej chwili. 😉

    • Oby nam ten 2018 przyniósł jak najwięcej możliwości, aby realizować swoje zamierzenia 🙂

  • Pingback: Visionboard – jak zamienić marzenia w cele? - Czytaj na walizkach()

  • Zacisze Lenki

    Znakomity pomysł z książkami zamiast kwiatów. Dobrze było by zrobić listę książek i żeby goście dopisywali się przy konkretnym tytule lub go wykreślali, uniknęlibyście nietrafionych książek i podwójnych tytułów. Pomyślności w nowym roku, niech wszystko się ułoży po Waszej myśli.

    • Tak, pomysł z listą jest bardzo dobry 🙂 Mamy plan właśnie taką ułożyć, prawdopodobnie założyć w google drive, aby było wygodnie modyfikować:) Wzajemnie pomyślności w nowym roku 🙂

Najnowsze wpisy