Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

czytać więcej książek

Jak czytać więcej książek i nie być statystycznym Polakiem?

12 maja 2017 paulina komentarzy 27

Jesteś niecodziennym zjawiskiem, które czyta książki, ma je w domu, a nawet wydaje na nie swoje ciężko zarobione pieniądze? Jeśli tak, to według różnych raportów od nośnie czytelnictwa nie jesteś typowym Polakiem, ponieważ typowy Polak podobno nie czyta. A Ty na przekór raportom, obowiązkom i innym rozrywkom chcesz poświęcić swój czas na książkę? Podpowiadam Ci kilka sposobów, jak czytać więcej książek i to czasem za darmo.

Po co czytać książki?

Może się zastanawiasz, po co tak właściwie czytać książki, w sumie wszystko można znaleźć w internecie i wiadomości, i informacje, historie na portalach plotkarskich prawie jak powieści, wiec po co zaglądać do tego reliktu przeszłości – książki?

Chyba nie będę obiektywna, ale ten blog, przecież nie ma być obiektywny. Osobiście nie wyobrażam sobie życia bez książek, a ich zalet widzę bardzo dużo. Mimo, że w internecie wszystko znajdziesz szybko i dość łatwo, nie da Ci on wrażeń takich jak książka, kiedy z każdą kolejną stroną będziesz wchodził głębiej w świat wykreowany przez autora. Przeżywanie przygód bohaterów, poznawanie ich historii – to emocje, które zostają w człowieku na długo.

Odkrywanie nowych światów, poznawanie innych punktów widzenia, rozwojowe ćwiczenia, pasjonujące dialogi czy soczyste opisy – to znajdziesz w książkach. W niektórych mądrość, w innych rozrywkę, jeszcze inne Cię zbulwersują lub uśpią. Gatunków jest tak wiele, wystarczy jedynie znaleźć swoje ulubione.

czytać więcej książek

Książka to efektywne spędzanie wolnego czasu, to wiedza, doświadczenie innych podane w pigułce. Lektury są jak mosty, potrafią zbliżać ludzi, uwrażliwiać ich na niecodzienne sprawy i zmieniać rzeczywistość.

A co jeśli chcesz czytać, ale nie masz czasu? Co zrobić, aby czytać więcej książek i nie odkładać ich na wieczne potem?

Czytać więcej książek – czy to możliwe?

Oczywiście, że tak, im więcej czytasz, tym czytasz szybciej. Dodatkowo pasjonującą powieść możesz pochłonąć w jeden dzień, a już wymagającą specjalistyczną lekturę będziesz męczył miesiącami.

Jeśli zależy Ci jedynie na ilości – wybieraj książki proste, lekkie i mało skomplikowane, takie, których czytanie nie będzie dla Ciebie wyzwaniem, jedynie przyjemnością. Ostatecznie czytaj bajki dla dzieci, tam jest mało tekstów, a dużo obrazków.

Jeśli jednak chciałbyś czytać różne książki, czasem nawet te wymagające, to możesz zastosować któryś z powyższych sposobów.

czytać więcej książek

Sposoby na częstsze czytanie

1.Komunikacja

Mieszkanie w mieście, szczególnie tym większym wymaga przemieszczania się między różnymi punktami, jeśli korzystasz z komunikacji miejskiej, masz idealny, dodatkowy czas, który możesz przeznaczyć na lekturę. Ani się obejrzysz będziesz na miejscu, a dodatkowo miło spędzisz czas zamiast denerwować się długą drogą.

Dla mnie jazda metrem, autobusami staje się przyjemnością, kiedy mam gdzie usiąść i jak wyjąć pasjonującą lekturę (gorzej jeśli nie ma jak usiąść;))

2.Wydania kieszonkowe

Ciężki plecak lub torba nie zachęcają, aby zabierać książki ze sobą. Jednak jest na to sposób, jeśli dużo się przemieszczasz lub wybierasz się w dłuższą podróż postaw na książki  wydaniu kieszonkowym. Są lżejsze, mniejsze i wygodniejsze w czytaniu w środkach lokomocji. Jakość wydań kieszonkowych jest różna, jednak można znaleźć też takie, które mają dobry papier, a jednocześnie mały rozmiar.

3.Czytnik

Może nie lubisz czytać papierowych książek i jesteś zwolennikiem elektroniki? Ty też możesz czytać więcej książek, wystarczy, że zaopatrzysz się w czytnik. Dzięki nie mu, będziesz mógł czytać praktycznie wszędzie. W internecie można znaleźć kilka darmowych stron z e-bookami np. tutaj. Równie ciekawą opcją jest abonament w Legimi, gdzie wypożyczasz e-booki i możesz z nich korzystać bez limitu. Sama właśnie rozpoczęłam testowanie tej platformy i mam nadzieję, że mi się sprawdzi.

4.Książka na telefonie

Jeszcze inną opcją jest czytanie książek na smartfonie, obecnie nasze telefony to bardzo zaawansowane urządzenia, może czytanie powieści nie będzie tak wygodne jak na czytniku, jednak dla chcącego czytać więcej książek w każdym miejscu, smartfon może być dobrym rozwiązaniem.

5.Biblioteka

Dla osób, których problemem są pieniądze, dobrym wyjściem będzie zapisanie się do biblioteki. Tu praktycznie bezpłatnie (czasami jest jednorazowa kaucja ) będziesz mógł korzystać z bogatego księgozbioru. Dzięki temu zaoszczędzisz pieniądze, które wydasz na inne przyjemności np. kawę, a z drugiej strony będziesz więcej czytać, czyli podwójna korzyść.

Korzystam z każdej chwili i czytam, kiedy mam ochotę. Dla mnie najbardziej uciążliwym problemem z książkami jest ich waga, dlatego zaczynam testować czytanie e-booków, zobaczymy czy się do nich przekonam.

P.S. Zazwyczaj w miesiącu czytam od 4-5 książek, różnych – powieści, poradników, książek specjalistycznych. Pewnie mogłabym czytać więcej, ale obowiązki, 3 prace i inne rzeczy powodują, że to jest optymalna liczba.

A Wy macie swoje sposoby na to, aby czytać więcej książek, mimo wielu spraw na głowie?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#biblioteka#czytać wiecej książek#czytanie w polsce#e-book#książki#stan czytelnictwa#wiecej czytać

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Na brak książek do czytania nie narzekam – czeka ich w kolejce zdecydowanie zbyt dużo ;D ale jakoś tak jak mam stosik pod ręką i świadomość, że jest i czeka to spokojniejszy człowiek 😉 Gorzej z czasem na czytanie 🙂 Niestety przejazdy komunikacją, w trakcie których udawało mi się poczytywać wypadły i teraz pozostają tylko wolne chwile w domowym zaciszu. Ale mimo wszystko staram się codziennie te kilkanaście stron być do przodu. 😉

    • Kilka stron każdego dnia to już jest sukces;) Ja próbuję nawet przed snem przeczytać kilka kartek, ale czasami pokonuje mnie sen;)

      • Mnie rzadko zdarza się zasypiać nad książką 😀 ale ostatnio zmęczenie materiału sprawiło, że ciekawość co dalej przegrała z potrzebą snu 😀

  • Ani wydania kieszonkowe, ani tym bardziej telefon nie przysłużą się do szybszego czytania. Za to sprezentują ból oczu i niechęć do lektury. I tak właściwie – po co ta spina, żeby czytać więcej? Każdy czyta dokładnie tyle, ile lubi, i na ile mu czas pozwala.

    • To zależy, jeśli chcesz spędzić efektywnie czas i lubisz czytać, a książek, które chcesz przeczytać jest sporo, to czytanie na smartfonie czy w wydaniu kieszonkowym może sprawić, że będziesz czytać w miejscach, w których zazwyczaj marnuje się czas. A szybsze czytanie to nie to samo co częstsze.
      Po co czytać więcej? Z prostego powodu – po prostu CHCĘ.

      • Ależ ja Cię nie pytam PO CO czytać więcej – sama jestem czytelnikiem i to byłoby dla mnie okropne pytanie 😉 Raczej zastanawiam się nad tym trendem w blogosferze książkowej, który, musisz przyznać, istnieje. I absolutnie nie wchodzę w to, po co TY chcesz czytać więcej. Rozważam Twoje porady w kontekście poradnika, czyli podpowiedzi dla innych – w tym dla mnie. I w tym ujęciu nie zgadzam się z tym, co nadmieniłam 🙂

        • Trend jak najbardziej jest i myślę, że jak każdy ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Moim zdaniem, jeśli komuś on pomaga to ok i fajnie, a jeśli ktoś się z nim nie identyfikuje, to też fajnie. A ja szanuje Twoje zdanie i nie moją intencją było to, by kogoś przekonywać. Moim celem było pokazać moje sposoby na częstsze czytanie i jakby to udało mi się osiągnąć. Dzięki za wyrażenie swojej opinii 🙂

  • U mnie bez pudła sprawdza się czytanie w komunikacji i czytnik. Jak tylko wróciłam do pracy po macierzyńskim, zaczęłam czytać dwa razy tyle, co podczas urlopu z dzieckiem. O szóstej rano sadowię się w autobusie i czytam. Albo wracając, tyko wtedy wolę czytać na papierze. Niby czytnik jak papier, ale jednak po wielu godzinach przed monitorem chcę dotknąć czegoś nieelektronicznego;) A co do oferty Legimi – jej jedyna wada to bark dostępności na Kindle’a 🙁

    • To fakt szkoda, że nie ma jej na Kindle’a, dlatego też korzytam z Legimi na smartfonie, nawet nie jest źle. 😉 A papier rzeczywiście ma moc, książki papierowe najmocniej do mnie przemawiają;)

  • Kama uwielbia czytnik, ja trochę mniej. Jednak papierowa książka to coś wyjątkowego i mam nadzieję, że nigdy nie zniknie 🙂 A w bibliotece jestem częstym gościem.
    Kiedy mam tylko czas, to czytam 🙂 Nerve już czeka w kolejce 🙂
    Iga

    • Miłego czytania:) Ja po Warszawskich Targach Książki znów mam pełną półkę 🙂

  • Dicappo

    Ja uwielbiam papierowe książki. Największym problemem to jest chyba obecność telefonu, w którym można czytać artykuły i to przysłania czytanie książek. Marzy mi się kiedyś czytać tak jak za dawnych lat dużo książek. Teraz je czytam, ale też tworzę swoją biblioteczkę na przyszłość.

    • O tak marzenie o własnej bibliotece to też mam, obecnie jednak ilość miejsca na książki mocno mnie ogranicza. A co do telefonu, to rzeczywiście dostęp do internetu powoduje, że artykuły, blogi, wiadomości mamy na wyciągnięcie ręki.

  • A znasz jakieś czytane książki na telefon? w sensie zeby jadać na rowerze dało się słuchać?:)

    • Słuchałam np. Nesbo ,,Czerwone gardło”, albo ,,Śmierć w Breslau” Krajewskiego, Kinga ,,Miasteczko Salem”, ,,Pan Mercedes” myślę, że można znaleźć dużo, tylko to zależy jakie książki lubisz 🙂

      • A in inglisz też coś jest? Oraz gdzie takich czytanych książek szukać?:)

        • Są, ja np. znalazłam na YT, a po angielsku jeszcze prościej 🙂 Są na Legimi, czy na Wolnych Lekturach 🙂

  • czytanie w komunikacji to u mnie podstawa – codziennie to łącznie prawie 1,5 godziny, których w domu nie wygospodaruję. rodzi to często pewien konflikt interesów, jak ktoś koniecznie chce ze mną w drodze pogadać, muszę stosować drobne uniki przed znajomymi 😀 i ostatnio odkryłam genialne w swojej prostocie branie książki na siłownię – godzina na rowerku stacjonarnym jest godziną wykorzystaną podwójnie 🙂

    • O widzisz, super sprawa, z książkami na siłownie. Dwie dobre rzeczy w jednym czasie 🙂
      Niezły dysonans – czytać czy rozmawiać?;)

  • Słoneczna strona życia

    Ja od jakiegoś czasu używam czytnika, choć długo uważałam, że jak czytać to tylko papierową książkę. Tymczasem jestem zachwycona, oczywiście, że nie zamiast papierowych tylko dodatkowo, ale możliwości na przeczytanie różnych książek zwiększają się, to tak jakby mieć bibliotekę w domu;) No i ogromną zaletą jest, że taki czytnik wszędzie się zmieści i bardzo wygodnie się go trzyma.
    https://slonecznastronazycia.wordpress.com/

    • Mam podobne odczucia do Ciebie, to, że jest lekki i poręczny to duża korzyść w podróży:) A książki papierowe zawsze będą najlepsze 🙂

  • No to witam w klubie czytających 😀 Uwielbiam zwykłe książki choć przyznam, że od dłuższego czasu królują u mnie ebooki z racji wygody i czytania na smartfonie. 🙂

    • E-booki dają wiele możliwości, dzięki temu, że można je czytać na różnych nośnikach, zawsze można mieć książkę przy sobie mimo braku miejsca w torebce lub plecaku 🙂

  • Barbara Baradziej

    Przede wszystkim ograniczenie i to mocne rozpraszaczy typu Tv, czy portale społecznościowe, które kradną czas.Niby zaglądamy „tylko na chwilkę”, a w efekcie spędzamy tam cenne godziny w trakcie których moglibyśmy przeczytać sporą część książki i wynieść z tego znacznie więcej niż z portali, gdzie tylko plotki,domniemania i sensacje.
    Ja czytam sporo, kupuję sporo z racji mieszkania za granicą i nie posiadania biblioteki pod ręką.Nie wyobrażam sobie życia bez książki…choć ostatnio mam jakiś kiepski okres….

    • Masz racje rozpraszacze zabierają ceną uwagę, a nie wnoszą często nic pożytecznego do naszego życia. Dobrym nawykiem jest poświęcanie 15 min na książkę niż na bezsensowne przeglądanie internetów.
      U mnie październik też nie należał do najlepszych, jeśli chodzi o czytanie. Może w listopadzie będzie lepiej 🙂

Najnowsze wpisy