Ksiązki
samotność

Dzień dobry, północy – samotność nie jedno ma imię

Znacie takie książki, które zostają z Wami na długo, do których wracacie myślami? Dzień dobry, północy to jedna z nich. Nie da się do niej podejść na chłodno, ani odsunąć myśli i refleksji jakie budzą się po jej przeczytaniu. Subtelna wizja końca świata – bez huku, paniki, gwałtownych wydarzeń. Jedynie samotność, która powoli obejmuje swoim władaniem ostatnich ludzi na Ziemi.

Dwoje ludzi, którzy wybrali

Historia przedstawiona w Dzień doby, północy to opowieść na dwa głosy, męski i żeński. Augustine jest badaczem, który całe swoje życie poświecił badaniu kosmosu. Nic oprócz odległych kawałków skał, go nie interesowało. Kobiety były dla niego jedynie ciekawym eksperymentem, oprócz jednej, która skradła na chwilę jego serce. Rodzina nie stanowiła wartości, liczyła się jedynie praca i kolejne, naukowe odkrycia.

Augustine pracuje w odległym obserwatorium gdzieś na kole podbiegunowym, pewnego dnia docierają do bazy niepokojące informacje na temat ogromnej katastrofy. Rząd postanawia ewakuować naukowców, jednie bohater podejmuje niezwykłą decyzję – postanawia zostać w obserwatorium do końca swoich dni. Sam.

 

Augustine pozostaje jedynym człowiekiem w bazie, mimo ogromnych zapasów, brak łączności z kimkolwiek oraz noc polarna potęguję w nim samotność. Jego towarzyszką zostaje mała dziewczynka, która razem z bohaterem próbuje dać sobie radę w nieprzyjaznych śniegach koła podbiegunowego.

Drugim bohaterem jest Sully, która jest jedną z astronautek statku kosmicznego, który po misji badawczej na księżycach Jowisza wraca do domu, na Ziemie. Fascynacja kosmosem, relacje kosmonautów i zapierająca dech w piersiach przestrzeń wypełnia naukowcom dni – do czasu. Pewnego poranka kontakt z Ziemią się urywa, nikt nie wie dlaczego. Satelity nie odbierają żadnego sygnału, a pięcioro ludzi uwięzionych w małym statku kosmicznym jest zdanych na siebie. Czy dolecą do Ziemi? Co ich tam spotka?

Dzień dobry, północy – samotność człowieka

Dwoje ludzi, każdy ze swoimi myślami, wspomnieniami i marzeniami. Tęskniący za kontaktem, za bliskością, zmagający się z przeszłością, która nie daje spokoju, a w chwili zwątpienia przypomina się ze zdwojoną siłą.

Przez cały czas czytania powieści zastanawiamy się czy Augustine i Sally nawiążą kontakt, czy dowiemy się co się stało na Ziemi, jak potoczą się losy astronautów? Książka niesie wiele pytań związanych z fabułą, ale przede wszystkim sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad naszym własnym podejściem do życia i innych ludzi.

samotność

Autorka pokazuje wielowymiarową samotność człowieka w skrajnie różnych sytuacjach. Ukazuje miłość i tęsknotę, jako jej nieodłączne towarzyszki. Historia bohaterów chwyta za serce, skłania do zastanowienia nad swoimi własnymi wyborami, kiedy i czy potrafilibyśmy zrezygnować ze szczęścia na rzecz innych osób?

Dzień dobry, północy nie jest książką łatwą i lekką, wywołuje smutek, poczucie niepokoju i dojmującej tęsknoty za dobrym zakończeniem. Czy dostaniemy ukojenie? Czy lektura książki nas pokrzepi czy może zostawi bez odpowiedzi?

Polecam Dzień dobry, północy, jeśli lubicie książki mądre, trudne i na życiowe tematy, które będą z Wami przez dłuższy czas.

Czytaliście Dzień dobry, północy, jak Wam się podobała?

Tytuł: ,,Dzień dobry, północy”

Autor: Lily Brooks-Dalton

Ilość stron: 270

Wydawnictwo: Czarna Owca

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Share this Story
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Ksiązki

Zobacz również

Książki dla kobiet na Święta – 15 najlepszych propozycji dla Niej

Mam tych dziewczyn kilka w swoim życiu, takich, ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook

Kawa do książki