Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

Być singielką, czyli rozterki kobiety w wielkim mieście

23 maja 2017 paulina komentarzy 8

Związki są wyzwaniem, dla wielu spełnieniem marzeń, dla innych sytuacją nie do pomyślenia. Podobnie z byciem samemu – niektórym kojarzy się to z byciem nowoczesnym, samodzielnym i wyzwolonym. Innym słowo ,,singiel” przywodzi na myśl – nieudacznika, człowieka nieudolnego w sprawie relacji i wybrakowanego. Jaka jest singielka z ,,Z życia zdeklarowanej singielki”? Jakiego życia tak naprawdę pragnie Iza?

Singielka szuka szczęścia

Iza pracuje w salonie sukien ślubnych. Ekskluzywny lokal i surowa szefowa są trudne do zniesienia, jednak pensja rekompensuje wiele. Mimo, że praca nie jest spełnieniem marzeń dziewczyny, odnajduje się ona w doradzaniu klientkom w wyborze upragnionej sukni. Pomiędzy wpatrywaniem się w przechodniów, a pomocy w przymiarkach, Iza sama marzy o założeniu białej sukni i powędrowaniu do ołtarza.

 

Jednak nic nie jest takie proste, w życiu dziewczyny nie brakuje mężczyzn, ale nic nie wskazuje na to, aby któryś z nich miałby być wymarzonym wybrankiem. Dodatkowo w uporządkowane życie singielki wkrada się mały chaos w postaci siostry kobiety i jej dwóch córek. Cztery kobiety w małym mieszkaniu to istne pandemonium, mimo tego Iza nie daje za wygraną i próbuje ułożyć sobie życie. Na jej drodze staje Witold, przystojny biznesmen, który czaruje ją swoimi szarmanckimi manierami i stylem życia. Czy dla singielki to będzie upragniony mężczyzna, czy musi poczekać na kogoś innego? Pasmo niespodzianek dopiero się zaczyna i nie każda z nich będzie pozytywna.

Być singielką – wyznania

Bohaterka książki ,,Z życia zdeklarowanej singielki” wnikliwie obserwuje toczący się świat dokoła, analiza relacji miedzy ludzkich, zachowań zarówno bliskich i dalszych osób pomaga poznać świat widziany oczami kobiety, która jednocześnie dobrze czuje się bez mężczyzny, a z drugiej strony nie ustaje w szukaniu miłości.

Singielka pokazuje swoje trudne związki z matką, ukazuje zawiedzione nadzieje i przegrane marzenia. Mimo, gorzkich refleksji, potrafi zauważyć dobre momenty w życiu. Razem z Izą, czytelnik ma okazję wniknąć do małego mieszkanka, w którym bohaterka nad winem snuje rozważania o lepszym życiu i relacjach z mężczyznami. Opowieści kobiety są okraszone humorem, dozą samokrytycyzmu i ironii, która pomaga nabrać dystansu do małych, codziennych dramatów.

Książka przyjemna na wiosenne popołudnie, pozwalająca się odprężyć, ale również zastanowić nad damsko-męskimi potrzebami.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu NOVAE RES

A Wy co myślcie o byciu singielką?

Tytuł: Z życia zdeklarowanej singielki

Autor: Małgorzata Ciechowska

Ilość stron: 165

Wydawnictwo: NOVAE RES

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#być singielką#kobieta szuka miłości#literatura kobieca#o singielce#opowieści#singielka#z życia zdeklarowanej singielki

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Cóż, muszę przyznać, że na temat bycia singielką wiem chyba wszystko bo tak naprawdę nigdy nie byłam w poważnym związku.
    Co myślę o byciu singielką? Daje to większą swobodę w podejmowaniu życiowych decyzji, mamy więcej czasu dla siebie, możemy robić, to co nam się podoba. Ale są też tego wady. Nie ma się do kogo przytulić, nie ma komu powiedzieć, jak bardzo jest dla nas ważny, no i człowiek czuje się taki… samotny.

    • Bez względu na to czy jesteśmy w związku czy też nie wady i zalety przenikają się, chyba grunt to umieć korzystać z zalet danego stanu i próbować żyć z wadami, o ile nam z tym wygodnie.

  • Choć teraz już singielką nie jestem to jednak ten okres w moim życiu, kiedy u boku nie było żadnego mężczyzny to nie jest dla mnie okres jakiś żali czy pretensji do świata dlaczego jestem sama. A chyba wiele kobiet traktuje to jako najgorszy okres ich życia szukając miłości gdzie popadnie. Mnie było dobrze samej ze sobą. Byłam dla siebie najlepszym towarzystwem i wcale nie czułam się samotna. Jasne każdy chce mieć kogoś bliskiego, silne ramie do którego można się przytulić, ale nigdy nie szukałam tego na siłę. A książka zapowiada się bardzo ciekawie i ma piękną okładkę! 🙂

    • Okładka też mi się bardzo spodobała, pasuje do treści 🙂
      Co do bycia singielką, myślę, że tu ważne jest jak postrzegamy bycie samemu, czy jako coś normalnego, czas, w którym możemy się skupić na realizacji swoich pragnień i oczekiwań, czy jako karę, coś niewygodnego, czego chcemy się pozbyć.

  • Singielką nie jestem od ponad siedmiu lat, ale chętnie powrócę chociaż na chwilę do tych rozterek, sięgając po ową lekturę. 🙂

  • Będąc singielką marzyłam, żeby być mężatką. Będąc mężatką wspominam,jak świetnie było być singielką. Nigdy nie chciałam być singielką „na zawsze” i może dlatego ten stan nie do końca mi odpowiadał. A jednak życie singla pod wieloma względami jest fantastyczne. Niezależność, nieprzewidywalność, o wiele więcej przygód. Z drugiej strony niepewność i brak wsparcia w sytuacjach awaryjnych.

Najnowsze wpisy