Ksiązki
czytam książki

Dlaczego czytam książki i dlaczego Ty powinieneś

Kiedy miałam pięć lat zaczęłam chodzić z mamą do biblioteki, mimo tego, że nie znalazłam jeszcze literek, to oglądanie książek i czytane przez mamę historię bardzo mnie zajmowały i ciekawiły. Później zaczęły się zajęcia w przedszkolu z literek, pisania i czytania i już tak fajnie nie było. Dlaczego czytam książki? Dlaczego o nich piszę i po co promować czytelnictwo? Dziś kilka osobistych zwierzeń i parę refleksji.

Jak nauczyć się czytać, kiedy litery skaczą Ci przed oczami?

Kiedyś czytanie i pisanie było dla mnie czynnościami wymagającymi bardzo, bardzo dużo samozaparcia. Litery skakały mi przed oczami, nie potrafiłam zapamiętać znaczenia różnych znaków, a one jak na złość nie chciały składać się w słowa i zdania. Prześladował mnie również dysleksja, a pisanie sprawiało wiele trudności. Do dziś rodzice czasem wspominają wypisywane przez ze mnie słowa ,,słonice”, ,,ńbieski” – mylenie końcówek wyrazów, zamienianie ś, ć, ń na ich zmiękczone formy, czy zamienianie d z t, p z b w podstawówce zdarzało mi się nagminnie.

czytam książki

Nie było łatwo. A książki czekały, kusiły historiami. Biblioteka była dla mnie miejscem, które uwielbiałam. Postawiłam sobie cel, że będę czytać, będę pisać najlepiej jak potrafię. I w końcu sama przeczytam te wszystkie fascynujące historie, które wołały mnie z bibliotecznych półek.

Frustracja, smutek, poczucie porażki, kiedy słowa nie składały się w całość, albo w zeszycie znów pojawiały się błędy – były ogromne. Rodzice pomagali mi ćwiczyć, zapisali na zajęcia, aby nauczyć prawidłowej pisowni, mama czytała bajki na dobranoc i chętnie chodziła ze mną do biblioteki.

View this post on Instagram

U mnie leniwa sobota, pełna czytania, kawy i odpoczynku. Kiedy już załatwiłam wszystko i mam czas dla siebie, aż mi dziwnie. To od około 5 miesięcy nie zdarzało się zbyt często. Taki dzień jak dzisiaj to dobry dzień. Do tego pochłonęła mnie książka #przeblysk #robertrient @wielkalitera jest świetna. Aż sama wybrałabym się w podróż do wielu pięknych i odległych miejsc. Ale kocyk, książka, dobra muzyka i coś pysznego do picia to też dobra opcja 🙂 #saturdayphoto #saturdaycoffee #igreads #ksiazkoholiczka #bookandcoffee #relaxwithbook #kawa #ksiazka #wrzos #przedpremierowo #czytam #noweksiazki #instabookstagranpl #happymomentswithbook #coffeeholic #kochamksiazki #czytajnawalizkach #opodrozach

A post shared by czytaj-na-walizkach.pl (@czytaj_na_walizkach) on

Kochałam książki od najmłodszych lat, choć dopiero na studiach zaczęłam je na serio kupować i gromadzić w domu. Do czasów licealnych najczęściej korzystałam z bibliotek. Nie wiem dlaczego przestałam.

Może, tak jest łatwej, kiedy książka przychodzi do Ciebie w paczce? Kiedy przynosi ją kurier lub sam idziesz do księgarni i kupujesz ją na zawsze? A może to przez przeprowadzki, których od liceum w moim życiu było całkiem sporo do nowych miast i innych dzielnic. Może, kiedy gdzieś osiądę na stałe znów pójdę do biblioteki?

 

 

Dlaczego czytam książki?

Bo je kocham, tak po prostu. Są dla mnie skarbnicą wiedzy, pozwalają na odwiedzanie nowych światów, poznawanie innych poglądów, otwierają mnie na nowe. Są wytchnieniem i bezpieczeństwem, pasją, o której mogę rozmawiać godzinami, mimo, że na książkach się nie znam. Jestem tylko ich miłośniczką – fanatyczką, zbieraczką historii, które pozwalają mi na przeżywanie bardzo wielu emocji i sytuacji, o których być może nigdy bym nie miała pojęcia.

To, że czytanie książek rozwija wyobraźnie, poszerza słownictwo, pozwala na konfrontację własnych poglądów z cudzymi czy umożliwia poznanie wielu zagadnień, które chcemy zgłębić – to sam wiesz najlepiej. Dla mnie czytanie książek jest pomostem miedzy moim dzieciństwem, nastoletnią młodością, a czasami obecnymi. Zawsze były w jakiejś formie ze mną, bez względu na sytuację, na lokalizację czy czas.

Po co pisać o książkach?

Nie znam się na literaturze, nie jestem krytykiem literackim, ani profesjonalnie z książkami nie mam nic wspólnego. Lubię je po prostu, niektóre doceniam na swój sposób, szukam takich, które zostaną ze mną na dłużej, nie tylko na półce, ale i w myślach, a czasem w sercu.

Dzielę się moimi opiniami, bo to pomaga mi mniej myśleć, dodatkowo mam nadzieję, że ta czy inna książka może zainteresuje kogoś innego. I to ja pokażę mu magię danej opowieści lub powstrzymam przed traceniem czasu na coś, co nie jest warte czytania (choć i tak myślę, aby samodzielnie się przekonać czy książka jest dla nas czy też nie, czyjaś opinia może być tylko wskazówką).

View this post on Instagram

Wasza ulubiona lektura szkolna to…? Pamiętam jak dziś, jak na języku polskim (rozszerzonym) przerabialiśmy fragmenty #mistrzimałgorzata książki niezwykłej, ponadczasowej i po prostu ujmującej. Rozpatrywanie perspektywy Małgorzaty i Mistrza, ich miłości, socjologiczno- psychologicznego tła było świetna przygoda. Pamiętam, jak czytałam ją pierwszy raz w całości i porzuciłam czytanie, bo nie rozumiałam kontekstów, zamysłu, ani bohaterów. Później podeszłam do niej drugi raz i to było to. Zakochałam się w tej opowieści. Wracam do niej, odkrywam na nowo i cieszę się, że dorosłam do tej książki 😉 #bułhakow #czytamklasyki #literaturaklasyczna #lekturyszkolne #coczytac #polskaczyta #takczytam #wrzesieniksiazki #coffeetime #cooffeeandbook #morningrutine #morningpleasure #doszkoly #lektury #najlepszeksiazki #mojeulubione #napolce #bookflatlay #bookish #bookstagramphoto #pencils #openbook #czytajnawalizkach

A post shared by czytaj-na-walizkach.pl (@czytaj_na_walizkach) on

 

Ale przede wszystkim pisze o książkach, bo chce pokazać jak wiele dają. Jak bardzo mogą zmieniać ludzkie życie na lepsze – książka, która mnie urzekła. Pozwalają łączyć ludzi i ich historie, inspirować i dawać konkretną wiedzę.

Wiele wysiłku włożyłam w naukę czytania, do dziś pamiętam te łzy nad literkami i smutek, że nie potrafię, nie umiem i mi się nie uda. A jednak – zrobiłam to. Nauczyłam się i dziś czytam nałogowo. Może tak właśnie jest z czynnościami, w które wkładamy wiele wysiłku? Może doceniamy, tym samym swoje starania i każdego dnia udowadniamy sobie, że możemy, że potrafimy?

 

Share this Story
Load More Related Articles
Load More By paulina
Load More In Ksiązki

Zobacz również

Nikt nie idzie Jakub Małecki – miłość, samotność i ludzkie wybory

To moje trzecie spotkanie z twórczością Jakuba Małeckiego, ...

O mnie


PAULINA GAWORSKA-GAWRYŚ
Psycholożka, która zakochała się w pisaniu. Wielbicielka książek wszelakich, amatorka kawy oraz małych i dużych podróży. Wie, że warto czytać i chce do tego przekonać innych. Jeśli nie wiesz, co czytać, albo gdzie pojechać - dobrze trafiłeś!

Darmowy e-book

Facebook

Kawa do książki