Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

lepsze samopoczucie

Zwolnij, czyli 3 sposoby na lepsze samopoczucie

7 grudnia 2016 paulina komentarzy 38

Choroba zmotywowała mnie do zmiany trybu życia. Niestety, z infekcją nie da się być w 100% wydajnym. Kiedy marzysz tylko o powrocie do łóżka z pracy, umysł zaczyna generować przeróżne pomysły, a u mnie jednym z nich jest zmiana priorytetów i poszukanie sposobów na lepsze samopoczucie.

Co jest dla mnie ważne?

Między przyjmowaniem lekarstw, wkurzaniem się na siebie, że nie mam siły nic zrobić, nawet czytać książek, które kocham, przyszła do mnie refleksja. Zaczęłam się zastanawiać, co jest dla mnie ważne i na ile cenię rzeczy, o których deklaruje, że są moimi wartościami?

lepsze samopoczucie

I tu, nie wszystko wygląda, tak różowo. Zdrowie, które powinno być moim priorytetem, od dawna nim nie jest. Bo ileż razy powinnam dać odpocząć oczom, a jeszcze jeden post, jeszcze napiszę jedno zdanie, dokończę projekt, odcinek serialu i tak bez końca? Zamiast odpoczynku – ciągła praca, zamiast relaksu – odpowiadanie na maile. Gdzieś zgubiłam swoje priorytety. Przytłoczyła mnie codzienność.

Podobnie z czasem dla bliskich. Czy ma czas porozmawiać z rodziną, przyjaciółmi, czy jednak zasłaniam się kolejnym zadaniem, przygotowaniem pomocy na zajęcia, napisaniem kolejnego tekstu, wzięciem kolejnego zlecenia? To, co dla mnie ważne, zostaje gdzieś z tyłu, a na pierwszy plan wyskakują rzeczy, które szybko można nabyć, ale i szybko stracić.

3 sposoby na lepsze samopoczucie

Zaczęłam się zastanawiać, co mogę zrobić, aby powrócić do równowagi, bardziej się cieszyć chwilą obecną i żyć wartościami, a nie tylko pracą. Może i ty masz ciekawy patent – jak prowadzić bardziej harmonijne życie? Ja się dopiero uczę.

lepsze samopoczucie

1.Znaleźć czas dla siebie, wpisać go w kalendarza i próbować zrobić z tego nawyk

Czas tylko i wyłącznie na to, co lubię – książkę, maseczkę, telefon do bliskiej mi osoby. Czas na nic nierobienie, na odpoczynek, na reset, który jest potrzebny, aby mieć siłę na więcej, na kolejne zadania i kolejne wyzwania.

2.Zrobić listę priorytetów i co jakiś czas do niej zaglądać

Zastanowić się, co jest dla mnie ważne, czy rzeczywiście robię tak jak myślę? Czy to, co jest na pierwszym miejscu na mojej liście, jest również na pierwszym miejscu w życiu? Taki mały rachunek sumienia, czy rzeczywiście dbam, o to co najważniejsze? Mi choroba uświadomiła, że słabo to u mnie wygląda. Dlatego na grudzień trzymam się swoich pomysłów (TUTAJ).

3.Zaplanować coś nowego

Znaleźć czas w miesiącu na nowe doświadczenie, niech to będzie inny rodzaj herbaty lub kawy, albo pójście do teatru zamiast do kina, czy udział w kreatywnym wyzwaniu. Każda taka rzecz zmienia perspektywę, niesie ze sobą nowe doznania i wspomnienia, a często bardzo dużo uczy.

Sposobów na lepsze samopoczucie może być znacznie więcej, ja postaram się wcielić w życie te trzy. A jakie są Twoje sposoby na lepszy humor i pełniejsze życie?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

#co jest dla mnie ważne#harmonia w życiu#priorytety#równowaga#sposoby na lepsze samopoczucie

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Czasami ciężko jest ogarnąć swoje życie 😉 Już niedługo u mnie pojawi się post o czasie i mniej więcej takie tematy w nim poruszę 😉
    Pozdrawiam 😉

  • Jestem w tym samym miejscu… chory kręgosłup odbiera mi motywacje. Podbieram pomysły – zwłaszcza „zaplanuj coś nowego”. 😉

    • W przypadku nadszarpniętego zdrowia widać, co tak na prawdę się liczy. Zdrówka Ci życzę i wytrwałości:) Mam nadzieję, że pomysły choć odrobinę zainspirują:)

  • „Zaplanuj coś nowego” działa najlepiej: nowa siłka, zaproszenie nowych sąsiadów na wino, założenie nowego bloga, zmiana pracy (choćby tylko w odległych planach)…

    • Wtedy plany możemy przekuć w działanie, a to najszybciej odbiera moc negatywnym myślom i zniechęceniu:)

      • Dokładnie, działać, robić, być w ruchu – to najlepsza metoda na dobre samopoczucie 🙂

  • Mój niezawodny sposób to spacer. Coś dla ciała i dla duszy. Forma medytacji. Zawsze dobrze mi robi, chociaż czasem ciężko jest wyjść z domu. Czasem tak jak Ty planuję coś nowego. Wtedy dostaję mega zastrzyk motywacji do działania 🙂

    • Mi spacer pomaga oczyścić myśli, czasami też przychodzą bardzo ciekawe pomysły:)

  • Punkt pierwszy jest idealny dla perfekcjonistów i pracoholików – my mamy największy problem z tym, żeby znaleźć chwilę na relaks czy nicnierobienie. Ja sama w ten sposób uczyłam się wprowadzać do swojego życia czas wolny – planując go sobie w kalendarzu. Ta metoda pozwala na to, że z czasem taka codzienna chwila dla siebie stanie się nawykiem 🙂

    • O tak, dokładnie taki był mój zamysł:) Jeszcze muszę wpisywać czas wolny na listę ważnych spraw, bo inaczej czasem mi go brakuje.

  • Iwona Siekierska

    Chyba jesteśmy na podobnym etapie w życiu 🙂 Najbardziej cenię sobie spokój w życiu. I równowagę, którą osiągam dzieląc czas pomiędzy siebie, pracę, rodzinę i bliskie mi osoby. Takie dzielenie czasu to fajna rzecz. Dzięki temu jestem spełnioną żoną, matką, koleżanką i ‚bizneswoman’ 🙂

    • Gratulację:) Ja chyba dalej jestem osobą poszukującą równowagi, ciągle dążącą do jakiś sensownych proporcji w tym, co robię, ale wszystko przed mną:)

  • Jeżu, a gdzie przytulanie? Do ukochanego człowieka albo zwierza, drzewo też się nada. Brzoza działa cuda💛

    • Przytulanie traktuję jak oczywistość:) Zawsze poprawia humor i jest moim codziennym rytuałem;)

  • Realizuję zaproponowane przez Ciebie punkty i … dużo więcej. To z jednej strony pochłania czas, ale z drugiej daje poczucie, że robię coś dla siebie i bliskich, zatrzymuję się na chwilę i celebruję ważne dla mnie momenty. Nie mogłabym biec bez przerwy. To nie tylko męczy, ale odbiera zdrowie, zabija kreatywność i pozbawia nas skupienia się na tym co ważne dla nas..

    • Masz rację, ciągła praca lub obowiązki odbierają radość temu co robimy, aż końcu nie wiadomo po co wykonujemy dane zadanie.

  • Punkt 3 podoba mi się najbardziej, może dlatego, że pierwsze dwa robię już regularnie. 🙂

  • Żeby to było takie łatwe. 🙁 Ale warto spróbować.

    • Najważniejsze to próbować coś zmienić, ciągle od nowa jeśli trzeba:)

  • Magda Lena

    Myślę, że powinnam skorzystać z Twoich podpowiedzi na osiągnięcie lepszego samopoczucia, bo czasem jestem jednym, wielkim kłębkiem nerwów 😉

  • Ewa

    Zdecydowanie najbardziej przemawia do mnie punkt trzeci, który realizuję co jakiś czas 😉

  • Też nie lubię rytyny i z chęcią dokonuje zmian. Odkąd mam małe dziecię wszystko jest jakby trudniejsze, ale to też nowe wyzwanie by w tym wszystkim znaleźć siebie.

  • Zmotywowałaś mnie! Dodaję to do zakładek i jutro wielkie planowanie! 🙂

  • Najważniejsze, że się na tym złapałaś i postanowiłaś coś zrobić, by lepiej o siebie zadbać:) Mnie niezawodnie pomaga dobra książka, pisanie (bo przy dwójce dzieci, w tym niemowlęciu blogowanie to zdecydowanie odskocznia i przyjemność, żeby nie oszaleć). Ostatnio odkryłam również, że jak zrobię coś twórczego (jakiś mały projekcik DIY), to mi lepiej 😉 W ogóle, jeśli masz ochotę, to wpadnij do mnie – jakiś czas temu przygotowałam listę 35 przyjemności (drobnych, tanich i nie wymagających wysiłku) 😉

    • O tak małe projekciki DIY są super odstresowujące:) Jestem w fazie przygotowywania ozdób i to jest przyjemny relaks:) Chętnie zajrzę:)

  • W moim przypadku idealnie działa wtyczka Website Blocker do Chrome’a. Można zablokować wszystko co tylko chcesz, na ile chcesz 😉

  • Podoba mi się 3 punkt, znajdowanie sobie nowych aktywności i próbowanie różności zawsze dodaje mi energii i poprawia nastrój:)

  • A wiesz, że ja nie umiem tak offworkować się? :/
    Ale wiem, że równowaga i dzięki za podzielenie się swoimi sposobami.
    Ja póki co znajduje chwilę, żeby pobiegać no i wieczorem/nocy buszuję po blogach 😉

  • A mnie zazwyczaj muzyka otrząsa gdy zagalopuję się jakoś tak, że sama już nie wiem co, po co i dlaczego robię?

    • O tak muzyka, daje wiele relaks, energię, motywację, inspirację 🙂

      • A teraz przypominaj mi o swoim wpisie conajmnie raz w miesiącu, a będzie ok (żart) 🙂 😉 !!

  • Pingback: Zmęczenie – kiedy trzeba odpuścić? - Czytaj na walizkach()

Najnowsze wpisy