Czytaj na walizkach

Subiektywnie o książkach, podróżach i życiu pełnym niespodzianek

10 inspiracji, które przyniosła mi przerwa od pracy

5 października 2016 paulina komentarze 62

Rzuciłeś pracę? A może Cię zwolnili? Myślisz, że to najgorszy dzień Twojego życia, a może cieszysz się nieskrępowaną wolnością i brakiem budzika o 6 rano? Dla mnie zwolnienie się z pracy to było jak otrzeźwienie, jak nowy start. Czas jaki miałam na zrozumienie czego potrzebuje, co mnie bardziej kręci i jakie decyzje powinnam podjąć, aby ruszyć dalej ( o tym co może pomóc w szukaniu pracy pisałam tutaj).

Przerwa od pracy i co dalej?

Rzucamy pracę z różnych powodów – chcemy lepiej zarabiać, mieć fajniejsze biuro, być bardziej szanowani, albo po prostu chcemy się rozwijać. Każdy powód jest dobry. Czy samo odejście z pracy to świetny pomysł? Nie wiem jak to jest w Twoim przypadku, ale w moim, każde odejście z pracy w jakiej pracowałam przyniosło mi coś dobrego, a przerwa od pracy była bardzo motywującym czasem. Praca sama w sobie nauczyła bardzo dużo, ale zrezygnowanie z niej dało inspirację i motywację do dalszych działań.

przerwa od pracy

1.Poszukaj tego czego kochasz

Praca nie sprawiała mi przyjemności, nie była tym co chciałam robić, więc co zrobiłam? Zmieniłam ją. Jeden raz, drugi, kolejny. Szukam dalej, cały czas próbuję nowych rzeczy i dowiaduje się, co lubię robić i co sprawia mi satysfakcję.

2.Zobacz swoje mocne strony

Rzucenie pracy jak i szukanie nowej pokazało mi moje mocne strony – wytrwałość, kreatywność, to, że mimo tego, iż cholernie się boje, to się nie podaję. Taka wiedza o sobie jest bezcenna.

3.Inni ludzie to skarb

Wspierają, kochają, są na dobre i złe. Są wtedy kiedy widzisz świat w czarnych barwach i jedyne słowa jakie przychodzą Ci do głowy to ,,nie uda się”, jak i w chwilach tryumfu, radości i sukcesu. Kiedy świadomość osiągniętego celu można podzielić z najbliższymi świat wydaje się piękny.

4.Zaryzykuj

Nie byłeś na konferencji dla blogerów, informatyków czy spotkaniu młodych mam? Nigdy nie nurkowałeś, nie wychodziłeś sam do kina, a może nie zakładałeś firmy? Spróbuj, sprawdzisz czy to lubisz, czy sobie radzisz i jak smakuje nowe.

przerwa od pracy

5.Daj sobie czas

Praca dla wielu ludzi jest bardzo ważną wartością, która nie daje tylko możliwości utrzymania się, ale jest też w jakimś sposób sensem życia. Jeśli trudno Ci bez pracy, daj sobie czas na odreagowania trudnych emocji – stresu, żalu i niepokoju. Będzie Ci łatwiej zrobić krok naprzód.

6.Wprowadzaj w życie swoje pomysł

Masz ochotę pisać bloga, robić filmy na YT, a może zapisać się na szkolenie z tworzenia animacji? Spróbuj. Jeśli masz pomysł, których od dawna chodzi Ci po głowie, wypróbuj go, może to właśnie to, co będziesz robił zawodowo, a może zostaniesz nowym Stevem Jobsem?

7.Wypłacz się i działaj zadaniowo

Pozwól sobie na płacz, nerwy, zamartwianie się, ale tylko przez określony czas. Odreaguj stres, idź pobiegać, posprzątaj mieszkanie, a później spisz zadania do wykonania i działaj. Nie zadręczaj się zdaniem, ,co będzie jak nie wyjdzie?”.

przerwa od pracy

8.Szanuj odpoczynek

Znalezienie chwili na odpoczynek, szczególnie od myślenia pełnego natrętnych stresujących myśli, to moja pięta achillesowa. Trudno mi wyłączyć myślenie, dlatego cały czas uczę się oderwania od tego, co mnie dołuje i dobija, na rzecz dobrej książki, chwili relaksu przy dobrej muzyce lub medytacji.

9.Postaw na siebie

Uwierz, ze to Ty jesteś najlepszą osobą do danej pracy, określonego zadania i od swojego życia. Jesteś ekspertem, który prędzej czy później dowie się co i jak ma robić, a do tego będzie w tym najlepszy, dlatego, że jesteś jedyny/jedyna w swoim rodzaju.

10.Doceniaj siebie

Zobacz jak wspaniale wykonujesz zadania, jaka jesteś sumienna, dokładana lub kreatywna. Pochwal się od czasu do czasu i zobacz, że to co robisz jest dobre (kliknij tutaj). Jeśli Ty docenisz swoją wartość, inni też ją zobaczą.

To 10 inspiracji, które przyszły do mnie w przerwie od pracy, w czasie , w którym miotałam się między różnymi decyzjami. Pisze je dla siebie i dla Ciebie, bo może będzie Ci łatwiej, kiedy przeczytasz, że inni też czasem mają doła (o moim kryzysie mogliście poczytać tutaj)i się łamią, a jednocześnie znajdują siłę, aby iść do przodu. Tego i Tobie, i sobie życzę najmocniej.

Zapisz

#inspiracje#jak znaleźć nową pracę#motywacja#praca#przerwa w pracy#rozwoj osobisty#rzucić pracę#szukanie pracy

Miło mi że tu jesteś, jeśli tekst Ci się spodobał. Pozostaw po sobie jakiś ślad.

Każdy komentarz to dla mnie zastrzyk motywacji.

Zobacz również moje najpopularniejsze wpisy

Poprzedni wpis

Następny wpis

  • Czasem przerwa jest potrzebna jak powietrze 🙂

    • O tak, czasem brak tchu, jeśli zagonimy się w szukaniu, zmienianiu i dążeniu.

  • Decyzja o rzuceniu nielubianej pracy musiała być trudno, ale czasami trzeba by nie zwariować 😉

    • Decyzja była trudna, ale najlepsza z możliwych, ja nigdy nie żałowałam:)

  • Ja również jestem za tym, żeby rzucać pracę, która nas nie zadowala. Najgorsze co można robić to żyć bez przyjemności i w ciągłym niezadowoleniu. 🙂 Nie jedną pracę i ja rzuciłam! 🙂

    • Dobrze przeczytać, że są inni, którzy też rzucają i próbują nowości:)

  • Każdy etap w życiu ma jakieś swoje plusy. Taka przerwa od pracy to trudny okres, ale też dobry moment na to, żeby odpocząć, uporządkować myśli i uświadomić sobie, czego tak naprawdę się chce.

    • A czasami na to, żeby dać sobie szansę żyć z tym, że nie wie się czego chce:)

  • Świetne zestawienie!
    Porzucanie pracy, która nas nie satysfakcjonuje jest mało popularna w naszej rzeczywistości – głównie niestety dlatego, że panuje przekonanie o tym, jak niewiele jest pracy na rynku i jak trzeba „trzymać” stanowiska. A prawda jest taka, że praca jest, trzeba tylko czasem zwiększyć zakres swoich poszukiwań i, właśnie dzięki elementom, które wymieniłaś, poszerzyć swoje horyzonty 🙂

    • Tu jak zwykle odzywa się oklepana ,,sfera komfortu” i wygoda człowieka, że lepsze znane niezbyt fajne, niż nieznane choćby najlepsze:)

  • Kiedy rzuciłam pracę, poczułam ulgę. To był najlepszy dowód, ze to dobra decyzja. A potem trochę się przestraszyłam, bo zaczęłam sobie na siłę szukać zajęcia. Tak, jakbym bez pracy czuła się mniej wartościowa. Myślę, że etos pracy w naszym społeczeństwie jest tak silny, że blokuje wiele osób przez ryzykownym działaniem jak odejście z pracy, która nie daje satysfakcji, założenie własnej firmy, albo zostanie pełnoetatową panią domu. Nie być zatrudnionym to trochę wstyd. Na szczęście ja już to sobie poukładałam w głowie i tego życzę wszystkim. Tak jak piszesz, chwila oddechu i refleksji jest niezbędna, jeśli chcemy coś zmienić w naszym życiu.

    • Zgadzam się z Tobą w 100%. Też przerabiałam przekonanie, ,,że muszę być zatrudniona”, ,,że bez pracy jestem nikim”. Ale dobrze wyjść na prostą:)

  • Anna Rozdejczer

    Podoba mi się punkt – doceniaj siebie, czasami my kobiety nie potrafimy tego robić, a to takie ważne!

  • Właśnie będę przechodzić przez to wszystko. Szukam nowej pracy i odkrywam uroki (mam nadzieję chwilowego) bezrobocia 🙂

    • To czerp z tego jak najwięcej i nie załamuj się kiedy przyjdzie taki spadek energii, trzymam kciuki i za odpoczynek i za nową pracę:)

  • Bardzo ciekawe przemyślenia 🙂

  • Punkt 7 jest zdecydowanie na miejscu dla mnie na teraz… oby do wtorku… Ściskam :*

  • Olivia

    świetne porady 🙂 Od jakiegoś czasu dla mnie praca to tylko sposób na zarobek, a tak na prawdę wiem już co chce robić w życiu. Jednak ujęłabym to dokładnie jak ty. Poszukiwanie, szukanie, próbowanie nowych rzeczy 🙂 Pozdrawiam

    http://www.nielegalna-strefa.blogspot.com

    • Gratuluję znalezienia pomysłu na siebie, to chyba jedna z najważniejszych rzeczy:)

  • Z naciskiem na szczęście

    10 punkt to chyba najważniejszy. Wiara w siebie jest njważniejsza. 🙂
    Pozdrawiam

  • Trafne spostrzezenia… grunt to otworzyc sie na nowe co nie zawsze jest proste…

  • Świetny wpis. Najgorsze co można zrobić, to siąść na tyłku i biadolić albo obijać się od rana do nocy. Ten czas naprawdę można wykorzystać w sposób kreatywny i rozwojowy 🙂 Ja tak miałam na macierzyńskim, kiedy za wszelką cenę chciałam do czegoś w tym czasie dojść, by potem nie zostać z ręką w nocniku. Udało się, to był dobry czas 🙂

    • Najlepiej widać wykorzystanie czas z perspektywy, tak jak Ty to opisujesz:) Mam nadzieję, że i ja za jakiś czas powiem sobie – dobrze go wykorzystałam:)

  • Zdecydowanie masz w wielu punktach rację, ale ja obserwuję z drugiej strony medalu – wielu młodych ludzi rzucających pracę z myślą ,,jakoś to będzie!”. Nie potrafią już zagryźć zębów i dać sobie rady, bo mama pomoże i da troszkę pieniędzy. To pułapka, która chyba zastępuje powoli pokomunistyczne siedzenie w pracy na siłę ,,bo nie ma innej”.

    • Zgodzę się z Tobą. Odcięcie pępowiny i wzięcie odpowiedzialności za swoje życie często nie jest praktykowane, bo stoi za tym wygoda oraz potrzeba oparcia się na kimś. Młodzi ludzie zbyt szybko się poddają i nie chcą próbować dalej, a to w tym próbowaniu jest nauka i zwycięstwo.

      • A to odcięcie nie zawsze wypada tak jakbyśmy chceli. Z jednej strony go chcemy,a z drugiej efekt nie zawsze zadowala. Pozdrawiam!

  • Bardzo dobrze napisane:P . Jestem na podobnym etapie :).

  • Płacz oczyszcza 🙂

    jednak nie ma co robić z siebie ofiary, no chyba że ofiarą się już jest i nic tego nie zmieni …

  • Dobrze jest się tak zdystansować, spojrzeć na siebie trochę spokojniej i z boku, i dojrzeć lepsze strony 🙂

  • Aneta Augustyn

    Do zlikwidowania firmy, po 23 latach jej prowadzenia ,przymierzałam się cały rok. Kiedy to zrobiłam stałam się najszczęśliwszą osobą na świecie. Największym ograniczeniem powstrzymującym nas przed zmianą jest strach, jeśli go pokonamy to uzyskamy totalną wolność.

    • Dokładnie, strach i własne wyobrażenie, o tym co będzie dalej powstrzymuje nas przed działaniem, a później się okazuje, że wcale nie było się czego bać:)

  • Punkt 9 bardzo podnoszący na duchu 🙂

    Blogowanie poza pracą ma ten plus, że nawet jeśli stracisz zatrudnienie, to coś Ci jeszcze pozostaje 😀 Nikt nas nie wyrzuci z posady blogera 😀

  • W wakacje zrobiłem sobie wakacje od bloga. 🙂 Umarł pierwszy blog, którego prowadziłem przez 2 lata – Nieobiektywny.pl. 2 miesiące wakacji dały sporo do myślenia, najważniejsze rebranding, nowe podejście do całego tematu zwanego blogowaniem. Nowe otwarcie, nowy ja. 😉

    • To widzę wielkie zmiany:) Bardzo fajnie, jestem Ciekawa tego Twojego nowego tworu:)

      • Chciałem wprowadzić do bloga piwne smaki, o których teraz rozpocząłem pisać w zakładce „+18”, niedługo recenzje piw 😉

  • Ludzie wmawiają sobie na siłę, że tylko jeśli coś robią to stają się wartościowi. Efekt tego jest taki, że w natłoku swoich obowiązków nie mają się nawet czasu nad nimi zastanowić. A czasem warto, bo może to nie jest to, o co nam w życiu chodziło 🙂

    • Miałam tak jak piszesz, zresztą dalej czasem tak mam. Dlatego coraz bardziej widzę sens robienia sobie przerw, dawania czasu, że to nic złego, że nie wiesz, lub że szukasz. To jedna z większych wartości:)

  • Przerwa nadal trwa czy znalazłaś nową pracę?:)

    • paulina

      Założyłam własną firmę;) Znaczy działalność gospodarczą i ogarniam różne rzeczy, klientów i stronę firmową, wiec się dzieję:) A Ty, jak tam w pracy?:) Widziałam, że coś nowego się święci:)

    • Założyłam własną działalność gospodarczą i ogarniam wszystko, stronę, klientów i wszystko, wszystko:) A jak u Ciebie? Na fb widziałam, że jakieś zmiany zawodowe?:)

      • Oo- ale czad!! Gratulacje! 😀 Ale że jesteś copywriterem czy jak?:)
        No ja wskoczyłam w mój świat- czyli zostałam baristka 🙂

        • Jestem psychologiem- copywriterem, więc łączę swoje pasję:) Świetnie:) To gdzie można przyjść do Ciebie na kawę?:)

          • Oo- praca i pasja- mega! 😀
            ps.Na razie nie zdradzę bo się uczę i wiocha bedzie 😉

  • Pingback: Podsumowanie października-wywiad o seksie, własna firma i jesień - Czytaj na walizkach()

  • Naprawdę świetny tekst! Taki prawdziwy.. czasami potrzebny jest taki reset i podsumowanie 😉
    Swoją drogą, tak z innej beczki- uwielbiam to Twoje zdjęcie tam z boczku! 😉 Taki ładny Rudzielec z Ciebie. Rok temu jeszcze miałam bardzo podobny kolorek 😉

    • Dzięki za komplement;) A rudy najlepszy kolor;)
      Zbyt często zapominamy, o tym, aby pomyśleć gdzie i po co idziemy, że przerwa, czasami przymusowa pomaga spojrzeć na życie całkiem inaczej:)

  • Przerwa pomiędzy pracami na podreperowanie zdrowia i złapanie oddechu, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie mi się zdarzyły w całej mojej karierze 😉 Nic tak nie ukierunkowało mnie, nie uświadomiło mi wiele cennych rzeczy i nic tak bardzo nie przygotowało do nowej, wymarzonej pracy, jak własnie ta przerwa 🙂
    Świetny tekst!

    • Bardzo się cieszę, że tak mocno zainspirowały Cię Twoje działania, tak miło czytać, że ludzie robią to, co lubią i coraz bardziej się spełniają:) Przerwy zawsze sobą dobre, często pomagają wytyczyć nowy kierunek lub skorygować kurs, w którym zmierzamy:)

Najnowsze wpisy