Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

co można robić jesienią w Warszawie

Co można robić jesienią w Warszawie?

3 października 2017 paulina komentarzy 38

Jesień dla jednych czas leżenia pod kocykiem, nadrabiania seriali i czytania książek. Dla innych najlepsza pora na podróże i szukanie nowych doświadczeń. Ja łączę te dwie idee, lubię i poczytać z gorącą herbatą, schowana pod kocem, jak i wybrać się na przyjemny spacer, który zakończy się w uroczej kawiarni, czy wybrać się na ciekawe wydarzenie, których nie brak w stolicy. Jeśli jesienią będziecie w Warszawie lub tu mieszkacie i nie macie pomysłu na wolny czas, wierze, że coś Was zainspiruje.

7 propozycji, co można robić jesienią w Warszawie

1.Restaurantweek, czyli zjedz dobrze

20-31 października to święto smakoszy, najlepsze restauracje otwierają swoje drzwi dla wszystkich chętnych na zagłębienie się w najróżniejszych smakach i aromatach. W ramach akcji możesz zjeść przystawkę, danie główne i deser w cenie 49zł bez względu na prestiż restauracji. Jeśli masz ochotę zasmakować nowej, wykwintnej kuchni, warto stoliki rezerwować już teraz.

co można robić jesienią w Warszawie

W przedsięwzięciu bierze udział 13 polskich miast, otwarcie rezerwacji stolików już 27 września.

Link do akcji Restaurantweek

2.Niewidzialna wystawa

Wyobrażałeś/aś sobie jak nagle przestajesz widzieć? Możesz polegać tylko na dotyku, słuchu, węchu i smaku? Jeśli chcesz przeprowadzić na sobie ciekawy eksperyment i doświadczyć świata, gdzie panuje ciemność i sprawdzić, czy dałbyś radę funkcjonować bez wzroku przyjdź na Niewidzialną Wystawę.

Link do Niewidzialnej wystawy

Gdzie: Aleje Jerozolimskie 123a, budynek Millenium Plaza, 02-017

Ceny biletów: 25/29 zł normalny, 22/26 ulgowy, 18/22 grupowy (min.20biletów)

Inne: wymagana wcześniejsza rezerwacja

3.Ogrody BUW

Chcesz wybrać się na spacer, ale nie taki zwykły? Zajrzyj na dach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie roślinność stroi się na jesień w karminowe barwy, kwitną jesienne kwiaty i krzewy, a Warszawa i Wisła z dachów biblioteki wyglądają jeszcze lepiej niż zwykle. Idealna miejsce na randkę, spacer z przyjaciółką, czy zabawę z dzieciakami – czysty relaks i to za darmo (inne parki w Warszawie). Szczególnie, że Centrum Nauki Kopernik znajduje rzut beretem od BUW.

co można robić jesienią w Warszawie

Wstęp wolny, godz. otwarcia w październiku: 8.00-18.00

Adres: ul. Dobra 56/66

4.Kawiarnie, kafejki i cukiernie

Klimatyczne kawiarnie na Starym Mieście, Nowym Świecie, Żoliborzu czy Pradze już czekają, aż do nich zajrzysz. Kawa, ciastko, a może placek z dyni? Wszystko co dobre możesz znaleźć jesienią w kawiarniach i cukierniach, ja polecam od siebie dwa miejsca Klubokawiarnie Jaś i Małgosia – pyszne menu, dobre kawy i piwa oraz obiady, a do tego spora porcja kultury (koncerty, wieczory autorskie, warsztaty i wiele więcej) oraz kawiarnie Czytelnia na Bielanach – maleńka, kawiarenka z pyszną kawą, rogalikami i tartami (minus często brak miejsca).

5.Flyspot

To coś dla miłośników mocnych i ciekawych wrażeń podszytych adrenaliną. Tunel aerodynamiczny, w którym możesz doświadczyć swobodnego unoszenia się w powietrzu, tu możesz latać. Jeśli masz ochotę na niezwykłą przygodę, a nie masz ochoty skakać ze spadochronem, to w Flayspot zrealizujesz swoje marzenia o lataniu.

Tu znajdziesz dokładny opis atrakcji i wszystko co musisz wiedzieć, aby latać.

6.Spacery z przewodnikiem

Znów coś dla fanów chodzenia, po Warszawie możesz spacerować sam, ale z przewodnikiem może być ciekawiej, poznasz interesujące historie o budynkach, dowiesz się gdzie straszy, a gdzie są ukryte dawne skarby. Poznasz domy artystów oraz działaczy społecznych, dowiesz się, dlaczego dana dzielnica wygląda tak jak wygląda. Przewodnicy organizują wiele tematycznych spacerów, jeden trwa zazwyczaj ok. 2 godzin, powiadomienia o spacerach publikowane są na jako wydarzenia na Fb. Polecam m.in. Butem po Wawie – ciekawi przewodnicy, miałam okazję z nimi spacerować kilka razy, nigdy mnie nie zawiedli.

Co można robić w Warszawie jesienią

7.Początek sezonu w teatrach

Jesień to również powrót artystów do teatrów, kabaretów, filharmonii. To czas kultury i sztuki, gdzie nowe spektakle wchodzą na deski teatrów, a koncerty rozbrzmiewają nie tylko w filharmonii, ale innych salach koncertowych.

Polecam Wam zajrzeć choćby do tych trzech ciekawych teatrów:

Tu znajdziecie inne atrakcje, które pozwolą Wam zachwycić się Warszawą – atrakcje.

Co można robić w Warszawie latem? – sprawdź.

Może coś jeszcze dorzucicie do listy – co można robić jesienią w Warszawie?

#atrakcje warszawa#co można robić jesienią w Warszawie#flayspot#jesien w stolicy#jesień w Warszawie#niewidzialna wystawa#ogrody buw#restaurantweek#spacer z przewodnikiem#teatry warszawa

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Mieszkam w małym mieście (około 80 tys.). Na plus jest na pewno to, że wszędzie jest blisko (max. 20 min. autobusem na koniec miasta). Nie ma tłoku, dużych kolejek i takiego hałasu, są tanie bilety i tani basen. Spacery są na pewno przyjemniejsze. Jednak minusów widzę chyba więcej. Muszę jeździć do szpitala do dużego miasta, bo w moim nie mam kompetentnej opieki. Jest mniej sklepów typowych dla dużych miast np. ikea itp. Jeśli spodoba Ci się mebel z Ikei jedziesz do Gdańska 😉. Pracy jest mniej, na razie jej nie mam. Jestem anglistką, a szkół i dzieci mało. Jest niż, a w małych miastach jest to bardziej odczuwalne. Nie ma kogo uczyć. A praca jest najważniejsza. Zastanawiam się tylko nad kosztami życia. Jest drożej, a minimalna jest wszędzie taka sama.

    • Aleksandra, powiedz mi, proszę, jak się ma Twoja historia do wpisu Pauliny?

      • Takie luźne spostrzeżenia? A co? Przeszkadza Ci to?

        • Rozumiem, Aleksandra, że chciałaś się podzielić swoimi przemyśleniami na temat życia w mniejszym mieście?

          • Tak mi akurat przyszło do głowy, ale jak widać niektórzy do wszystkiego się przyczepią.

          • O rany… Aleksandra…
            Jestem człowiekiem. Prostym, naturalnym, ciekawym. Staram się żyć w zgodzie z naturą i ze światem. Czytam. Rozmawiam. Spostrzegam fakty. Staram się być wolna od osądu. Jak czegoś nie rozumiem, pytam. U źródła. Czyli u tego, czyjej wypowiedzi, albo zachowania nie rozumiem.
            I w sumie rozumieć nie muszę, ale, że jestem ciekawa drugiego człowieka i różnorodności torów którymi się różne ludzkie umysły poruszają – pytam. Proste pytanie było. O związek, którego nie widziałam, bo artykuł jest o jesiennej Warszawie. Paulina zobaczyła, super. Ja nie, widać myślę inaczej, albo jestem wolniejsza.
            Nie znasz mnie w ogóle, ale zdążyłaś osądzić, zaszufladkować, ocenić i przypisać złą intencję widząc w pytaniu wydźwięk, którego nie ma. Pokaż mi ten negatywny wydźwięk, pokaż, gdzie się czepiam, a chętnie pochylę czoła przed swoją ślepotą.
            Obawiam się, że ten wydźwięk jest, po prostu, w Twojej głowie…
            To, że w kolejnym komentarzu nie odnosisz się do konkretnej sytuacji i konkretnej osoby – mojego pytania i mnie, tylko piszesz „niektórzy” jednoznacznie to pokazuje…
            W Twojej głowie jest projektor, przez który widzisz świat jako negatywny i czepialski.

          • Dziewczyny, moim zdaniem wystarczy tej dyskusji, każdy widzi to co chce i inaczej interpretuje takie sytuacje. Jako właściciel tej strony, cieszę się, że rozmawiacie i komentujecie dany wpis, jednak ta dyskusja niczego nowego nie wnosi i do niczego nie prowadzi.

          • Tak

          • Twój komentarz był tak sformułowany, że można go było odebrać negatywnie. Gdybyś inaczej ujęła swoją wypowiedź to moja reakcja też byłaby inna. Ja nie postrzegam go jako neutralną wypowiedź. Tak to odebrałam. Przecież nie chodzi mi o Twoje zainteresowanie moimi wnioskami, a o sposób w jaki te pytania formułujesz. Nic więcej.

        • Po prostu pytam. Nie widziałam związku, więc byłam ciekawa jaki jest. To zapytałam.
          Nie widzę przecież wszystkiego i nie jestem Tobą. Ale widzę, że samą siebie pytasz… Ok. Dziękuję.

          • Przez pośpiech wstawiłam znak zapytania. Ale widzę, że po prostu lubisz się czepiać 😉

          • Zresztą, wydźwięk Twojego pytania był negatywny. To naprawdę widać 😉

  • Zainspirowałaś mnie, lecę obadać tunel i Romę 🙂

  • Najbardziej zainteresowała mnie niewidzialna wystawa – niezwykle intrygujący pomysł.

    Cieszę się, że sezon teatralny się zaczyna, bo sama mam w planach wybrać się do swojego lokalnego, choć marzy mi się, by odwiedzić kiedyś warszawską Romę. W Częstochowie tylu atrakcji kulturalnych nie ma, ale za to czeka nas festiwal literacki, co jest świetnym krokiem naprzód.

    • Festiwal Literacki brzmi nieźle, a dla książkoholika nawet bardzo dobrze 🙂 A Romę polecam, byłam na ,,Mama mia” z mamą i to było świetne przeżycie 🙂

  • Agnieszka Voyagnieszka

    Ogrody BUWu sa cudowne 🙂 i to wlasnie jesienia, jak piszesz- barwy roslinnosci sa niesamowite! Polecam rowniez spacer na Jazdów, wokół domków fińskich. Cudowna okolica <3 pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Fajne zestawienie, chętnie przeczytałabym takie o moim mieście. Choć jest całkiem prawdopodobne, że tej jesieni akurat zawitam do Warszawy na kilka dni 😉

    • A zdradzisz jakie to miasto? 😉
      To mam nadzieję, że znajdziesz chwilę na jakieś przyjemności w Warszawie:)

      • Katowice. Ale jeszcze chwilowo mnie tam nie ma, więc nie mam pojęcia, co ciekawego się dzieje 😀

        • W Katowicach jeszcze nie byłam i chyba czas to zmienić, bo wiele dobrego słyszałam, o tym mieście, że bardzo się zmieniło na plus 🙂

  • Niesamowicie mnie zaintrygował nr 2, muszę koniecznie się tam wybrać! 😀

  • Niekoniecznie użyteczne dla mnie (mieszkam we Wrocławiu) ale idea bardzo słuszna. Może zaocznie zajmiesz się też moim miastem? 🙂

    • O jak najbardziej 🙂 A Wrocław kocham, dla mnie to najładniejsze miasto w Polsce razem z Toruniem 🙂

  • Blanka Kolago-Szymczak

    Fajnie poczytać o własnym mieście! Niektórych miejsc nie znałam! Dzięki za podpowiedzi😄

  • A jesienne filmowe festiwale? WFF, FF Pięć Smaków, Sputnik, itd.?

    • O tak, jest ich sporo i szczerze nie wiem, jak mogłam ich nie umieścić w tym zestawieniu. A wiele ciekawych filmów jest granych w Kinie Muranów.

  • Katarzyna Berska

    Co prawda do Warszawy mam trochę kilometrów, ale lubię to miasto i często odwiedzam w nim rodzinę 😉
    Polecam spacery w parkach warszawskich, spektakle w teatrze Kamienica, interesujące sale zabaw dla dzieci 🙂

    • Zapiszę sobie Teatr Kamienica, bo jesienne spektakle zawsze robią wrażenie 🙂

  • Ciekawe propozycje..może kiedyś skorzystam.

  • Planuję niedługo się wybrać do Warszawy. Chętnie odwiedziłabym niewidzialną wystawę. To może być bardzo ciekawe doświadczenie. 😀

    • Też mam ją w planach, myślę, że w listopadzie. Z relacji osób, które były mówią, że to doświadczenie jest niezwykłe i bardzo zapada w pamięci.

  • Super pomysły. Szczególnie kusi mnie niewidzialna wystawa 🙂

Najnowsze wpisy